ACTION-MAG Przyszłości
Żeby to wszystko zobaczyć musimy przenieść się o
pięćdziesiąt lat do przodu, pojawiliśmy się dokładnie przed latającym kioskiem w
którym obsługuje robot, nad nami latają samochody po specjalnie wyznaczonych
drogach. Najmniejsze budynki sięgają ponad dwustu metrów n.p.m. , robot sam
domyślił się czego chcemy i wydłużoną ręką podał świeżutki, nowiutki, cieplutki,
prosto z drukarni numer CD-Action, na okładce był ruszający się obrazek z "Grand
Theft Auto 18 Los Angeles City", na tym obrazku główny bohater przejeżdża
jakiegoś innego gościa który akurat przelatywał przez drogę na wysokości
dwudziestu metrów. Na moim "Odrzut-plecaku" doleciałem do domu na 18 piętrze.
Siadłem na latającym samo ścielącym się łóżku i otworzyłem CD-A na pierwszej
stronie, wszystko samo zaczęło się czytać, a to wszystko dzięki mikro głośnikach
które teraz są w każdej gazecie. Wyciągnąłem dysk FGG (był to dysk o pojemności
ponad 10 Terrabajtów), był on kwadratowy o grubości jakichś 0.5 cm . Wyciągnąłem
mój mikro-komp który był wielkości klawiatury, wrzuciłem dysk do napędu i teraz
szły tylko polecenia słowne, oczywiście przed tem włożyłem Okulary Wirtualne, bo
już nikt dawno nie słyszał o monitorach. Cały mikro-komp mieścił się w małej
teczce. Jak zacząłem mówić teraz szły tylko polecenia słowne do mikrofonu który
miałem wbudowany do mikro-kompa. Na początek: "Odtwórz dysk", na moich okularach
pojawił się budynek redakcji CD-A, kolejno "Zainstaluj Action-Maga", pojawił się
trójwymiarowy kij na którym po woli ku górze przesuwała się czerwona kreska.
Kreska doszła do samej góry i mikro-komp powiedział "Instalacja zakończona",
kolejnym poleceniem były słowa "Uruchom Actin-Maga" i nagle przeniosłem się do
dzisiejszej biblioteki, było tam bardzo dużo książek, a przed moimi oczami
pojawiła się ta co pożycza książki (w tej roli "Cyber Qń'ik"), poszło polecenie
"Cyber Qn'iku szukaj textów ARCHWIMILIMIŁOPOTOPOCZERPACZKIWICZANINa Cyfrowego",
Qń pod szedł do mnie z dziesięcioma książkami, a każda jedna to jeden text, a
text był pokazywany na Wirtualnych Okularach jako film, pierwsze co włączyłem to
było "Olbrzymi stonóg cyfrowy z Loch Ness" a drugie to "Babcia chyba mnie
przeżyje?" :). Kazałem Cyber Qn'ikowi przeczytać wstęp, bo nie chciałem
wizualnego obrazu. Postano wiłem go troszkę po drażnić i nałożyłem Rękawice
czuciowe (nie co wy Qn'ika mam obmacywać ZBOCZEŃCE !!!) i wtedy się zaczęło,
mordobicie, wpierw go walnąłem z prawej, potem z lewej, a Cyber Qń się wnerwił i
mnie zdzielił z buta, kurde to dopiero bolało, nie potrzebnie na głowie miałem
czuciową czapeczkę.
I wtedy się obudziłem we własnym nie samo ścielącym się
łóżku, mieszkałem na parterze, a gdy otworzyłem CD-A to nic się nie ruszało,
piękny sen miałem nie prawdaż ?!? :)
Wasz fantasta Winix < winix@wp.pl
>
PS. Pracuje nad "Wehikułem czasu" i nad ruchomymi obrazkami w
gazetach !
PS2. Ale nic z tego (...)
PS3. Słuchałem pakietu standardowego
czyli ścieżkę dźwiękową z "South Parku", a najlepsza muzyka jest na literach !!!