Uczyńmy pochwałę...

Tekst ten powstaje po tym jak jego autor znalazl pare zin'ow (No Name, AM i inne) i po kilkudniowym studiowaniu artow tam zawartych (dlugie i patetyczne jest to zdanie nie? :)) olsnilo go.:) Tak troche serio jest to moj debiut na lamach AM (o ile ten txt sie pojawi)(trzymam kciuki ze tak;)). Stwierdzilem, ze mam cos do powiedzenia na kilka tematow i jestem otwarty na dyskusje. Jednak mala prosba: jest to moj debiut i w razie czego licze na (szybki i jak by dobrze poszlo bezbolesny lincz:)) pewne uwagi dotyczace formy przedstawiania pogladow (jak ktos zrozumial to zdanie to sie ciesze: wytlumaczy mi je :)).

Uczynmy pochwale dla... no wlasnie dla kogo? Kazdy ma wlasne wzorce (lub ich nie ma a wtedy mu wspolczuje) ktore chce nasladowac lub po prostu identyfikuje sie z zachowaniem tych osob
z tym, co one robia. Dla jednych bedzie to Papierz dla innych "dziad" lub jakas inna jednostka (dla mnie) antyspoleczna. Ja w tej wypowiedzi chcialbym zwrocic uwage na ludzi pokroju Jerzego Owsiaka czy Marka Kotanskiego. Wierze, ze wszyscy znaja te osoby i ich dzialalnosc. Owsiak i Kotanski sa to tylko przyklady, takich ludzi jak oni jest wiecej (choc wciaz za malo) jednak te dwa "obiekty" [:)] sa lub byly (S.P. Kotanski) najbardziej medialnymi przedstawicielami srodowiska.

Kazdy z nas zna dzialalnosc obu panow. Owsiak to glownie WOSP, a Kotanski Monary, Markoty i inne takie. Wszyscy ich podziwiamy za hart ducha za wytrwalosc i za ta ciagla walke z przeciwnosciami. Ale przede wszystkim za niesienie pomocy tym ktorzy jej potrzebuja. Utozsamiamy sie z ta dzialalnoscia. Za pare dni (lub ruszyl nie wiem kiedy txt sie pojawi) rusza 11 final WOSP i chyba kazdy sie dolozy, sami nie mamy, ale potrafimy "sobie" i innym pomoc. To jest piekne kazdy final to swieto. Ludzie sie zmieniaja, niektorzy nawet w swieta nie sa tak zyczliwi jak tego dnia:)

Ale to jest tylko jeden dzien w roku. gdzie pozostale 3 6 4 ??? Pomyslcie kiedy po raz ostatni komus pomoglisci tak bez niczego ? Kiedy po raz ostatni ktos z nas zainteresowal sie losem innego czlowieka? Powiem wam co widze: ogolna znieczulica (nie mowie o wszystkich ofkoz, ale mysle, ze o wiekszosci). Z punktu widzenia polskiego nastolatka nie wazne co sie dzieje z innymi, wazne ze musze skolowac kase na nowe buty\ciuchy\impreze\popijawe\cokolwiek innego byleby nowe. Tu znow notka, ze nie mowie o wszystkich, gdyby tak bylo skrzywdzilbym sporo osob (zara by sie posypaly ciegi i to zasluzone).

Do czego zmierzam? Juz odpowiadam. Stworzmy taki swiat gdzie oprocz tego pedu za kasa bedziemy dostrzegac swiat wokol siebie. Nie zrozumcie mnie zle, kasa JEST potrzebana zeby przezyc, ale kasa NIE JEST w zyciu najwazniejsza. Najwazniejszy jest czlowiek z takiego zalozenia wychodzi Owsiak. Z takiego zalozenia wychodzil Kotanski, pomagal wykolejencom zyciowym, wielu dzieki niemu moglo wrocic do normalnego zycia.

Nie mowie zeby zakladac fundacje, czy jakies organizacje pomocowe. Ale mowie zeby sie rozejrzec do okola, chodzi o naprawde drobne rzeczy: przynies zakupy chorej sasiadce, pomoz posprzatac mieszkanie emerytce z naprzeciwka, odwiedz samotna osobe. Sposobow aby pomoc innym jest milion i wiecej, czasem nawet nie wiemy jakie to jest latwe. Ten art ma sklonic was do pomyslenia: << co moge dac innym od siebie? >>. Porzucmy konsumpcyjny styl zycia.Otworzmy oczy na to co sie dzieje z innymi.

Przyklady na to ze dzieje sie zle? Prosze: ilu bezdomnych zmarlo od mrozu tej zimy? Ile dzieci zjada tylko jeden posilek dziennie? Ile rodzin zyje u nas na granidzy bankrutcwa lub w nedzy? Ludzie to nie Afryka nie Afganistan, TO SIE DZIEJE W POLSCE. Czasem tuz pod naszymi nosami. Wiem co powiedza niektorzy: nie nakarmie wszystkich glodnych, nie dam domu tym ktorzy ich nie maja. I maja racje, ale nikt tego od nas nie oczekuje. Nie ma na to szans, nie stworzymy utopii, ale dzialajac metoda malych kroczkow mozemy sie przyczynic do polepszenia tego swiata, serio!

Czas na sformulowanie wnioskow koncowych. Zdaje sobie sprawe ze ten art jest strasznie chaotyczny i zawiklany, ale wniosek do przemyslenie chyba w nim zawarlem (mam taka nadzieje:)). Nie badzmy obojetni na ludzka krzywde. Sami jako jednostka nie zdzialamy wiele, ale czasem nawet wsparcie duchowe znaczy wiecej niz wygrana w totka. Za to polaczeni pomyslem, zsolidaryzowani checia i gotowi do dzialania, mozemy zdzialac sporo. Wlasnie na takiej zasadzie dzialaja finaly WOSP. Jeszcze krotkie zdanko (kto dotrwal\doczytal do tego miejsca: gratuluje wytrwalosci :)) pamietajcie ze Polska jako narod, jako spoleczenstwo osiagalo cos tylko wtedy gdy bylo solidarne, gdy sie jednoczylo dla sprawy. Uczynmy wiec pochwale dla Jurka - sie ma oraz Kotana i im podobnych, a potem idzmy w ich slady.

BREDZIO

bredzio@interia.pl

P.S. Wszystkim sorry za ten chaos w arcie ale to jest moj debiut i licze na wyrozumialosc
P.S.2. Jestem otwarty na dyskusje i polemike
P.S.3. Chce z tego miejsca podziekowac mojej polonistce z ogolniaka za wyjatkowo nudne lekcje sprzyjajace refleksjom takim jak ta :)))
P.S.4. Rowniez chce podziekowac mojej polonistce z podstawowki za lekcje na ktorych nauczylem sie myslec