Sen kontrolowany
Niektórzy mówią na to "po fachowemu" OBE, ale ja będę wyrażał się językiem mniej fachowym ;)

Wielu ludzi mi smęciło: "chciałbym pograć sobie w taką grę, w której wszystko można by było wszystko robić, coś jak połączenie SIMSów i GTA, ale z większymi możliwościami". A mało z nich pewnie pomyślało, że rolę takiej gry może pełnić S_E_N! Wyobraźcie sobie - przejąć kontrole nad snem. Toć to można robić wszystko! Małym dzieciom pewnie udaje się takie kontrolowanie. Pamiętam jeszcze z czasów wczesnego dzieciństwa, że jak nie mogłem zasnąć wyobrażałem sobie wóz. W tym wozie siedziały ludziki podobne do pewnych cukierków z literką m. na "brzuchu". Każdy z tych ludzików był jednym snem, wszyscy "podchodzili do mnie" po kolei i mówili o czym są snem, a ja albo ich wybierałem albo nie. Gdy coś wybrałem autentycznie śniło mi się to! Więc małe dzieci potrafią bez większych problemów wejść w pewien taki stan "niby śpią, ale są świadome i rozumieją co się do nich mówi".

Rozmawiałem też raz z kolegą o przejęciu kontroli nad snem. Próbowałem później w nocy przejąć kontrole nad snem, ale nie wyszło. Za to mój kumpel powiedział, że raz mu to się udało. Był sobie w szkole i nagłe się skapnął, że coś tu nie tak i żeby sprawdzić czy mu się to nie śni postanowił wyskoczyć przez okno (! W śnie ma się trochę inny, jakiś taki dziwny sposób rozumowania :) ). Wyskoczył i nic mu się nie stało, czyli to sen. Koleś miał frajdę bo mógł robić to co chciał i być gdzie chciał, ale za długo to nie trwało bo się obudził (do szkoły trzeba było iść). Gdyby tak przejąć kontrole nad snem i świadomie ustalać to co się stanie. Czaicie? Lecisz sobie do Ameryki zwiedzasz co nie co, później ratujesz świat, albo po prostu siedzisz w domu z twoją "ulubioną" koleżanką i robicie co chcecie, tj. co TY chcesz ;))) Możliwości ograniczone tylko twoją wyobraźnią. A przyjemności doznawane podczas snu są naprawdę BARDZO realistyczne. Pamiętam śniło mi się kiedyś, że latałem do dziś pamiętam jaka to była przyjemność, podczas snu odczuwałem także inne przyjemności ;), ale nie będę wszystkich wam opowiadał. Albo strach. Czy podczas koszmaru nie boicie się realistycznie? Oczywiście, że się boicie.

Szczerze mówiąc udało mi się w małym stopniu objąć kontrole nad snem, ale trwało to (w moim sennym poczuciu czasu) jakieś prę chwil. Byłem w miejscu gdzie spędziłem wakacje i rozmawiałem z kolegami i koleżankami i nagle, stwierdziliśmy, że to nam się śni, ja więc uradowany zrobiłem w błyskawicznym tempie kilkadziesiąt salt\fikołów i w krótką chwile przeleciałem cały korytarz. Na końcu korytarza niestety ktoś mnie zagadał i zapomniałem, że to jest sen.

Zadaje mi się, że podczas snu mamy świadomość, że to nam się śni, tylko nie chcemy albo nie pamiętamy o tym. Ostatnio podczas snu z kimś rozmawiałem i w połowie rozmowy, powiedziałem jakiś wyraz typu "spoko nic się nie stało to i tak tylko sen" i w tej chwili jakby do końca uświadomiłem sobie, że to mi się śni. Powiedziałem kolesiowi z którym gadałem, że jeszcze nie kończę i starałem się jakoś jak najdłużej pozostać w śnie, ale niestety albo stety świadomość w końcu wygrała. Czyli jednak w jakimś małym stopniu wiemy, że śnimy ale nie chce nam się przypomnieć i przejąć kontrolę nad senną rzeczywistością.

Tu może już trochę pofantazjuje, ale czy nie ciekawi was możliwość tak zwanych przeze mnie "snów w sieci"? Wyobrażacie sobie podwójna przyjemność, lecisz z kumplem do kosmitów itp.?

Co sądzicie o tym wszystkim co tu napisałem? Może ktoś z was umie choć trochę przejmować kontrolę nad snem? Jeżeli ma ktoś jakieś pytania lub chce się podzielić ze mną jakimś sennym zjawiskiem proszę słać maile na adres Pan_komandor@wp.pl

Pan komandor

PS> Nie bedzie zadnych PeeSów.