.........................................................." Rutyna "

Wystarczy rozejrzeć się wokół. Popatrzeć na najbliższe otoczenie i ludzi, aby zorientować się że większość ludzkości popadła w rutynę.
Codzienność dostarcza nam tyle nowych rzeczy, wystarczy się zatrzymać i je powyłapywać. Większość z nas niezauważa ich, przelatują obok nas jak foliowy worek unoszony na wietrze. "Dzień jak codzień" - mówi większość z nas (szczerze mówiąc ja też), ale się mylimy. Każdy dzień przynosi coś nowego, nawet tak bardzo błahego jak uśmiech nieznanej osoby, co sprawia że odrazu czujemy się lepiej. Tak niewiele potrzeba do szczęścia ... naprawdę. Kto sprecyzuje szczęście ? Sukces w pracy/szkole ? Dużo kasy ? Rodzina ? Miłość ? Dla każdego szczęście przybiera inną postać, jednak nasze życie przepełnione jest w większym stopniu smutkami, osobistymi porażkami aniżeli szczęściem. Dajmy sobie szanse, urozmaićmy czymś to nasze szare życie. Oderwijmy się od rzeczywistości, zauważajmy niezauważalne, cieszmy się z czyjegoś szczęścia. Najważniejsze jest abyśmy nie popadali w tą okropną rutynę. Wtedy nasze życie będzie przmijało obok nas, a my nie będziemy w nim uczestniczyć, tylko obserwować jak osoba postronna. Codziennie wystarczy popatrzeć, choćby w autobusie, na twarze ludzi. Co wyrażają ? Zmęczenie, brak szczęścia, znudzenie życiem, zmartwienie co przyniesie jutro. Zobacz jak wygląda Twój dzień. Nie jest taki sam jak wczorajszy ? i wczorajszy ? i ten z przed dwóch tygodni ? ... właśnie. Więc co zrobic ? Sam szukam odpowiedzi na to pytanie, ponieważ moje życie ciągle wygląda tak samo, dzień po dniu. Od czasu do czasu trzeba zrobić coś spontanicznego, troche szalonego, oderwać się od tego wszystkiego, pójść inną drogą. Zobaczmy gdzie ona nas doprowadzi. Wyrwijmy się z więzi norm społecznych organiczających naszą wolność, nasze myśli, bądźmy wolni od wszystkiego co nas otacza. Lecz to tylko chwilowe momenty w życiu. Zawsze będziemy powracać do tej wielkiej maszyny społeczeństwa, a z czasem wrośniemy w nią. Zaistniał swoisty paradoks. Ludzie uważają że są wolno, a jednak są niewolnikami ... niewolnikami ... niewolnikami ...
Owszem, możemy się cześciowo wyswobodzić, ale najpierw musimy zdać sob ie z tego sprawę że zostaliśmy zniewoleni przez otaczający nas świat. Media, kościół, innych ludzi, system. Wiem ... łatwo mówić. Ale najgorsze jest chyba to że ustalamy sobie jakąś drogę życia. Planujemy przyszłość. Jak można planować przyszłość, jak można zamykać sobie drogę, ograniczać się. Ja sam nie mam żadnych planów życiowych, czekam co przyniesie następny dzień i cieszę się z każdej błahostki.

 

Mati (commodore64@o2.pl)