Przemoc komputerowa a uzależnienie



Czy kiedykolwiek przekląłeś na swój komputer, system operacyjny/autora systemu operacyjnego (Tak, tak chodzi o pana Gilla Bates'a), program który użytkowałeś ? Czy na widok niebieskiego ekranu zgrzytasz zębami i warczysz ;)) ? Czy kiedykolwiek kopnąłeś komputer ? Czy waliłeś w klawiaturę, czy męczyłeś myszkę ? Jeżeli tak, jakie uczucie ci przy tym towarzyszyło ? Wściekłość, złość, frustracja ? Czy ulżyło ci po wyżyciu się na martwym sprzęcie ?

Zauważyłem że dosyć dużo osób ma podobne problemy i to często osoby które znają się na komputerze bardzo dobrze. Takie osoby łatwiej wpadają w wściekłość niż osoby nie znające się na kompach. Pracujesz/grasz/uczysz się na komputerze i nagle bum !!! System się zawiesił. Wkurasz się okropnie i walisz klawiaturą po monitorze. To nie jest normalne, chociaż normalnie dla niektórych z was może się to wydawać normalne ;). Ile razy w miesiącu wymieniasz klawiaturę ? Na sieci można "złowić" mnóstwo filmików na których widać niezadowolonych użytkowników wyżywających się na sprzęcie. Jeden gościu pisze coś na klawiaturze. Wyskakuje niebieski ekran. On wali w klawiaturę i krzyczy że ma tego dość. Wyciąga pistolet i strzela w monitor. Klasyczny przykład przemocy komputerowej ;) Albo 4 gości jedzie samochodem do lasu. Otwierają bagażnik. Widzimy obraz z perspektywy bagażnika, jakbyśmy leżeli w środku, i myślimy że to nasze ostatnie chwile życia ;))). Lecz chłopaki wyciągają z bagażnika komputer a nie biednego człowieczka i rzucają go na ziemię. Każdy dobywa jakiejś broni, bejzbola, łańcucha i wspólnie okładają komputer. Czy to nie jest chore ?

Tak, to jest chore ! Czyli to jakaś choroba ? Nie, to nie jest choroba tylko jeden z objawów, innej, groźniejszej choroby - użależnienia się od komputera. Beginnierzy, czyli nowicjusze, lub osoby które używają komputera bardzo rzadko nie denerwują się jak komputer im się zawiesi (No chyba że właśnie skończyli pisać pracę magisterską i chcieli ją zapisać, ale im się komputer wyłączył ;))) Więc nie trzeba robić jakiś specjalnych testów, na uzależnienie od komputera, wystarczy tylko uczciwie sobie odpowiedzieć na pytanie: Czy to co robię z moim komputerem jest normalne ? Czy przypadkiem krzyki i walenie w klawiaturę nie są jednym z objawów uzależnienia ? Czy gdy starsza prosi nas o wyjście z psem/wyniesienie śmieci/narąbanie drzewa ;))) odpyskowywujemy że nie teraz, że za godzinę, jeszcze tylko skończę tę misję, zasejwuję i...?

Jeżeli chcemy się szybko wyleczyć z nałogu ciągłego grania (Ale musimy chcieć i mieć silną wolę !!!) jest taki jeden bardzo radykalny i brutalny sposób. Instalujemy sobie jeden taki programik dla kawiarenek internetowych, i np.: ustawiamy go tak aby zezwalał na tylko 1 godzinę zabawy na komputerze. Najlepiej żeby hasło do tego programu wpisała starsza siostra, mama, albo ktoś inny - nie możesz znać hasła bo na pewno nie wytrzymasz i zaraz będzie uninstall dla programiku. Zobaczysz że już po trzech dniach zaczniesz kombinować jak obejść to zabezpieczenie, a po 2 tygodniach katorgi je złamiesz ;)) a jak nie złamiesz to się wku**** i sformatujesz dysk spod DOS'a i od nowa wgrasz Windę ;))) Po np.: miesiącu zdejmujemy blokadę (tylko uzgodnijcie to z osobą której powierzyliście hasełko, bo możecie mieć problemik ;))) i bacznie się pilnujemy żeby nie siedzieć przy komputerze za długo. Mój kumpel którego ksywkę litościwie przemilczę (wiecie, tajemnica lekarska) leczył się w inny sposób z nałogu komputerowego - Po prostu usunął sobie z dysku wszystkie gry (Wariat, ja bym chociaż sejvy sobie na dyskietkę przegrał!), nie było mu łatwo jak mówił i długo się nad tym zastanawiał, ale w końcu usunął je wszystkie. (Ale to mało istotny szczegół że po tygodniu nie wytrzymał i poinstalował je sobie z powrotem ;))) Na razie nie ma skutecznego sposobu na wyleczenie się z uzależnienia komputerowego. (A w stanach jest taka klinika gdzie leczą ludzi z uzależnienia od internetu !!! Całkiem serio, gdzieś o tym niedawno czytałem, chyba w CHIP'ie, nie pamiętam...) Czekam tylko na wspaniałe pigułki które ktoś może kiedyś wymyśli, łykniemy popijemy wodą i viola ! Nie jesteśmy już uzależnieni !!!

A tak szczerze to wcale nie chcę takich pigułek, wiem że jestem uzależniony, ale na razie dobrze mi z tym i nie mam zamiaru zwalczać tego nałogu, po prostu cholernie lubię sobie posiedzieć przed monitorkiem i pogierzyć w coś przy odświeżaniu 15Hz (Tak serio mam 85HZ, nie mam zamiaru psuć sobie wzroku ;))) !!! A co do przemocy względem komputera.. Nie warto się denerwować i niszczyć sobie sprzęt... Sam osobiście niedawno rozwaliłem sobie myszkę w przypływie wściekłości i cały dzień nie mogłem korzystać z kompa !!! Katorga, mówię wam !!! Dobra znowu się rozpisałem, kończę już bo muszę sie odprężyć przy Kłejku 2 ;))) (Gra ktoś jeszce w to oprócz mnie ?) Do następnego arta !!!


   

   

uzależniony maniak komputerowy- Gordon_Freeman@poczta.onet.pl !!!


   
PS. Czy też upiększyłeś swojego kompa w jakiś sposób? Ja przemalowałem swój z beżowego na czarny i strzeliłem po bokach logo Half-Life'a (litera greckiego alfabetu - lambda w kółeczku ;)))
   
  <<< Go back