Dlaczego piractwo będzie w Polsce wiecznym problemem?

 

Ecik - ur. 14.12.89, textwriter (prawdziwie Michał Bentkowski). Autor wielu tekstów zamieszczonych w internetowym magazynie Action Mag (teksty o charakterze ogólnym, najsłynniejszy to "Krytyka o..."), również założyciel i webmaster strony internetowej, (Masters Of Basic - do kwietnia 2002 r.) później jednak znalazł się na innym znanym serwisie o programowaniu (www.programik.com), gdzie pisał teksty poświęcone programowaniu w Visual Basicu. Słynął z niespotykanej miłości rządów demokratycznych, pomysłodawca polityki Absolutnie Demokratycznej. 11 listopada 2002 r. padł ofiarą plagiatu jego tekstu.

Na to pytanie można odpowiedzieć wprost: bo taka jest polska mentalność. Może podam wam za przykład moment jak jeden z moich kolegów mówił, że widział jakąś tam fajną grę za 99 zł (był fanem takich gier i byłby w stanie kupić sobie oryginał), a drugi mu na to powiedział: "Odbiło Ci?! Po co będziesz kupował oryginał za 99 zł, jak możesz mieć pirata za 7 zł?!?". I jeśli takie będzie podejście do tematu Polaków to nic się na to nie poradzi. No chyba, że rząd zrobiłby jakieś akcje, które miałyby uświadomić Polakom jak oni przeszkadzają producentom kupując piraty. Kiedyś mój kolega dziwił się, że upadła jakaś tam firma, no to ja się pytam: "A ile kupiłeś od nich oryginałów", a on na to "Żadnego - ale co to ma do rzeczy?". Na próżno było mu uświadomić, że dużo to miało do rzeczy. On mi na to odpowiedział pewnym kulturalnym słówkiem, jakim niewątpliwie jest "Pier**lisz!". I jak przy takich ludziskach można wyeliminować tak poważny problem? Jest tylko jedno rozwiązanie - żeby sami założyli firmę, i żeby zobaczyli jak to jest, gdy zarabiają 300 000 zł mniej niż powinni. Więc jeśli ty czytelniku uważasz, że Cię producenci okradają załóż własną firmę i ustal ceny wszystkich gier na 10 zł. Żebym się tylko nie dowiedział o jakimś bankructwie.

To jest pierwsza odpowiedź na to pytanie. Ale jest jeszcze druga - osoby związane z prawem (prokuratorzy, sędziowie, adwokaci itp.) również kupują piraty. I to już jest dla mnie okropne. Przez 16 godzin walczy z przestępczością, żeby potem sam popełnić przestępstwo. Ktoś kiedyś powiedział, że to nie jest przestępstwo. To jest tak samo jak z zabójstwem. Każdemu kojarzy się to z wyciągnięciem pistoletu i strzałem. Mało komu zaś z połknięciem odpowiednich tabletek. Tak samo jest z przestępstwem. Każdemu kojarzy się to z Centrum Miasta, z podbiegnięciem jakiegoś kieszonkowca i ukradnięciem torebki. Mało komu zaś z kupieniem pirackiej wersji gry lub programu. Dopóki społeczeństwo nie zacznie się zmieniać... nic nie poradzi się z piractwem. A czy polskie społeczeństwo się zmieni? Tą odpowiedź pozostawiam wam.

Jeśli kupisz pirackiego Championship Manager 4 to będziesz skazany na wieczne nieszczęście!

Morał z tekstu: Dopóki Polak czegoś na swej skórze nie poczuje, nie wie - jak producenta kłuje.

Ecik
(Elektrownia Ciągników I Katolików)
ecio@go2.pl
www.programik.com