"Open your mind"

by

UnionJack

Witaj, drogi Czytelniku.

Znasz ten świat, prawda? Żyjesz tu lat naście, zdążyłeś już się do niego przyzwyczaić. Nie zaskoczy Cię już tak, jak wtedy, gdy byłeś jeszcze małym dzieciakiem. Bo go już troszkę poodkrywałeś, zrozumiałeś już, czemu gwiazdki świecą, czemu słonko wstaje na wschodzie, czemu jest lato, jesień, zima, wiosna... Wiesz, że Ziemia krąży wokół Słońca... Znasz już ten świat bardzo dobrze.

Akurat. NIC nie wiesz o tym świecie.

Twierdzisz, że jesteś wolny. Możesz odejść stąd w każdej chwili. Możesz też zostać, na ile chcesz. Możesz iść tam, gdzie Cię nogi poniosą. Możesz już nie wracać. Możesz być tam, kim chcesz. Możesz być tu, kim chcesz. Możesz być lekarzem. Możesz nie być lekarzem. Możesz pić, możesz brać, możesz palić. Możesz nie palić, nie pić, nie brać. Możesz zawsze, możesz wszystko. Jesteś wolny.

Brednie. Jesteś niewolnikiem.

Jesteś niewolnikiem swojego ciała.
Jak wygląda Bóg, Czytelniku? Jakim Go widzisz? Czy jest dla Ciebie starcem z siwą brodą, który z łagodnym uśmiechem obserwuje dzisiejszy świat? Zapewne tak. Dlaczego nie wyobrażasz go sobie, jako mknącego delfina, łabędzia z rozłożonymi białymi skrzydłami, czy pantery? Czy dla tego, że jesteś człowiekiem?
Nasze ciało kształtuje nasz sposób myślenia. Etruskowie wyobrażali sobie bogów, podobnych do Etrusków. Zeus przypominał niejednego greckiego filozofa. Posągi bogów Wyspy Wielkanocnej mają płaskie uszy - zupełnie, jak jej pierwotni mieszkańcy. Gdyby sosny wierzyły w Boga, to szumiąc opiewałyby jego wszechzielone igiełki.
Nasze ciało kształtuje nasz sposób myślenia. Bóg jest starcem z siwą brodą, gdyż Bóg, to Mądrość, a mądrość przychodzi z wiekiem. Wiek zaś odciska swe piętno na ciele: zabierając młodość daje w zamian zmarszczki, rzeczoną brodę, łagodne niebieskie oczy. A Bóg jest stary, bo Bóg jest od zarania dziejów.
A przecież Bóg nie wygląda jak człowiek... Bóg nie ma wcale ciała... To nasza dusza jest stworzona "na obraz i podobieństwo". Ciało, kolor skóry, wzrost - to czysta abstrakcja. Wygląd Boga to też sprawa nierealna. Bóg jest Wszechmocny... może być człowiekiem, delfinem, wszechzieloną sosną szumiącą na wietrze...
Open your eyes, open your mind...

Jesteś niewolnikiem swojego postrzegania świata.
Oklepana formułka mówi, że tęcza ma siedem kolorów. To jest taki truizm, tęcza ma tyle barw, wystarczy policzyć. Czerwony, zielony, żółty, pomarańczowy - do samego fioletu. Spytaj kogo chcesz.
Spytaj nietoperza. Nietoperz spojrzy na Ciebie zdziwiony, przekrzywi łepek. "Ile kolorów ma tęcza? - odpowie. - Głupie pytanie! Zaczyna się od czerwonego, a potem przechodzi w ciemną czerwień, w podczerwień, by wejść w ciemną podczerwień. I dalej przez wiele innych barw, aż do kresu skali". Nie usłyszysz od niego o zielonym, fioletowym. Dla nietoperza tęcza jest czerwona.
Tęcza przecież nie ma siedmiu kolorów... tęcza widziana ludzkim okiem ma ich siedem.
Open your eyes, open your mind...

Jesteś niewolnikiem symboli, którymi się posługujesz.  
Zadam Ci teraz, drogi Czytelniku, bardzo głupie pytanie. Nie chcę Cię w żaden sposób urazić - ja sam, po kilkadziesiąt razy dziennie, źle na nie odpowiadam.
Co to jest most? Co widzisz, gdy czytasz to słowo. Most. Czy widzisz falująca w dole rzekę i barkę płynąca z jej prądem? Czy widzisz sznur samochodów tłoczących się u wejścia do tego małego skrawka betonu? A może widzisz małą drewnianą kładkę nad górskim strumieniem?
Cokolwiek widzisz, źle widzisz. Most to nie nitka betonu, to nie kładka drewna. Most to cztery czarne  symbole wypisane na Twoim monitorze. Symbol m, symbol o, symbol s, symbol t. I nic więcej. Gdy jedziesz po moście, to to jest most. Gdy czytasz o moście, to jest to symbol mostu.
Open your eyes, open your mind...

Jesteśmy niewolnikami samych siebie.

Ale niewolnictwo to ma do siebie, że można je znieść. Że można je zwalczyć. To, że urodziliśmy się niewolnikami, nie oznacza wcale, że nimi umrzemy. Każdy z nas może być swoim własnym Abrahamem Lincolnem, każdy z nas może podpisać swoją osobistą Proklamacje Emancypacji. Ale trzeba walczyć ze samym sobą... beat the machine that works in your head.

Ale czy można pokonać swoje przyzwyczajenia?... Można. Trzeba odrzucić swój sposób myślenia, zapomnieć, że jest się człowiekiem... być samym myśleniem... wznieść wysoko... tam, gdzie nie ma symboli, czy ciała. I stamtąd obserwować wszystko. Z łagodnym uśmiechem na twarzy.

A tam, kto wie? Może tam można spotkać Boga? Bóg jest Miłością, to prawda... Ale Bóg jest chyba przede wszystkim Mądrością i Rozumieniem... taki jest Bóg, w którego wierzę... w którego staram się wierzyć...

Bądź Rozumieniem, drogi Czytelniku. Bądź na obraz i podobieństwo...

open your eyes, open your mind,
proud like a god don't pretend to be blind,
trapped in yourself, break out instead,
beat the machine that works in your head

PS. Wolałbyś zacząć od razu, Czytelniku? Chcesz, pomogę Ci. Zadam Ci pytanie: "Czy Ziemia kręci się wokół Słońca?". Odpowiedz sobie na nie. A potem sprawdź swoją świadomość w jakimś dobrym, astronomicznym źródle... 

UnionJack