MOTYWACJA
Siedzę sobie właśnie przed monitorem. Jest pierwszy Stycznia. W głowie mam jeszcze obrazy z wczorajszej imprezy (wszystko pamiętam!!). Ale nie o tym chciałem pisać. Ostatnio przychodzą mi do głowy dziwne pomysły (z nudów ofkoz!). Dzisiaj na przykład zachciało mi się pisać pamiętnik! Ale nie taki zwykły, gdzie opisywałbym w nim każdy dzień, a taki, w którym opisywałbym dni w jakiś sposób przełomowe (Jak mój pierwszy raz:) czy wizyta u dentysty). Jedyne, co mnie do tego skłania to fakt, że podczas opisywania danego dnia/wydarzenia na bieżąco analizowałbym swoje postępowanie. W głowie rodziłyby się inne pomysły rozwiązania opisywanej sytuacji. Do tej pory nie zastanawiałem się nad moim postępowaniem względem siebie i innych ludzi. Brnąłem przez życie po najmniejszej linii oporu i starałem się czerpać z niego jak najwięcej przyjemności. W trakcie mojej „kariery” zrobiłem niejedno głupstwo, ale zawsze udawało mi się z tego wyjść bez szwanku. Chodzę do renomowanego liceum w Szczecinie. Prawda jest taka, że z nauką nigdy nie miałem problemów. Gorzej było z mobilizacją (I ortografią:). Kiedyś byłem mały, chodziłem do podstawówki, a moją mobilizacją byli rodzice( lali po dupie aż miło:), teraz jest trochę inaczej. Jestem już starszym dzieciakiem. Na moje zachowanie rodzice nie mają już wielkiego wpływu i tu pojawia się problem!. Co teraz mnie zmobilizuje? Na pewno nie widmo zbliżającej się matury. Nie nauczyciele. A może chęć do nauki i pokazania się w szkole z tej lepszej strony? – Niestety nie tym razem. Po przeczytaniu tego nasuwa się opinia: „typowy przykład zbuntowanego nastolatka” albo „kolejny zdolny, ALE leniwy”. Tak sobie to najłatwiej wytłumaczyć, ale to mylna opinia.
Początek
roku zbiegł się z nowym semestrem. Wiadomo-nowe postanowienia i chęć uporządkowania
wszystkiego. Te postanowienia z reguły nigdy się nie sprawdzają, lecz wiem, że
w tym roku doprowadzę je (zdam maturę i dostanę się na studia) do końca. Będę
się uczył i nadrabiał ostatni semestr, który doszczętnie zawaliłem. Wygrzebię
się ze złych ocen. Zapytacie: „skąd ta pewność?”. Spełnię moje postanowienia,
ponieważ to da mi jakąś szansę by nie zginąć w tym zniszczonym i biednym kraju,
a być może w późniejszym czasie wyjechać w inne miejsce gdzie żyje się ciut
łatwiej niż tu. I to właśnie jest moja mobilizacja.
Wszyscy wiedzą, że bez studiów i języka jest teraz marnie, ale wielu z nas (tak jak ja do tej pory) nie liczą się z tym. Żyją z dnia na dzień nie myśląc o tym, co będzie dalej. Prędzej czy później wszyscy zostaniemy rozliczeni z naszej młodości. Dla wielu będzie to przykra chwila, więc Uczcie się.
ps. Rodzice wcale mnie nie bili :)
ps2 Słuchałem płytki System of a Down - Steel this album i 2paca
ps3 Ale mi nudny art wyszedł:) Obiecuje, że następny będzie wesoły!
ps4 Dzięki za dotrwanie do końca :)
Naleśnik