Czy chciałbym być kobietą?

Na wyżej postawione pytanie znam jedną odpowiedź. Jest ona przecząca. Zaraz ktoś się zacznie pytać dlaczego? Co tu dużo gadać, każdy widzi, że żyć na tym świecie jest znaczenie łatwiej pod postacią faceta. Nie zagłębiam się już nawet w sprawy typowo - fizyczne w stylu miesiączka. Choć i to przemawia na moją korzyść. Chciałbym natomiast porozwarzać pod innym względem. 

Kobieta jest na ogół słabsza fizycznie niż mężczyzna. Pomijam te parę ewenementów, które stanowią jakiś malutki procent kobiet. To, że kobieta jest słabsza naraża ją na napaści ze strony różnych meneli, którzy ostatnio w AM są dość sławni. To prawda że dla chłopaka też są zagrożeniem, ale ja zawsze mogę takiemu maskę oklepać i już się nie będzie stawiał. A kobieta? Pobije takiego gościa? Może mi powiecie, że użyje tych śmiesznych technik obrony, które pokazują w TV? To niech próbuje, ciekawe czy da rade dwóm menelom czy wyrostkom. Przypominam sobie jak niedawno wracałem z sylwestra. Szły ze mną dwie dziewczyny. W pewnym momencie nasze drogi rozchodziły się. Jednak wiadomo, że dziewczyny odprowadza się w nocy do domów z dwóch względów. Pierwszy to... chyba dobre wychowanie, drugi to, żeby jej się przypadkiem nic nie stało. W środku dużego miasta o 2 w nocy na taką samotną, ładną kobietę czyha wiele niebezpieczeństw. No właśnie uroda może takową dziewczynę wpędzić do grobu. Jest wielu zboczeńców, którzy tylko marzą aby zgwałcić kobietę. Wiele z nich prowokuje ich (nieświadomie) swoimi skąpymi albo seksownymi ciuszkami. No bo która kobieta nie chce tak wyglądać? No która, ręka do góry... żadna. A mnie kto zgwałci? Chyba musiałby być szalony :). 

Przejdźmy do innych spraw. Jak już wspominałem wcześniej kobiety ubierają się (albo chociaż próbują) seksownie. Zakładają spódniczki i bluzki z dekoltem. Co prawda nigdy nie odczułem tego, ale nie jest chyba przyjemne jak rozmawiając z facetem on gapi ci się prosto w dekolt. Być może się mylę, ale ja nie chciałbym, żeby każda kobieta patrzyła mi się na krocze. Jeżeli już jesteśmy przy sprawach "poniżej pasa" to który z was drodzy panowie nigdy nie obejrzał się w lato na ulicy za ładną, zgrabną pupą? Wszyscy? No i prawidłowo. Ale znowu, to nie może być miłe jak każdy facet z jęzorem na wierzchu gapi się na twój tyłek. Będąc już przy ubiorze to zahaczę o makijaż. Tutaj tak jak ze wszystkim, nie wszystkie kobiety mają go, ale dużo tak. Ile więc kobieta spędza czasu w łazience? Dużo. To o której musi wstawać rano? Wcześnie :). Facet musi rano tylko wejść pod prysznic na 5 minut, umyć ząbki, ogolić się i użyć dezodorantu. Czy to trwa dłużej niż 10 minut? Chyba nie. A ile masz drogi czytelniku urządzeń pod lusterkiem w łazience. U mnie zajmują one 10% całej półeczki, reszta nie jest moja, a kiedyś przyglądając się tym urządzeniom nie potrafiłem dojść do czego służą. Chyba ciemny i zacofany jestem. 

Dużym atutem dla mężczyzn jest czas. Powszechnie wiadomo, że im facet jest starszy tym jest bardziej pociągający. Popatrzcie na małżeństwa, prawie zawsze to facet jest starszy i nie rzadko o jakieś 5 lat. Ktoś może powiedzieć, że tu nie chodzi o urodę a o dojrzałość emocjonalną. Zgoda, ale czy to zaprzecza, że czas jest naszym sprzymierzeńcem? A u kobiety? Panikują jak w wieku 30 lat nie mają stałego partnera. Zewsząd dochodzą je docinki rodziny, żeby wyszła za mąż bo nikt jej później nie będzie chciał.

Dlaczego więc miałbym się zamieniać z kobietą na miejsca? Dlatego, że by mnie facet w drzwiach przepuścił? Kwiatka dał? Albo czekoladkę od której mi fałdy tłuszczy się powiększają? A może dlatego, że musiał bym siedzieć w łazience 45 minut codziennie? O nie ja dziękuję. Dziękuję Ci Boże, że stworzyłeś mnie mężczyzną.

Dishman

dishman@poczta.fm

PS. Nie martwcie się chłopaki raczej nie powinniśmy podzielić losu mamutów.

PS 2. Wolność dla plemników!

PS 3. Nie jest żadnym szowinistą. Nie poniżam kobiet, ja tylko mówię, że lepiej być facetem co nie wyklucza lubienia kobiet.