WITAM WSZYSTKICH !
<<Zapewne święto, niżej opisywane, jest już za nami, ale nie zmienia to faktu, że chcę się z Wami podzielić moimi uwagami>>
Walentynki
– hm, dla mnie osobiście, ten dzień nie jest dniem zakochanych, uważam,
że to „święto” jest tylko po to, żeby w kalendarzu można było dopisać jeszcze
jedno „święto”. Przecież absurdem jest, że w ten dzień wyznaje się miłość!
Na miłość jest dobry każdy dzień, na wyznania jak i prezenty również! Śmiać
mi się chce, kiedy słyszę, jak dziewczyny rozmawiają między sobą, największym
ich problemem, wtedy, jest to od ilu chłopaków dostaną walentynkę. Tak
bardzo na to czekają, ha ha, może mają jakieś kompleksy? Może myślą, że
w tym dniu akurat facet się przełamie? Jeśli on taki jest, to co z niego
za chłopak? Czekać z wyznaniem do 14 lutego, czysta głupota! Bo co wtedy
jak się zakocha po walentynakch? Będzie czekał do połowy lutego? Nie rozumiem
również tego, że nawet w mediach się o tym rozprawia, jakby to był 11 listopada.
Następną rzeczą, która mnie jakoś denerwuje, to fakt, iż to nie jest święto
polskie, to jest święto od kolegów z za Oceanu, a oni mają pieniądze, mogą
sobie robić prezenty AKURAT W TEN DZIEŃ, bo jeśli kogoś bardzo kochamy
i chcemy tego kogoś obdarować prezentem, to chyba nie czekamy na ten dzień?
To co teraz napiszę, będzie dla Was punktem zwrotnym, punktem, dzięki któremu będziecie chcieli zobaczyć dlaczego ja tak myślę, ale wierzcie mi, to nie wpływa na to tak znacząco jakby się Wam wydawało, otóż ja nie miałem okazji obchodzić tego święta, tak jak należy, nie miałem żadnej osoby, której miałbym podarować prezent, czy wyznać jej co czuję, nie miałem. Lecz to i tak nie zmienia mojego zdania na ten temat, przecież to chwyt reklamowy, chwyt który łapie się naszych kieszeń, każdy tylko patrzy skąd wykombinować kasę, żeby zrobić przyjemność osobie ukochanej, bądź jakiejś dziewczynie, podobającej się nam. Jak widzę te reklamy, o telefonach, o zniżkach, bo walentynki czy co tam jeszcze jest, to nic jak tylko śmiech mnie chwyta, ok. jest święto, no ale dziwię się, że ludzie bezsprzecznie się na to święto zgodzili. Czy nam, Polakom, potrzebne jest takie święto? Czy nie możemy obchodzić tego dnia, co dzień? Przecież wyznawać uczucia możemy dzień w dzień, tyle się o tym pisze, nawet bale się organizuje, no ale po co? Żeby kasa wypłynęła z naszych kieszeni? Cały ten tekst jest, nie ukrywam, zdecydowanie przeciw temu świętu, choć nie, nie mogę tak mówić, bo święto to możecie sobie obchodzić, jasne, mi to nie przeszkadza, mnie to śmieszy ! Czy tylko w tym dniu przypominacie sobie, że macie obok siebie bliską osobę? Tylko wtedy przychodzą Wam do ust miłe słowa, słowa szczere? Jeśli tak jest, to nie jest to, bynajmniej ja tak uważam, prawdziwe uczucie! Bo jeśli ktoś chce mieć kogoś tylko po to, żeby móc się pochwalić w gronie znajomych, że idzie na bal walentynkowy z tą osobą, to sorry, ale jesteście dla mnie Du**ami. Wszystko wyżej napisane, nie miało nikogo urazić! Jeśli czujecie się urażeni, to powiedzcie dlaczego? Hm? Bo co? Bo okazało się, że kochacie tylko na pokaz, że kochacie tylko wtym jednym dniu w roku, no sorry, może na urodzinach, czy rocznicach jesteście tacy zakochani, że prezenty dajecie, wyznajecie uczucia? Zastrzegam sobie prawo do tych słów, bo to ja osobiście tak uważam i nikt nie musi się z tym zgadzać, jasne pewnie znajdzie się wiele osób, które są zdecydowanie przeciwni moim słowom, ale to mnie już nie obchodzi, oczywiście mogę wysłuchać waszych opinii na ten temat, mogę, ale zdania zmieniać nie będę – aha, jeśli chcecie więcej argumentów, żeby mnie zbluzgać czy się nie zgodzić ze słowami, to powiem Wam, że mam dopiero 17 lat, no co? Każdy inaczej postrzega świat, a w tym wieku zapewne każdy masz już jakieś wyobrażenie na temat spraw nas otaczających, a i nie myślcie, że napisałem to, bo nie mogę znaleźć miłości! Bo tu się z Wami nie zgodzę, nie udało mi się, fakt, ale nie znaczy to, że chcę się wyładować na jakimś tam święcie, bo równie dobrze mogę napisać, że nie lubię Mikołaja, bo dostaję za mało prezentów, albo wolałbym je przeznaczać dla dzieci biednych, nie piszę tak, bo to mnie tak nie bulwersuje, jak to „święto”.....
Jeśli
macie odmienne zdanie na ten temat, to piszcie: eSiu
eSiu
PEACE ! ! !