=-=-= Liga Polska Manager 2002 =-=-=
Po przeczytaniu jak zawsze
recenzji tejże właśnie gry w CDA chciałem ją mieć i
rzeczywiście sprawdzić, czy jest tak słaba i nie warta mojej
uwagi. Z natury jestem uparty i póki nie osiągnę celu przez
siebie wyznaczonego, będę walczył do końca. JEszcze przed
przeglądaniem owej recki słyszałem co nieco o grze, koledzy
wręcz rozpływali się i zachwycali nią na każdym kroku,
wymieniając jej wielkie zalety, opowiadali o wynikach, jakie
udało im się uzyskać podczas rozgrywki. Nie chciałem
zostawać w tyle i do mojej kolekcji trafił tenże tytuł.
Edycja 2000 była całkiem niezła, nie powiem, przynajmniej po
raz pierwszy Polacy próbowali nawiązać jakiś kontakt z
zachodem i stworzyć w miarę profesjonalny menadżer piłkarski.
Emocjonowałem się grą przez kilka tygodni, po czym odeszła w
zapomnienie, jednak z każdym dniem niecierpliwie wyczekiwałem
na pozycję z numerkiem o dwóch dwójkach i zerach w tytule. I
stało się... Sly
Pierwsze wrażenie może niezbyt
pozytywne. Praktycznie nie ujmując nic grze, wszelakie opcje są
identyczne jak poprzednio, nie ma nowych rozwiązań. Szata
graficzna nawet mi się podoba, jest czytelna, nie przeszkadza w
czytaniu, można powiedzieć, że prawidłowo dopasowana, o
przewadze koloru zielonego. Po prawej stronie menu w
niezmienionej formie. Nic nie dodano, nic nie odjęto. Opcja
"Mecz" pozwala na rozegranie pradziwego już meczu po
ówczesnym wybraniu składu, który to trzeba ustalać w opcji
"Skład". Zdecydowanie twierdzę, że całość nie
jest skomplikowana i z łatwością przez przewijamy
poszczególne przyciski. Z innych opcji można zaciągnąć
kredyt, rozbudować własną salę, ustalić ceny biletów,
wybudowaćprofesjonalne szatnie dla zawodników, zabawić się na
akcjach. Po rozgrywkach sprawdzamy tabelę, nasze wyniki,
strzelców bramek. Ważną częścią jest kupno zawodników.
NAsi rodzimi są raczej tani i bezproblemowo kupujesz ich do
swojej drużyny, jednakże za gwiazdy pokroju Beckhama słono
trzeba zapłacić. Ale oczywiście ja, jako ten, który ma
obrcnie na koncie 879 234 12 złotych, recz ta nie wydaje się
trudna. :) Naprawdę nei kłamie! Chcecie ode mnie pewne tajniki?
Wyjawię je w następnym arcie i musicie poczekać miesiąc,
ewentualnie nawet skrobnę screena z moim budżetem. Wracając do
gry. Sam mecz, czyli już po przeanalizowaniu i zdefiniowaniu
wszystkich opcji, nie jest porywającym widowiskiem, odbywa się
w trybie tekstowym, z boku masz małe boisko i pasek, który w
miarę rozwoju wypadków boiskowych, wędruge to ku górze, to na
dół. Pierwsze wrażenie może nie jest zbyt pozytywne. Ogólnie
gra jako całość jest identycznym klonem edycji 2000 i prawdę
mówiąc nie zalecam do kupna, a odpalenie wcześniejszej Ligi
Polskiej. Poziom trudności "nowego" tworu początkowo
wydaje sie strasznie trudny, nie raqz przyjdą porażki z
słabymi drużynami, jeśli jednak pogłówkujesz i odpowiednio
ustawisz drużynę, zobaczysz, że nie jest strasznie i wynki
rzędu 5:0 pojawiać się będą w każdej kolejce. To jedna z
największych wad tej gry - po prostu rezultaty są komicznie
śmieszne i nierealne. Istnieje szczególnie taki jeden babol:
jeśli do połowy strzelić pięc goli, po przerwie twoi
zawodnicy na pewno (!) nie uzyskają ani jednego, mimo iż okazji
będzie kolosalnie mnóstwo. Cóż, widać w świadomości
autorów więecej bramek nie pada...
Reasumując, gra jest razcej
krokiem w tył według mnie i moje nadzieje na lepszy produkt,
który ma szansę nawiązać walkę z czołówką, okazał się
niewypałem. Brak nowalijek, nowych opcji i kilka denerwujących
baboli zdecydowanie obniża wartość tej gry. A myślałem o
grze pokroju CM... :)) Mimo wszystkich ustępstw i braków,
zagrywałem się w nią przez długi czas i osiągnąłem
wszystko, czego można dokonać. Kilkanaście razy wygrałem
Ligę Mistrzów, rokrocznie zdobywałem Mistrzostwo Polski, a
mój niewiarygodny budżet osiągnął niesamowity poziom. Z
pewnością produkt nie jest dla wszystkich i nie wymusi na nich
jakiegokolwiek zaangażowania, jeśli nie czują sympatii do
sportowego gatunku, jednakże spora część moża, acz nie musi,
być zadowolona, mimo iż to idealny klon LPM 2000. Z taką
myślą się z wami rozstaje, a poradnik na zbicie niezłej kasy
powinniście zobaczyć za miesiąc...