| Humor sportowy |
Humor, czyli
coś, co jedni posiadają, a drudzy nie. :) Tutaj
najśmieśniejsze rozmowy, wygłoszone komentarze, dziwne
pomyłki komentatorskie, czasem może nawet trafi się zdjęcie.
Jeśli pod ręką macie materiały związane z tym działem,
ślijcie nie wahając się. Oglądajcie, zapisujcie, wysyłajcie,
ja publikuje i wie o tym cały świat. :) Dziś tylko kilka.
Zresztą bardziej obeznani będą zapewne wiedzieć, skąd to
jest. :)
****************************************
Król pewnego afrykańskiego
plemienia wraca z Europy i opowiada poddanym swoje wrażenia: Rozmowa dwóch przyjaciółek: Pewien staruszek o słabym sercu
wygrał w zakładach piłkarskich 100 tysięcy złotych. W
obawie, że radosna wieść może go przyprawić o zawał,
rodzina poprosiła, by przekazał mu ją proboszcz: - Kto to jest arbiter? - Kto to jest optymista? - Co robi butelka na stadionie? Trener do początkującego
piłkarza: ***************************************
- Tam jest zupełnie inaczej! My chodzimy odziani w liscie
palmowe, oni chodzą w spodniach i marynarkach. My bawimy się
tańcząc wokół ogniska, oni zbierają się przed skrzynką ze
szklanym ekranem, my... Po zakończeniu opowieści, król żegna
poddanych i karze zostać tylko czterem szamanom.
- A dla was panowie, mam taką wiadomość, że mózg staje!
Otóż w mieście zwanym Londynem zawieziono mnie na taki zielony
plac, który przecinały białe linie. Wokół tłumy
hałasujących ludzi. I w pewnej chwili na ten plac wybiegło 22
facetów- jedenastu w białych strojach i jedenastu w czerwonych.
Po chwili dołączył do nich facet ubrany na czarno z gwizdkiem
w ręku. Gwizdnął i w tej właśnie chwili lunął deszcz,
jakiego w życiu nie widziałem!!!
- Gdzie twój mąż?
- Poszedł na mecz żeńskiego futbolu. Myślał bałwan, ze po
meczu będą wymieniać koszulki...
- Słuchaj Józefie - zaczął ksiądz ostrożnie- gdybyś tak
wygrał większa sumę, powiedzmy sto tysięcy- co byś zrobił z
takimi pieniędzmi?
Staruszek zastanowił się przez chwilę.
- Cóż, na pewno na początek dałbym z pięćdziesiąt na
księdza kościół.
Proboszcz padł martwy na ziemię.
- ???
- Postronna osoba na boisku piłkarskim, która zwykle decyduje o
zwycięstwie jednej z drużyn...
- Facet, który siedząc w celi śmierci chce kupić bilet na
finał mistrzostw świata w piłce nożnej, mających się odbyć
za cztery lata.
- Szuka sędziego.
- A co robi sędzia na stadionie?
- Chowa się przed butelka.
- Tylko dwie rzeczy stoją na przeszkodzie, abyś został dobrym
piłkarzem.
- Jakie?
- Twoje nogi!