=-=-= Bierki :) =-=-=

Tytuł bardzo ciekawy i interesujący. Otóż moim mili państwo natrafiłem na grę, co własnie nazywa się "Sticks", czyli Bierki. Kto z nas nie grał w tę wspaniałą grę i nie chciał zwyciężać. Wymagała nadludzkiej precyzji i koncentracji oraz spokoju. Jeden niewłaściwy ruch i przegrałeś, a pulę zgarnia przeciwnik. Takie życie... Gra znana ta już od wieków, pocinali w nią bodajże Chińczycy, a przez następne kilka pokoleń zyskiwała sobie coraz większą popularność. Lata świetności przeżywała w ostatnim dwudziestoleciu, a jak się o moje uszy dotarło, powstawały nawet ligi zrzeszające kilkunastyu zawodników tworzących kilka ekip i ci ze sobą współgrali. Istotnym faktem było to, iż ludzie poniżej pewnego IQ nie mieli praktycznie szans. I ja tu nie wspomnę, ile te IQ wynosiło... :) Trzeba było dobrze rozumować, a sama gra poniekąd również uczyła wybierać najlepse rozwiązania do danej sytuacji. Przez początkowe partie można było się denerwować, że nic nie wychodzi, jednakże z biegiem czasy postępy uwidaczniały się. Wielu ludzi z pasją oddawało się temu zajęciu, w chwilach wolnych pogrywali, a każdy mecz był na wagę złota. Powszechnie kto prezentował wysoki poziom - zyskiwał sympatię i szacunek innych. Ale na czym może to polega, ponieważ na razie z moich wynurzeń nic nie da się o grze powiedzieć.

A więc bierki to takie długie i proste patyki o różnych zakończeniach. Dziś jest wiele odmian, pododawano jakieś nędzne kolory, próbuje się ulepszyć, ale moim zdaniem zdecydowanie tylko przeszkadza to w rozgrywce. Najważniesza bierka ma 25 punktów i jeśli ją wydobędziesz, praktycznie wygrałeś mecz. PRzeciwnik może sobie wyciągać 24 sztuki po jeden punkt, a ty i tak będziesz lepszy. :) Mamy jeszcze bierki o puktowaniu 3,5,10 pkt i każda charakteryzuje się innymmi koncówkami. Harpun posiada trzy takie "widły", jest również potocznie zwana "łopatka". Fenomenem tej wspaniałej gry jest to, iż z ówcześnie zdobytych "narzędzi" możesz wyłuskiwać następne! Pomagasz sobie nimi, podtrzymujesz inną bierkę, a później elegancko ją wyciągasz ze stosu leżącego na stole itp.

Co ja wam jeszcze mogę tu powiedzieć. Nie będę się zbyt wiele rozpisywał, ponieważ mało miejsca, a postawiłem dziś na dział "Download" a nie "Artykuły". Za miesiąc będzie inaczej. Z góry jednak zachęcam ludzi, którzy jeszcze nie poczuli rywalizacji tej gry i którym kojarzy się ona z nudą i cierpliwym czekaniem, po prostu musicie w nią zagrać. Mimo swej jakże powolnej "animacji", możę przykuć na długie godziny i dawać emocje. Ja z wujkiem na wakacjach bez przerwy zagrywaliśmy się w tą grę przez 14 godzin... Po prostu wciąga niczym komputerowe Pacmany, dzisiejsze Quake'i (chyba tak sie to pisze) i jeszcze wiele innych gier. Wcale komputer nie musi służyć do fajnej zabawy, a wystarczą proste patyczki, abyście poczuli smak radości i pojedynku...

sly

Wiem, że to nie była recenzja gry "Stikcs", ale ja na to nic nie poradzę. :)