=-=-= Eksploatowanie młodych talentów =-=-=
Eskploatowanie - no
właśnie... Polska ma wiele piłkarskich choćby talentów, ale
poprzez nonszalancję i pewny sentyment albo nie chcą dawać im
szansy, albo zajeżdżają na treningach tak, że następnego
dnia chłopak nóg nie czuje. Istnieje w Polsce sytuacja, gdzie
sprowadza się zawodników z innych krajów, którzy są jakimś
niby cudem, niby zbawieniem, a tak naprawdę wypadają blado
nawet przy juniorach. Popatrzcie sobie na Hiszpanię, gdzie co
rok wydobywa się tyle wszechstronnych kopaczy, dba o nich,
zapewnie jak najlepsze warunki, podczas gdy u nas... Prezesi taki
klubów nie myślą chyba o zyskach, o szkoleniu młodzieży, o
czasach kilka lat później, kiedy odpowiednio wytrenowany
małolat mógłby stanąć bark w bark grając na
pierwszoligowych boiskach. Kuźnie talentów rokrocznie
wyłuskują kogos nowego, próbując go kształcić, jednak
znając warunki polskiej piłki, na wiele to się nie zdaje,
praktycznie na nic. Tak, kwestia odpowiedniego przygotowania,
jakieś sauny, siłownie, cacka... wszystko to znajdziemy na
zachodzie, gdzie popyt na 17 letnich chłopaków jest
niesamowity. Ale rządzi przede wszystkim strach i lęk o wynik
meczu. Specyfiką polskiej piłki jes to, że najważniejsy jset
końcowy rezultat, trzy punkty, jeden czy zero... Tam prezesa nie
obchodzi, czy gra małolat (chociaż zapewne nie chce, żeby taki
grał) a sam dowiaduje się tylko o wyniku. Trener natomiast pod
presją siły wyższej juniora wpuścić się boi z zdaniem, że
zaraz coś na boisku mu nie wyjdzie, padnie bramka, dostanie od
trenera ochrzan itp. Pewnej polityki tutaj nie rozumiem. Czy
coache chcą, żeby łepki zaczęły grać w wieku 25 lat
dopiero?! O nie, zdrowa przesadza, moi mili. Takie zawodnika
powinno wkomponowywać się w skłąd, dawać mu szansę po 10
minut choćby na mecz, niech się ogrywa, poczuje smak
pierwszoligowej piłki, trochę zasad, cwaniactwa boiskowego.
Powinno odmładzać się składy zdecydowanie. Co z tego, że na
przykłąd drużyna, gdzie gra 5 juniorów przegrywa w lidze
kilka meczy? Ale przecież po jakimś czasie będzie widać
efekty pracy, zgranie, a przede wszystkim występujący u nich
głód piłki, chęć pokazania się z dobrej strony.
Popatrzcie sobie na
Ajax. Gra tam kilku(nastu) nawet juniorów siedemnastoletnich w
pierwszym składzie, ogrywają się uczestnicząc w lidze
mistrzów, walcząc z najlepszymi zawodnikami świata, ale mimo
wieku nie są poniżani, odtrącani od reszty drużyny, tak jak u
nas. Wydaje mi się również, że w Polsce "dziadki"
piłkarskie boją się o swoją pozycję klubową, nie podają na
treningach piłki juniorowi, żeby ten nie strzelił gola i nie
pokazał się z dobrej strony, tak naprawdę każdy dba o własne
interesy, o swoją forsę i wyjście w podstawowym składzie na
mecz. Wracając do Ajaxu: co juniorzy tam robią? Jak to co,
grają najnormalniej w piłkę, będąc zdecydowanie lepszymi od
starych wygów, dynamiczni, zwinni i szybcy. I jakoś nikt nie
narzeka, zespół mimo kilku porażek gra fenomenalną piłkę,
ofensywną - z polotem na bramkę przeciwnika. I jakoś nikt nie
krzyczy, nie wywołuje klubowych kłótni. A gracze już na
piłkarskiej prawie emeryturze czasem nawet krzyczą:
"Pomóż", co u nas na pewno nie występuje...
sly
* To była piewsza
część o eksploatowaniu młodych talentów. Następna za jakiś
nieokreślony czas.