Karcianki, z czym to się je - Riposta

Text będzie krótki, ponieważ art. Yabola nie jest na tyle beznadziejny aby się nad nim długo rozpisywać i mieszać z błotem. Pamiętam jak kiedyś spotkaliśmy się ze znajomymi aby pograć w naszą ukochaną karciankę. Po kilku godzinach obcowania ze sobą, zacząłem z nudów grzebać kumplowi po mieszkaniu ;P. I natrafiłem na stary numer CDA. Przeglądając znajduję właśnie ten text, który Greg zamieścił miech temu w klasyce. Oto moja reakcja: miejscami tak mi się chciało śmiać, że był to czysty rotfl [rolling on the floor laughing]. Ten arts jest czystym przykładem tego co napisała Clay w artykule o tym jak pisać texty. Widnieje tam jeden z podpunktów, mianowicie rozszerzenie 2: "NIGDY, NIGDY, NIGDY NIE PISZ O CZYMŚ CZEGO NIE ZNASZ". Lord po trochu zawadził o to zdanie/prawo. Moim zdaniem text jest dobry, jednak wymaga kilku poprawek. Na zewnątrz wygląda to jak wprowadzenie do mtg. W środku okazuje się, że jest to "instrukcja" zapisana za pomocą gry komputerowej, która była rozprowadzana tylko we Francji [u nas pojawiła się kilka lat temu w wakacje, dodana do jakiegoś czasopisma]. I tu tkwi jeden z poważniejszych błędów artykułu: po co Lord pisał ogólnie o mtg, skoro obcował z nim tylko i wyłącznie za pomocą komputera? Świadczy o tym fragment o dobieraniu kart. W grze jest błąd, każdy z graczy dobiera po 7 kart. Grając w karciankę w realu jest trochę inaczej. Zaczynający dobiera 7 [ten kto wygrał rzut kostką/monetą], oponent 8 kart. Pisząc o tym w ten sposób owszem wprowadza nowych graczy w temat, lecz zarazem pisze kilka złych rad, powtarzam nadal - nie mając żadnych styczności z karcianką w rzeczywistości: "Jeśli chcesz zbierać talię wielokolorową (różne typy landów), to dołóż do niej sporo artefaktów i tzw. artefact creatures". Nie prawda, jeżeli dobrze złożymy mana-base [landy] to niepotrzebne są nam artefakty aby dochodziła mana. Owszem można takie wrzucić, nie mówię aby w ogóle tego nie robić, ale tylko po to żeby mana nam dochodziła? W życiu. Po za tym Yabol nie wspomina o mulliganie [zmianie ręki], który notabene w gierce jest [pewnie nigdy nie korzystał...]. Kolejną złą radą wg mnie jest: "Na początku kupujemy zestaw podstawowy". Tu też się nie zgodzę, ponieważ jest to pierwszy z błędów jaki robimy. Powinniśmy kupić w miarę średni deck od kogoś kto już siedzi w mtg. Wyjdziemy na tym o wiele lepiej i zaoszczędzimy pieniądze. Możliwe, że przy zakupieniu zestawu podstawowego poznamy przynajmniej trochę zasad, ale czy nie lepiej robić to przy lepszej talii? Podsumowując text jest miarę dobry, lecz napisany "na siłę", bez wniknięcia w temat. Zakończę ten art zdaniem, które napisałem na liście: "Starzy wyjadacze ostro się pośmieją w trakcie czytania tekstu, lecz początkujący nie za bardzo".

Avatar