Papugi faliste okiem właściciela


    Papuga falista - mały, kolorowy ptak, zamieszkujący klatkę dla papugi jeśli się ją do niej włoży i zamknie.
To tyle jeśli chodzi o moją encyklopedyczną wiedzę na temat tych stworzeń. Jakieś cztery lata temu miałem - teraz już świętej pamięci - papugę. A właściwie papugi, ale wszystko po kolei.
    Jeśli chce się mieć papugę falistą wystarczy iść do pierwszego lepszego sklepu zoologicznego i wypowiedzieć tajemną formułę godną samego Harry Potter'a "Poproszę papugę falistą". Jeśli po tych słowach usłyszymy od sprzedawcy "Na twardo czy na miękko?" to powinniśmy iść do innego sklepu. Koszt papugi z klatką to jakieś 30 - 50 zł. Przy wyborze ptaszka możemy kierować się tylko i wyłącznie wyglądem.
Z własnych obserwacji wiem, że niebieskie są bardziej inteligentne. Dlaczego? Nie mam pojęcia. Jeśli chcemy samiczkę wybieramy taką z niebieską naroślą nad dziobem, a jeśli samca to z brązową. Młode osobniki mają ową narośl białą i nie można rozróżnić ich płci metodami konwencjonalnymi, natomiast by wykorzystać metodę niekonwencjonalną musimy mieć ukończone osiemnaście lat.
Najlepiej jeśli papuga przebędzie drogę ze sklepu do jej nowego miejsca zamieszkania w tekturowym pudełku z dziurkami. Gdybyśmy ją przenosili w klatce biedactwo zmarłoby na zawał serca pod wpływem stresu, wywołanego "miejskim życiem".
    Gdy ptaszek jest już w klatce należy dać mu jakieś dwa dni spokoju, tzn. nie zachowywać się jak Elmirka z Animków, nie głaskać go, nie pieścić, nie przytulać i nie bawić się z nim w "biedny ptaszek przywiązany do torów kolejowych zaraz umrze".
Gdy papuga falista przyzwyczai się do swojego nowego domu możemy zacząć przyzwyczajać ją do siebie.
Wskazane jest by co najmniej raz dziennie otwierać jej klatkę by sobie polatała po mieszkaniu i w ten sposób oswoiła się z nim. Tylko uwaga na kwiatki i tapetę! One lubią sobie poskubać. Radzę kupić im specjalne wapno, które zaczepia się w klatce by dziobały je i w ten sposób strzępiły dziób.
    Tresurę najlepiej zacząć rano, gdy nasza papużka jest w pełni sił. Kładziemy pokarm na dłoń, wkładamy ją do klatki i cierpliwie czekamy aż ptaszek się posili. Powtarzając to codziennie możemy oswoić papugę do takiego stopnia, że będzie właziła nam na kark, a wtedy poczujemy się jak prawdziwi piraci.
By nauczyć ją mówienia codziennie rano należy powtarzać jaj przez jakieś pięć minut słowo, które chcielibyśmy by znała.
Ja swoją nauczyłem mówić tylko "Ćwir, ćwir"... ale wam się na pewno uda.
    Chciałbym powiedzieć coś mądrego na temat hodowli papug w domu i o tym jak je rozmnożyć, ale ja po prostu kupiłem drugą papugę i budkę lęgową, a natura zrobiła resztę. Po jakimś czasie miałem trzy małe papużki. Posiadanie papugi od maleńkości ma wiele plusów.
Pierwszy jest taki, że stworzonko jest przyzwyczajone do mieszkania no i do Ciebie. Drugi to taki, że Cię nie dziobie. Trzeci - łasi się do Ciebie jak kot i jest lepszym przyjacielem od psa. No i pomaga w odrabianiu prac domowych trzymając w dziobie długopis gdy piszesz.

Dobra, kończę już ten lamersi tekst. Poradniki to nie moja specjalność.
{Izabelka: Nie słuchajcie go ;-). Ślijcie pochwały na adres poniżej. Ten tekst jest świetny! }

Andrew ( andreandrew555@wp.pl )

===== Papugi zdechły, teraz mam kanarka.


MENU

Wstęp
Tekst miesiąca
Dinozaury
Ciekawostki
Pod lupą
Gry
Wiersze
Funzone
Artykuły
Klinika
Linki
Kanarki
Wasi pupile
Wywiad
Konkurs
Listy
Redakcja
Współpraca
Powrót do AM