Opowiadania
Czytelników


Cykle

Inne

POWRÓT DO
AM




 
  <<< poprzednie :::: następne >>>
 

:::: Mariusz Saint ::::

MGS - Metal Gear Sącz

Dramat z jednym aktem


[[ Małe info: osobom dokładniej zapoznanym z fabułą gry "Metal Gear Solid" tekst ten wyda się, mam nadzieję, zdecydowanie bardziej zrozumiały i, mam jeszcze większa nadzieję, jakośkolwiek śmieszny. Aha - przez tę sztukę teatralną wcale nie chcę wyrazić, że nie podoba mi się przerysowanie postaci w tej grze, którą nawet dosyć lubię . . . ///

Osoby:

Komandos Bożydar - żołnierz profesjonalny, cyniczny i obojętny;

gen. Ziemowit Puszka - podejrzanie uśmiechnięty, z początku miły dla Bożydara;

Marian Kuncyk - niezbyt inteligentny, acz silny, wrogo nastawiony do Bożydara;

Jarosław Trombka - chudy, nawiedzony, od kwietnia do września potrafi lewitować, nie zdejmuje nigdy swojej maski przeciwgazowej i kombinezonu narciarskiego;

Wincenty Kluska - świrnięty miłośnik folkloru góralskiego, mieszka w Trzetrzewinie, nieobliczalny;

Boss: Bogusław - brat Bożydara, inteligentny i złośliwy, nienawidzi brata za niejasne zdarzenie z przeszłości

oraz pewien przedmiot

Nadajnik - wielki czopek, który można przemycić w ograniczonej liczbie miejsc.


Scena 1
(w tle brzmi piosenka Budki Suflera: "Ta niedziela jest jak film, taniej klasy "B", facet się pałęta w nim w nieciekawym tle, scenarzysta forsę wziął, potem zaczął pić, i z dialogów wyszło dno, zero, czyli nic"; Bożydar siedzi w ciemnym pomieszczeniu na krześle, ubrany w sam jeno podkoszulek; przed nim stoi gen. Puszka)

Bożydar - Po coście mnie tu sprowadzili? Chyba nie w celach grzecznościowych?

gen. Puszka - Zgadłeś! Musisz powstrzymać byłych kumpli z jednostki specjalnej "Borsuk". Wykradli oni wirus superpłodności: "Condon-die". Wiesz, co to jest. Musisz go odebrać. Nie wiemy, ilu ich jest dokładnie, ich liczba waha się pomiędzy 3 a 5. Jedno wiemy na pewno: jest tam Bogusław.

Bożydar - Bogusław! Znowu coś wymyślił! Chce się zemścić na mnie!

gen. Puszka - Dlatego właśnie ciebie wysyłamy. Wyruszasz natychmiast. Jeszcze tylko jedna sprawa... nadajnik...

(tu gen. Puszka nieśmiało pokazuje nadajnik)

Bożydar - Hej! Co to ma być!? Zostawcie mnie...!

(pomieszczenie widziane z oddali, słychać przeraźliwy krzyk Bożydara)


Scena 2
(Bożydar idzie, rozglądając się na boki, zza przeszkody wyskakuje Kuncyk)

Kuncyk - Co, kolego! Dalej nie pójdziesz! Umrzesz!

Bożydar - Ile jest 7*9?

Kuncyk - yyy...

Bożydar - To był twój błąd!

(atakuje Mariana, walczą. Kuncyk pada)

Kuncyk - To ile jest 7*9? Chcę wiedzieć przed śmiercią...

Bożydar - Nie dowiesz się tego, skurwielu!

(zabija Mariana, idzie dalej)

Bożydar - Sam nie wiem...

(wtem wyskakuje Jarosław Trombka)

Jarosław - Jestem Psycho Jarek! Tu twoja droga się kończy! Zabiję się moimi telekinetycznymi mocami!

Bożydar - Taak!? To mi je pokaż!

(Jarosław rzuca krzesłem w Bożydara, ten z trudem robi unik)

Bożydar - Srać na takie moce!

(walczą... Jarosław w końcu pada wyczerpany)

Jarosław - Mam ostatnie życzenie... możesz ściągnąć mi moja maskę?

Bożydar - Oczywiście! Zrobię to za pomocą moich telekinetycznych mocy!

(zdeptuje głowę Trombki butem, idzie dalej. Słychać piosenkę "Golec uOrkiestry" - "Ściernisko". Wyskakuje Wincenty Kluska)

Kluska - Nie pseskodzis nom! Zołijek cie!

Bożydar - Czemu mówisz gwara góralska? Przecież jesteś z Poznania!

Kluska - Milc, ceprze! Pocujes smak mojej ciupaski!

(Bożydar walczy, wyrywa Klusce ciupagę i uderza go nią w głowę)

Bożydar - I to by było na tyle. Hej!

Boss - Zawsze zachowywałeś się głupio.

Bożydar - Bogusław! Ty znowu swoje! O co ci właściwie chodzi?

Boss - No dobra. Powiem ci. Twoje imię powinno być moje! byliśmy chrzczeni razem, ale kiedy ksiądz już miał zaczynać, w kościele rozległ się głos Boga: "Tylko nie Bożydar! Nie pozwalam!" Więc Bożydarem mianowano ciebie. Ale teraz zginiesz za to!

Bożydar - I niby to ja jestem nienormalny...

(walczą, Boss wygrywa, ale Bożydar w ostatniej chwili sięga po pistolet i zabija Bogusława)

Bożydar - Tam, gdzie teraz jesteś, Bóg nie ma władzy.

(podnosi fiolkę z wirusem, wchodzi generał)

gen. Puszka - Hej, Bożydar, dobra robota! Oddaj wirus!

Bożydar - Tak, oczywiście!

(Bożydar wyjmuje z kieszeni usunięty uprzednio z ciała nadajnik i rzuca nim w generała, nokautując go)

Bożydar - Oddaję go... naturze!

(rzuca fiolka o ziemię)

Bożydar - ludzie wszystkich krajów, mnóżcie się!

Koniec


/// . . . I jeszcze jedno - imię i nazwisko Mariana Kuncyka zaczerpnałem z reklamy Magazynu Komiksowego "Produkt". Więc jeśli masz jakieś spostrzeżenia, uwagi, komentarze, bluzgi, obrazki, grę Neverwinter Nights do przesłania, to z łaski swojej poślij je na mój adres mejlowy. ]]


Mariusz Saint

mariuszsaint@interia.pl


<<< poprzednie :::: ^^ do góry ^^ :::: następne >>>