Występ to najnowszy album w dorobku Kazika
Staszewskiego. Album ten jest w dodatku pierwszym albumem koncertowym tego
artysty i został wydany pod szyldem KNŻ'tu. Kupiłem ową koncertówkę z
dwóch powodów. Pierwszy to moja sympatia do twórczości pana Kazimierza
S. Drugi to nieprzyzwoicie niska cena, czyli niecałe 30 złotych!!! Należy
dodać, że w pudełku znajdują się dwie, a nie jedna płytka (w tym
miejscu składam pokłon & oddaję cześć Kazikowi za tą cenę). Widać
tutaj wyraźnie, że walka z piractwem NIE powinna polegać na podwyższaniu
cen płyt. Chyba tylko Kazik i kilka innych grup w naszym pięknym kraju mają
tego pełną świadomość (miej świadomość :D ) i walczą o niskie ceny
swoich płyt. Żeby tak jeszcze zagraniczne wydawnictwa można było kupić
w normalnym sklepie po podobnej cenie, a nie szperać gdzieś po sklepach
internetowych. No, no, ale prikrasny (i długi też :P ) wstęp mi wyszedł.
Na album składają się 33 ścieżki z czego dwie to nie piosenki.
Na pierwszej z nich słychać jak zespół zabiera się powoli do grania -
takie tam zwykłe intro, ale lepsze od wszystkich intr slipknota ;P. Drugą
niepiosenkową ścieżką jest zabawna opowieść o pewnej kobiecie,
opowiedziana w stylu podobnych historyjek z poprzednich płyt Kazika. Reszta
to już standardowe piosenki i nie będę wszystkich tutaj opisywał, bo
jest tego trochę. Zajmę się tylko kilkoma. Ale to za chwilę - teraz
kilka słów o nagraniu jako takim. Koncertówa jak wiadomo nie jest jakimś,
nie zawsze idealnej jakości, bootlegiem, lecz oficjalnym wydawnictwem należącym
do oficjalnej dyskografii zespołu (ale ładna definicja :P). W związku z
tym wypadałoby, aby słuchająca takiego albumu osoba mógła odróżnić
śpiew wokalisty, grę muzyków i odgłosy publiczności od siebie. Z tego
zadania Występ wywiązuje się bardzo dobrze. Inna sprawa to różne
wpadki. Tutaj udało mi się wyłowić drobne pomyłki Kazika podczas śpiewania
"12 groszy" i "jeszcze polska", ale nie uznaję tego w żadnym wypadku za minus. Ogólnie
słuchając tych płytek widać (słychać), że na scenie muzycy
zachowywali się bardzo spontanicznie. Niektórzy mogą powiedzieć, że to
nie jest spontan tylko prowizorka :> Polecam tu posłuchania dwóch utworów
- "konsumenta" i "artystów". Atmosfera całego koncertu
jest bardzo luźna i wesoła. Kazik wali różnymi śmiesznymi tekstami,
tudzież kompromituje Andrzeja "Trędowatego" L. - jednym słowem
jest fajnie (wiem... to dwa słowa). Co do najlepszych utworów na płycie
to powiem, że niestety płyta takowych nie posiada... one wszystkie są
jednakowo dobre ;D To fakt, playlista została dobrze dobrana i każdy może
wybrać swojego faworyta. Ja najchętniej słucham "świadomości",
"no speaking inglese", "pierdolę pera" i covera
"220 V" (wielki mi cover, w oryginale gra to El Dupa gdzie Kazik również
się udziela, a na Występie "220 V" jest śpiewne gościnnie
przez... Dr'a YRY, który to pieśń tą śpiewa w El Dupie). Inne covery na
płytkach to "i am on the top" z repertuaru Deadlock i "krzesło
łaski" (tekst polski) autorstwa Nicka Cave'a, nie liczę oczywiście
piosenek Kultu oraz tych z solowej kariery Kazika.
Album polecam wszystkim. Metalom jako alternatywę szatanistycznej
muzyki. Posłuchajcie, bo Kazik to chyba jedyny tak popularny polski
artysta, którego nie musimy się wstydzić. Polecam Występ też
wszystkim hh. Posłuchajcie tekstów Kazika - one też są o życiu, na
takich tekstach powinni wzorować się polscy hip hopowi writerzy. Również
wszystkie osoby ślepo zapatrzone w pop/techno/nu-chujwieco (nie cenzurujcie
tego, pliz pliz pliz ;P ) powinny zapoznać się z tą koncertówką. Bo
warto :P. Środowiskom rockowym i punkowy (i _______ [tu wpisz brakujące wg
ciebie środowisko/subkulturę ;) ] ) chyba nie muszę rekomendować Kazika,
ale na wszelki wypadek polecę. Bo wstyd nie znać. Ten album jest idealny
dla osób, które pragną dopiero rozpocząć swoją przygodę z Kazimierzem
Staszewskim. Nie chce mi się tłumaczyć dlaczego. Nie mam pojęcia co więcej
napisać, więc już lepiej skończę zanim zacznę pisać pierdoły (i tak
pewnie już zacząłem).
OCENA: 9/10 [skala dla koncertówek/byłoby 10 ale KNŻ to
nie metal :P]
Mactare
playlista:
CD1
1. intro (ten track nie jest wymieniony na liście utworów)
2. legenda ludowa
3. świadomość
4. łysy jedzie do moskwy
5. kalifornia ponad wszystko
6. kiedy mam co chcę, wtedy więcej chcę
7. i am on the top
8. las maquinas de la muerte
9. jeśli kochasz więcej, to boisz się mniej
10. przy słowie
11. makabra
12. nie zrobimy wam nic złego tylko dajcie nam jego
13. tata dilera
14. jerzy hat eine sztuczna kobiet
15. kolejna opowieść jest o innej kobiecie (ten track nie jest wymieniony
na liście utworów, nazwa to pierwsze słowa wypowiadane na tej ścieżce)
16. tańce wojenne
17. 12 groszy
18. artyści
19. w południe
20. odpad atomowy
21. pierdolę pera
22. celina
CD2:
1. maciek, ja tylko żartowałem
2. krzesło łaski
3. jeszcze polska
4. no speaking inglese
5. konsument
6. nie ma litości
7. 220 V
8. spalam się
9. ja tu jeszcze wrócę
10. legenda ludowa
11. tata dealera