...:::KISS:::...
Przegląd płyt

 

Intro :P

Tak sobie siedzę, jest 6.00 rano, czytam najnowszy KM. Swoją drogą, ściągnąłem archiwalne numery
gdzieś po pół roku (sic!) nieobcowania z KM. Jednak zauważyłem że Rock dalej ostro jest pomijany
więc postawa obywatelska :P nakazuje naprawić błędy. Pod celownik zarzucę, w tym kraju akurat
niezbyt popularny, a stary jak świat zespół KISS. Nawet jak ktoś niezna zespołu, to takiego Gene Simmonsa (bas) na 100% rozpozna po image'u :).Taki mały przegląd płyt. Zaznaczam że bez tych kilku "The Best Of KISS", czy "Very Best Of KISS"...

1. KISS
wydana: 18 luty 1974

Debiutancki album grupy, po wydaniu jednak niezdobył wielu zwolenników. Taka typowa jak na lata 70 dobra rockowa płyta. Najbardziej polecam: Black Diamond, Deuce i Strutter. Całość jednak mocno przybliża to co zespół wydał później.
Ocena: +7/10

2. Hotter Than Hell
wydana: 22 listopad 1974

Następna płyta wydana już 9 miesięcy później, co akurat niejest częstym zjawiskiem. Owszem można wydawać płyty nawet co 2 miesiące, które jednak pozostawiają wiele do życzenia. W tym przypadku jest inaczej. Utwory naprawdę dopieszczone do maksimum. Polecam: Got To Choose i Comin' Home.
Ocena +8/10

3. Dressed To Kill
wydana: 19 marca 1975

Ta płyta w światku rockowym to już prawdziwa perełka. Trzeba było czekać półtora roku (ja nie musiałem :P) za to mamy naprawdę świetny materiał. Takie kawałki jak Rock Bottom czy o zgrozo Rock And Roll All Nite każdy fan rocka musi znać.
Ocena -9/10

4. Alive!
wydana: 10 września 1975

Pierwszy album koncertowy tego zespołu. Na jego temat wiele niebędę pisał, bo jakie są koncertówki każdy wie :).
Ocena 7/10

5. Destroyer
wydana: 15 marca 1976

Prawie dokładnie rok po wydaniu (+2 dni) :) ostatniego LP zespół serwuje kolejną płytę. Chciałem tylko dodać że od czasów Dressed To Kill, każda kolejna zdobywała po kilka platyn. Albumy rozchodziły się w ogromnych nakładach. Chyba każdy współczesny zespół może co najwyżej pozazdrościć. A co na tej płycie? Czy mówi Wam coś kawałek Detroit Rock City? Nie? Nooo należy od podstaw rozpocząć edukację rockową :). Ten utwór w muzyce rockowej, to praktycznie to samo co w metalu powiedzmy Master Of Puppets. Więcej chyba niemuszę dodawać. Nie to żebym wywyższał ponad niebiosa tylko tą jedną piosenkę (Detroit...) ale moim zdaniem muszę krótko powiedzieć, płyta obowiązkowa!.
Ocena 10/10


6. Rock And Roll Over
wydana: 11 listopada 1976

Oto jak pracuje naprawdę wydajny zespół :). Już po kilku miesiącach mamy kolejną porcję doskonałego rocka. Jak wspominałem przy poprzednim albumie. Kolejne biły już tylko poprzednie rekordy. Powiem tak jeśli chcesz KISS'a (qrde nie to mam na myśli :P) to nie pozostaje nic innego jak zakup WSZYSTKICH płyt :]. Z tej polecam Calling Dr. Love (ten tytuł powinniście już słyszeć) oraz Hard Luck Woman, oczywiście nic nie ujmując reszcie.
Ocena -10/10


7. Love Gun

wydana: 30 czerwca 1977

Powiem Wam, że jak patrzę na te daty wydań to dziw mnie bierze, gdzie można kupić tyle natchnienia :-). Miało być krótko więc się streszcze. Płyta znów bije kolejne rekordy. Moim zdaniem nieco gorsza od poprzedniej, chociaż i tak wspaniała. Polecam: Christine Sixteen, Shock Me i tytułowy Love Gun.
Ocena +8/10


8. Alive! II
wydana: 14 październik 1977

Kolejna koncertówka. Szczegółowo niema co opisywać.
Ocena +6/10


9. Solo

wydane: 18 września 1978

Prawie rok po wydaniu poprzedniej studyjnej płyty... zdziwienie. W ciągu jednego dnia wszyscy, czterej członkowie grupy wydają własne solowe płyty. Chyba ani wcześniej ani później niedokonał tego żaden zespół :). Bo chyba niezdarza się często, że możemu kupić 4 nowe osobne albumy ulubionej kapeli, prawda ? :). Przy tworzeniu, muzyków wspomagało kilku innych niemniej sławnych. Na podsumowanie, tą kolekcję trzeba mieć :).
Ocena ogólna: +8/10


10. Dynasty
wydana: 23 maja 1979

Pominę komentarz dotyczący daty wydania, bo naprawdę to się kwalifikuje do Księgi Rekordów Guinessa :). Pół roku i następna płyta. A z niej, bywalcy dyskotek napewno znają jeden utwór: I Was Made For Loving You, bynajmniej nie w wykonaniu KISS'a ale Scootera. Przemilczmy jednak jakie wykonanie, bo KISS gra to 10000 razy lepiej. Nie żebym był stronniczy, bo Scootera sam kiedyś słuchałem. Inne ciekawe: 2,000 Man, Sure Know Something.
Ocena +8/10


11. Unmasked
wydana: 20 maja 1980

Rok później następne wydawnictwo. Na jego temat niechcę dużo mówić bo wydaje mi się raczej przeciętną produkcją. Chociaż niemogę niewspomnieć o 1 kawałku, który tak mnie urzekł, że jest bynajmniej w mojej czołówce. Mowa o "Naked City" Dam wiare że większość z Was po jej przesłuchaniu powie: "Już to gdzieś słyszałem" ;)).
Ocena -7/10


12. Music From The Elder
wydana: 10 listopada 1981

Kolejna raczej przeciętna produkcja. Takie balladki, coniektóre nawet z udziałem chóru. Niedługo po jej wydaniu popularność zespołu zaczęła maleć. Co dalej? Czytajcie do końca :). Polecam: The Oath, Dark Ride
Ocena 6/10


13. Creatures Of The Night
wydana: 13 października 1982

Rok później. Następna płyta. Tym razem już znacznie lepsza. Takie kawałki jak Hotter Than Hell, czy I Love It Loud mówią same za siebie. Dla każdego fana mocnego rocka, to pozycja obowiązkowa.
Ocena 9/10


14. Lick It Up
wydana: 18 września 1983

Ta płyta w historii zespołu była szczególna. Ale bynajmniej nie z powodu utworów, jakie się na niej znalazły, ale z powodu... okładki :). Po raz pierwszy fani mogli zobaczyć prawdziwe twarze muzyków KISS'a! Przez 10 lat mogli chodzić po ulicy i nikt by ich nie rozpoznał! A makijaże to chyba zna każdy :) A co do walorów muzycznych, płyte oceniałbym powiedzmy na dobry
Ocena -8/10


15. Animalize
wydana: 13 września 1984

Znów kolejny rok. I kolejna płyta (tak przez ponad 10 lat grupa niemiała urlopu :)). Niechcę mówić jeszcze nic na jej temat gdyż poprostu słabo ją znam. A nie będę lał wody ;-).
Ocena +7(8)/10 -tak wstępnie


16. Asylum

wydana: 16 września 1985

Niestety jak powyżej mogę, tylko wstępną ocenę dać. To tyle co ją przesłuchałem.
Ocena -/+8/10


17. Crazy Nights
wydana: 18 września 1987

Nareszcie :). Powiem tyle, jak dla mnie dzieło. Uwielbiam, wręcz ubóstwiam tą płytę. Nic więcej niechcę zdradzać, na początek wypróbujcie 3 utworki: Crazy, Crazy Nights, Turn On The Night, Reason To Live (Akurat moje ulubione:)
Ocena 10/10


18. Hot In The Shade
wydana: 17 październik 1989

Niestety zbyt mało razy przesłuchałem aby jakoś dokładniej oceniać. Powiem tylko że była wydana w dniu moich 4 urodzin :P. No ale z czystym sumieniem mogę polecić utwór Forever ;)
Ocena 8/10 -wstępna


19. Revenge
wydana: 14 maja 1992

2,5 roku oczekiwania. Bynajmniej nie zmarnowane. Płyta prezentuje się naprawdę doskonale. Wystarczy posłuchać np. God Gave Rock And Roll To You, Domino czy Paralyzed. Jednym słowem kawał naprawdę porządnej roboty.
Ocena -10/10


20. Alive! III
wydana: 18 maja 1993

No i 3 album koncertowy. Jak już wcześniej wspomniałem niebędę opisywał dokładnie. Powiem tylko że jest bardzo dobry :)
Ocena -9/10 -wkońcu to tylko koncertówka


21. Unplugged

wydana: 25 czerwca 1996

Taki sobie albyum na żywo, zagrany akustycznie w MTV.
Ocena +6/10


22. Carnival Of Souls

wydana: 28 października 1997

Przykro mi. Jeszcze nie słyszałem :(((.
Ocena ?/?


23. Psycho Circus

wydana: 22 września 1998

Ciekawe z czym się Wam nazwa kojarzy? ;) No tak z grą oczywiście. Klimat płyty odpowiada jak najbardziej klimatowi gry. A chyba wiecie jaka ta giera była chora i przerażająca ;)))) Chociaż oczywiście KISS, to nie zespół Black Metalowy, więc aż na to niema co liczyć. Tym niemniej album posiada duszę, mimo iż każdy wie jak bardzo komercyjny jest KISS. Znaczy może inaczej to ujmę. Płyty są doskonałe, jednak zespół (a już zwłaszcza Gene) lubią na fanach zbierać kase, do czego jawnie się przyznają :). Ale akurat tutaj komercja niema wpływu na sztukę, więc niema się o co martwić. Na początek przesłuchajcie chociażby tytułowy utwór, naprawdę ma w sobie coś ;).
Ocena 10/10

Średnia ocen wszystkich płyt 8,14

Outro :P


To chyba by było na tyle. Jak zapewne widzicie, bogaty jest zbiór płyt, ale i tak to niejest wszystko, gdyż wydali jeszcze całą masę płyt typu The Best Of..., o czym zresztą na początku wspominałem. Jeśli ktoś nie zna jeszcze twórczości KISS'a, to jednak gorąco polecam, bo naprawdę się opłaca :). Przez prawie 30 lat działalności wydali, całą górę wartościowej muzyki. Przy opisach, nie podawałem ówczesnego im składu grupy, gdyż ten zmieniał się jak w kalejdoskopie, co ciekawe, pierwszy skład został do dziś. Tam głównie było tak, że odchodzili Ace i Peter, później znów przychodzili, zaraz jeszcze ktoś inny i tak w kółko. No cóż artykuł dość długi, bo dużo było do opisania więc, wybaczcie że "recenzje" są takie krótkie. Byćmoże złapie jeszcze wene twórczą i każdą płytę opisze w osobnym artykule.



Przemawiał do ludu:

Ride The Lightning
www.metallica.z.pl