Yattering - "Murder Concept"
Zastanawiam się, jak zacząć tą recenzję. Wielu z was, a szczególnie ci, który z zapartym tchem śledzą "wojnę" Yattering'ów z Kmiołkiem Matołkiem, jak nazwałem M. Kmiołka i naiwnymi pacanami jakimi bez wątpienia są szefowie pewnej wytwórni na "S". Śvierszczu i reszto - chwała wam za to, że ich wychujaliście!!! (niemcy do niemiec, księża na księżyc, Kmiołki do pacanowa :P)
Ale "dość pier****nia, robota czeka".
Pierwsza rzecz, która przykłówa wzrok (ale nie gwoździami :P) jest okładka.
Fajna książeczka, i zakrwawiony cedek - to jest to !!!
A w swerze muzycznej??? Zabijaste!!! Death / Grind najwyższych lotów! Niech się gaye z Vadera schowają, oni grają lekki death, a Yattering jest miliardy razy lepszy.
Teksty są w stylu GORE jak chociażby "Anal Narcotic", "Exterminate" czy "Pleasure".
Zresztą, co ja będę pisał... tę płytę trzeba mieć.
Zachęcam do zapoznania sie z wideo zaspołu.
Jak również z ich stroną www - www.yattering.pl
Plusy:
+okładka
+vokale
+perkusja
+aranżacje
+wkładka
+zakrwawiony cd
+back vocal's w "The Murder"
+świetny grindowy album
+świetne teksty
+nie nuży się
Minusy
-te odgłosy na końcu płyty zdecydowanie za długie
Ocena - 9 (cała dziewiątka)
© Azarath