A tribiute to Mayhem - "Originators of the northern darkness"

Czym jest ta płytka ? Ano tribiutem dla norweskiego Mayhem będącego jedną z najważniejszych i najlepszych kapel black metalowych, stworzyciela genialnego "De Mysteriis Dom Satanas". Z inicjatywy Avantgarde Music dwanaście kapel z Norwegii, Szwecji, Polski, Fracji i USA nagrało własne wersje utworów Mayhem. Na płycie znalazły się wszystkie kompozycje z "D.M.D.S.", kilka z demówek i jedna z "Wolf Lair Abbys". A oto utwory:
Immortal "From the dark past" - bardzo dobry cover ze świetną perkusją Horgha, Abbath skrzeczy troszkę inaczej niż na "Sons of northern darkness", ale nie przeszkadza to w odbiorze tego utworu. Zdecydowanie jeden z najlepszych coverów na płycie. Ocena: 8+
Dark Funeral "Pagan Fears" - do tej pory nie zawracałem uwagi na twórczość Szwedów, ale po tym co usłyszałem chyba skombinuję sobie ich album. Fajne są szczególnie wokale Caliguli, perkusja też niczego sobie, gitary i bas w porządku, dobry, ale nie bardzo dobry cover. Ocena: 6
Vader "Freezing Moon" - czekałem z niecierpliwością na Vadera, bo nie mogłem sobie wyobrazić tego numeru w wersji death metalowej, ale to co usłyszałem sprawiło, że zacząłem klnąć na czym świat stoi. To ma być kurwa cover Mayhem ?! Peter śpiewa jakby sobie wyobrażał, że bierze do buzi, solówka zjebana totalnie, nie idzie jej słuchać. Nie ma w tym ani ciężaru, ani agresji, ani klimatu, Euro i Dead przewracają się pewnie w grobach słysząc co Vader zrobił z ich utworem. Najsłabszy cover na płycie. Ocena: 2-
Emperor "Funeral Fog" - szaleństwo!!! To słowo idealnie pasuje do tego co słyszymy w tej piosence. Na wokalach gościnnie wystąpił Atilla i chwała mu za to bo to co wyrabia ze swoim głosem zasługuje na najwyższe uznanie, do tego świetna perkusja Tryma, gitary i bas tną jak za starych dobrych czasów. Do tego na koniec słyszymy początek z "Freezing Moon". Miód. Najlepszy utwór na płycie. Ocena: 9+
Behemoth "Carnage" - druga polska kapela w zestawieniu. Zagrali dużo lepiej niż Vader, agresywnie i brutalnie. Duże brawa dla Inferno za świetną perkusję. Nergal przerabiając ten utwór trochę się zabawił i usłyszymy tu fragmenty z innych utworów Mayhem, choćby solówkę z "Freezing Moon", też skopaną, ale i tak sto razy lepszą niż ta Petera. Fajnie się tego słucha. Ocena: 8- (gdyby nie ta solówka...)
Limbionic Art "De mysteriis dom Satanas" - utwór jest nagrany ciszej niż poprzednie, ale zawsze można podgłośnić, a jest czego słuchać! Świetnie zaśpiewał Demonaz, niestety gitary są nieco zagłuszone przez klawisze. Mogli zagrać trochę szybciej a tak pod koniec utworu robi się trochę nudno. Solidny cover, ale bez fajerwerków. Ocena: 6-
Keep of Kalessin - "Bured by time and dust" - orzesz ty w mordę! Wokal w tej piosence jakoś podejrzanie śmierdzi siarką ;) serio tak piekielnego wokalu jeszcze nie słyszałem, cała muzyka jest tylko pretekstem do tego żeby wyeksponować ten głos. Perkusja taka sobie, gitary i bas też bez rewelacji, ale dzięki wokaliście ten cover wart jest słuchania! Aha pod koniec utworu pojawia się bardzo nieprzyjemny dźwięk jakby płyta się rozwaliła, zabieg celowy czy przypadek? Ocena: 6
Gorgoroth "Life Eternal" - jeden z najekstremalniejszych utworów na płycie. Gdy Ghaal wrzeszczy nieludzkim, dewastującym otoczenie głosem: "I`m the mortal, but am I a human ?" słuchacz zadaje sobie to samo pytanie ;). Perkusja brzmi jak helikopter, gitary są ociupinkę za cicho, ale wioślarze dobrze wywiązali się ze swojego zadania. Sredniak. Ocena: 6-
Carpathian Forest "Ghoul"- zajebiste, agresywne i głośne, czyli takie jakie powinno być. Norwescy rzeźnicy grzeją aż miło brzmienie wszystkich instrumentów jest bardzo dobre, podoba mi się szczególnie bas. Wokal taki sobie, ale cały numer wyśmienity! Ocena: 9-
Seth "Into thy labirynth" - no no nie spodziewałem się, że żabojady zagrają aż tak dobrze. Potężne brzmienie, bardzo dobry bas, fajny wokal. Żywy dowód, że dobry black metalowy zespół nie musi być ze Skandynawii. Kolejny bardzo dobry cover. Ocena: 9 i taki malutki -
Gehenna "Cursed in eternity" - początkowe wrażenie bardzo dobre, po kilkudziesięciu przesłuchaniach robi się trochę uciążliwy. Specjalnych zarzutów nie mam, bardzo podoba mi się wokal, ale to wszystko grane jest bez specjalnego entuzjazmu. Na krótką metę dobry. Ocena: 7+
Absu "Deathcrush" - no i jest kapela z mojego ulubionego kraju (;)). Jak na amerykańców przystało słabiutko, nie mam tylko zarzutów do perkusisty (podobno miał występować w Slayerze), za to wokal jest bardzo piskliwy, taki jak nie lubię. Po zakończeniu utworu odczekajcie chwilę a usłyszycie mały bonusik. Ocena: 4+
I to już koniec, finito. Szkoda, że zamiast Vadera na płycie nie znalazł się Satyricon, a zamiast Absu- belgijski Enthroned, wtedy krążek byłby idealny, a tak jest tylko bardzo dobry. W książeczce znajdują się dwa wstępy napisane przez byłego perkusistę Emperora - Barda Fausta oraz Metalliona - wydawcę magazynu Slayer, w których opowiadają o początkach kapeli i rozłamie wśród jej fanów na zwolenników true, grim and necro wcielenia grupy oraz tych, którzy wolą odrodzony Mayhem. Sama książeczka wydana jest na mocnym papierze oraz ozdobiona wieloma zdjęciami pochodzącymi ze zbiorów Necrobuthera, Metalliona i Avantgarde. Wszyscy fani "starego" Mayhem będą usatysfakcjonowani, osoby zaczynające swoją przygodę z balckiem niech lepiej sięgną najpierw "Anthems..." Emperora (nie odpuszczę! to moja Biblia) albo "Nemezis Divina" Satyriconu. Polecam!
Ocena:
9+
Mimo, że średnia ocen wynosi 6,66 (serio!)
dodaję dwa punkty za książeczkę i jeszcze jeden z szacunku dla Euro i Deada.
ps. Kupujcie "Anthems..." Emperora, nie
zawiedziecie się!
ps2. Możecie też kupić "IX Equilibrium" Emperora.
ps3. ... albo "In The Nightside Eclipse" Emperora
ps4. tudzież "Prometheusa" Emperora
ps5. ale tak naprawdę to polecam wam "Anthems...", ta płyta ma
gwarancję Fenrira ;)