To był ten z tych dni, które pamięta się do końca życia i jeden dzień dłużej. To był dzień, w którym do moich lepkich rączek trafił najlepszy (oczywiście według mnie) dotychczasowy album black-owej grupy z północy Arcturus. Kiedyś Eld w wywiadzie nazwał to awangardowym blackiem i miał rację. Tego nie da się porównać chociażby z Satyriconem, gdzie panują głównie gitarki (chociaż Frost też nieźle daje czadu na perkusji). Po przesłuchaniu płyty mało mi przychodziło do głowy istniejących instrumentów, których tam nie ma (na bank brakuje saxofonu i tego na czym grają Didżeje).
Przejdźmy jednak do rzeczy, czyli co możemy usłyszeć na krążku? Otóż osiem najbardziej klimatycznych kawałków na tym świecie (taka przynajmniej jest moja opinia, chociaż mój kolega podobno słyszał tam wiertarkę i szlifierkę do zębów:-). Począwszy od rozpoczynającego psychodeliczny nastrój Master Of Disguise, który jest tylko przystawką do głównego dania. Następny utwór to Ad Astra - symfoniczny kawałek porządnego blacku! Trzecim kawałkiem jest The Chaos Path, najbardziej zwariowany z możliwych, ale tak naprawdę to jeden z najpiękniejszych. Półmetek zamyka nam La Masquerade Infernale, który wprowadza dwie minuty przerwy między tym co nadejdzie za chwilę. Panie i panowie przed wami Alone. Cholera jasna jak ten majstersztyk instrumentów mi się podoba, przy tym świetny tekst i wokal (zresztą tak samo fantastyczny jak w każdym utworze). Cyfra sześć należy do tronu tragedii (The Throne of Tragedy), gdzie refren mnie opanował calutkiego. Szczęśliwa liczba 7 przysługuje Painting my Horror. Po dłuższym wsłuchaniu się w niego czujemy się jak w... No właśnie w czym? Każdy może mieć inne odczucia tej piose...tfu! Oazie dźwięków. Na zakończenie (NIE, ja chcę jeszcze!!!:-( czeka nas Of Nails and Sinners, który jest idealnym wykończeniem arcydzieła.
Cóż, nic nie trwa wiecznie. Ogółem nie można stwierdzić, że jakiś kawałek jest bardziej miodny niż inny. Każdy stoi na najwyższym poziomie. To jest jeden z tych albumów, którego się słucha całego, bo nie da się wyłączyć wieży/magnetofonu/kompa zanim płytka nie przestanie się kręcić!
Ocena: 10/10 - a jakiej niby się spodziewaliście?