*** Matrix - soundtrack ***


Ave!

Na początku muszę się przyznać do tego, iż uważam, że film jest słaby, choć fabułę ma bardzo ciekawą. Jednak w czasie oglądania obrazu dobre wrażenie zrobiła na mnie muzyka.
Na kompakcie znajduje się 13 kompozycji różnych artystów osadzonych w szeroko pojętych ciężkich dźwiękach.

1. "Rock Is Dead" (Marilyn Manson) - utwór promujący film. Moim zdaniem jest to najlepszy kawałek na srebrnym krążku. "Dobry" tekst, chwytliwe riffy, rewelacyjny podkład perkusji no i jeszcze ten wokal Manson'a.

2. "Spybreak! (short one) " (Propellerheads) - mhm, brzmi to jak jakiś techno podobny podkład. Do scen walki może i dobry, ale do słuchania, na co dzień nie nadaje się gdyż szybko się nudzi.

3. "Bad Blood" (Ministry) - Dobre, smakuje mi. Taki industrial z ostrymi gitarami oraz całkiem ciekawą solówką pod koniec.

4. "Clubbed To Death" (Rob D) - Zaczyna się orkiestrową wstawką, następnie perkusja zaczyna wybijać miarowy rytm. Po sekundzie pojawiają się pierwsze skrecze, by zaraz wszedł syntezator i fortepian. Tak jest do końca. Pojawiają się tylko nowe instrumenty, choć w połowie przez około pół minuty gra sam fortepian w towarzystwie smyczków. Bardzo lubię do niego wracać, gdyż pokazuje jak za pomocą kilku sampli można stworzyć bardzo bogaty w wszelakie instrumenty utwór.

5. "Prime Audio Soup" (Meat Beat Manifesto) - ten track nie podoba mi się absolutnie. Jest takim sklejonym z wielu elemtów elektronicznym gównem.

6. "Leave You Far Behind" (Lunatic Calm) - kolejna słabsza kompozycja. Z 3-4 riffy, nie ciekawy wokal i w trzy dupy loop'ów perkusyjnych. A fuuuuuuj.

7. "Mindfields" (Prodigy) - No fanem rave to ja nigdy nie byłem i po usłyszeniu tego kawałka na pewno nim nie zostanę. Średniaczek.

8. "Dragula" (Rob Zombie) - No, Rob daje całkiem nieźle w mordę. Typowy kawałek w jego specyficznym stylu, lecz jak na remix przystało dodano tam trochę loop'ów perkusyjnych.

9. "My Own Summer" (Deftones) - Przynudnawy rockowy numer. Coś w klimatach Drowning Pool, czyli ciężkie melodyjne riffy i wokal będący połączeniem czystego śpiewu z szeptami, itp.
10. "Ultrasonic Sound" (Hive) - Nuda. Basik gra cały czas to samo, gitara mu wtóruje, partie perkusji są prostackie, a zamiast wokalu słychać tylko jakieś szepty.

11. "Look To Your Orb For The Warning" (Monster Magnet) - Tu już lepiej. Monster Magnet zawsze raczyło słuchacza dobrym rock'iem. Teraz też nie zawiedli. Ciężkie, a zarazem selektywne gitary, ciekawie zaaranżowane bębny no i przyzwoity wokal. "Jestem na tak".

12. "Du Hast" (Rammstein) - Po Mystic'u gdzie na prawie godzinnych przerwach między zespołami jakiś gość zza konsolety cały czas puszczał 3, albo 4 kawałki Rammstein'a, a najczęściej właśnie ten nie mogę go słuchać. Choć jeśli go nie znasz to powinieneś go poznać.

13. "Wake Up" (Rage Against The Machine) - naprawdę dobry utwór. Szkoda, że Zakk (voc.) odszedł z RATM. Perfekcja wykonania, siła i melodia. Naprawdę dobry stuff.

Ogólnie dobry Soundtrack, choć zdecydowanie lepsze wrażenie robi w czasie oglądania filmu braci Wachowskich, niż w domowym zaciszu.

Moja Ocena: +6/10


© FATMAN <fatman13@tenbit.pl>
(Gamma Ray - "Heavy Metal Universe")