*** Hardcoru butowanie na ekranie ***


O czym będzie ten tekst nietrudno się domyślić z tytułu. Będzie on traktował o "muzyce" granej przez Slipknota, Stonesaura (chyba się to tak pisze) i inne szity. Jeśli chcesz się przekonać na czym opieram swoje zdanie czytaj dalej. I nie ścigaj mnie potem z siekierą za "obrażenie" twoich idoli.

1. Komercja się szerzy

Zacznijmy od tego że jest to moim zdaniem muzyka w 110% komercyjna i robiona pod publiczkę którą są większości dzieci i zbuntowana młodzież (ta nie zbuntowana słucha techno lub britnej :D) którą rajcuje darcie mordy bez ładu i składu a jedynym rozróżnialnym słowem wypluwanym przez wokalistę jest powtarzające się do znudzenia Fuck ! Oczywiście jest to według nich zachwiane absolutnie undergrandowe i dowodzące przeciwstawieniu się pieniądzu. Tylko że na koncerty tych niedouczonych idiotów (nie wiem jak ich inaczej nazwać) przychodzą takie tłumy że paranoja i pod tym względem są to takie same shows jak koncerny ww. britnej (celowo z małej :p ). Tylko że przegięte z kolei w zupełnie drugą stronę tzn. wszędzie pełno pentagramów, napisów 666 i innego syfu. No cóż ale nawet muzycy :) przyznali że mogli by się obyć bez tych wszystkich symboli ale jest to ich sprzeciw przeciwko społeczeństwu. No tak ale w mojej opinii jest to powodowane tym że taki brzydki i undergrandowy (he he he he he :D ) towar lepiej się sprzedaje. I na tym skończmy ta część ponieważ bicie błagającego o litość jest żenujące .

2. Technika czyli jak Slipknot pokonał IMMORTALA .

Oczywiście jest to prawda. Niezaprzeczalna i jedyna. Objawiona i tylko i wyłącznie słuszna. Lecz nie moja a kilku osób z mojej klasy. Maniakalnych hardcorowców. Z nieodwracalnym procesem wtórnego debilizmu i braku gustu muzycznego. Bo według nich liczy się tylko "masakra i jak najszybsze zapieprzanie na instrumentach ile tylko można". A gdy spytałem się ich gdzie tu kunszt, gdzie technika, gdzie wielogodzinne ba co ja mowie wielodniowe próby dla uzyskania mistrzostwa i doskonałego panowania nad instrumentem, gdzie ćwiczenia głosu itd. "Po co? Liczy się tylko masakra". Ale to jest jeszcze nic, szczyty kretynizmu wypowiedzi bije (przykro że pisze o swoim najlepszym kumplu który poza ślepym patrzeniem w hardcore jest całkiem inteligentnym i sympatycznym kolesiem ale nie o tym teraz mowa) wypowiedz że "King Diamond nie ma klimatu" (w porównaniu ze Slipknotem ). No tak oczywiście a świstak siedzi i zawija je w te sreberka :). Po takim wejściu iść i rzucić się z mostu aby pozostaje.

3. Zachowanie czyli "jesteś psycholem"

... i satanistą oraz downem itd. Taka jest niestety rzeczywistość że żyjemy w pieprzonym średniowieczu i ludzie niestety nadal nie umieją się zachować (czyt. Zachowują się jakby przed 5 minutami zeszli z drzewa ). Tak tak to nie jest niestety przesada ale najszczersza zaobserwowana wokół mnie prawda (może ktoś miał więcej szczęścia i trafił do w miarę normalnej budy). Ludzie nadal boją się tego co obce i niezrozumiałe lub po prostu inne. Z takimi opiniami jak te powyższe spotykam się na co dzień z ust niby "bratnich dusz" "bo to jest też ciężka muzyka"(ta he he he ).A to z tej prostej przyczyny że ubieram się nieco inaczej tzn. tradycyjnie calutki na czarno, glany itd. I nie słucham tego gówna a normalnego metalu w całym przekroju gatunkowym ze szczególnym upodobaniem blacku (norweskiego) i dlatego jestem uważany za psychola , element niebezpieczny dla otoczenia itd. I najlepiej jeśli byłbym odizolowany i zamknięty w klatce zdala od normalnych ludzi . Pomijając fakt że te zespoły mają teksty niejednokrotnie bardziej obsceniczne ,debilne nawołujące do przemocy oraz wulgarne pond granice poznania a teledyski mają takie że można się porzygać przed monitorem to ja jestem uważany za kogoś kto słuch malujący twarze na biało-czarno idiotów palących kościoły i odprawiających czarne msze .Tak to swoim zachowaniem hardcorowcy bardzo ale to bardzo przypominają mi ludzi związanych z HH. Takie same zachowanie , upodobania (tanie winko ala Zbyszek żul ) i takie same argumenty oraz TOTALNY brak mózgu. Ale to w końcu ja jestem nie znającym się na rzeźni dałnem. No tak .
Na zakończenie tego akapitu "pozdrowienia" dla Deddyego , robaqu i Brzydkiego_rudego bo to wasze pieprzenie zainspirowało mnie do napisania tego artykułu .

A teraz możecie mnie już gonić z siekierą :).

PS. Jest to mój pierwszy tekst do KM i proszę o wyrozumiałość i cierpliwość
PS2. Sorry za jakiekolwiek literówki , błędy ortograficzne itp.
PS3. Płyt z hardcorem nie brać nawet gdy proszą by wziąć


© Geralt_z_Rivii