*** Do Perkuna Vargofila... ***
Ów artykuł to polemika z zaprezentowanym w Action Magazine 2/2003 artykułem "Euronymous i Grishnackh - z innej strony" napisanym przez Perkuna. Dlatego przed lekturą radzę zapoznać się z ww tekstem.
Drogi Perkunie:
Nie chodzi mi o polemikę z kolesiem, który przepisał bio Burzum ze strony www.burzum.of.pl, ale o Twoje opinie i "fakty" na temat Euro. Tym bardziej, że sam jestem maniakiem Burzum ( w końcu robię o nim stronę ). Ale do rzeczy.
Euronews jest ( był ?) postacią kontrowersyjną, to fakt. Był komunistą, jednak zwracam uwagę, że cały jego "komunizm" ograniczał się do gadania o Leninie i Trockim. Kułaków nie bił, burżuazji nie tępił, co to za komuch ? A jeżeli przeszkadza Ci, że był Satanistą, to zapomniałeś chyba, że to Satanizm stworzył black metal. Black metal to Szatan i tyle ! Dlatego uważam za konieczne stwierdzenie, że swoją ideologią to właśnie Varg odszedł od black metalu, inspirując przy okazji cała masę idiotów do wygadywania i robienia głupot.
Określenia "śmierć" "zło" w rozumieniu z tamtych lat mają nieco inne znaczenie niż dzisiaj. Weź pod uwagę, że Euro założył Black Circle, to Euro zainicjował podpalanie kościołów, to Euro dał światu przedsmak piekła w black metalowym wydaniu. A co "złego" uczynił Cunt ? Otóż powielał pomysły swojego starszego kolegi. Zazdrościł mu i za to go nienawidził. Zresztą w tej nienawiści był naprawdę "zły".
Euronymous kochał death metal - prawda. Ale kochał "prawdziwy death metal". Co to znaczy ? Nie wiem, czy znasz takie zespoły jak Imperator czy Sarcofago, ale jeżeli nie, to nie mów, że znasz death metal. Euro nienawidził pozerskiego death metalu, "life metalu" jaki grało np. Deicide i za to właśnie były te ataki na amerykanów podczas ich trasy w skandynawii. Natomiast ww. grupy dażył wielką atencją.
Przeszkadza Ci, że Polak śpiewa o mezopotamskim demonie ? A Varguś śpiewa o podobnym stworku ( i to podobnego pochodzenia ) w "Ea, lord of the Depths". I co, teraz Vargi jest nie kul ?
Co do nienawiści fanów... Widzisz, może dzisiaj, tak jest, że podziały zniknęły, ale kilka ładnych lat temu zwiewałem, jak paru MayheManiaków z pałami goniło mnie za bluzkę Burzum.
Ładowanie w to wszystko Darkthrone to pomyłka. Darkthrone jest PONAD tym wszystkim, co działo się na lini Varg - Euro. I może dlatego Fenriz i s-ka wciąż grają znakomitą muzykę, choć do Burzum jest im daleko.
Domyślam się, że wg. Ciebie Polak powienien wierzyć w Svantevitha, Norweg w Odyna, Francuz w Teutatesa, Grek w Zeusa itp. Jest to pomysł Chickernesa i jest to jedna z tych rzeczy, które mnie zawsze bawiły, tak jak całe to "pogaństwo". Metal to Szatan a nie Perun biegający po lesie czy banda ciołków skaczących po Ślęży. Widzisz, kiedy miałem jakieś szesnaście lat, to też podchodziłem do pewnych spraw trochę radykalniej ( pamietam jak kiedyś w ogólniaku wyszedłem na środek klasy i wymazałem na tablicy "Dziś umarł wódz rewolucji Lenin - cześć jego pamięci" - chcieli mnie za to wywalić ze szkoły ), byłem komunistą i poganinem ( to były czasy ) i w ogóle byłem kul. Jednak wróciłem do punktu wyjścia. Szatan to jedyna siła, jaka daje wolność. Nie przeszkadzają mi ludzie śpiewający sobie "Poganie my bracia, poganie...", rozumiem ich, ale niech nie nazywają siebie black metalowcami. I dlatego Burzum po "Det Som Engang Var" to już dla mnie pagan metal, a po "Filosofem" to już szkoda słów.
Czy poganin jest lepszy od Satanisty ? To pytanie, za każdym razem gdy je słyszę, wprawia mnie w dobry humor. Mimo, że teoretycznie powienienem być stroną w tym sporze ( jestem Satanistą ) to zwracam jedynie uwagę, że Sataniści nie podnoszą takich kwestii. Z takimi tekstami wyskakują jedynie poganie, niepewni chyba tego, co sami myślą.
Piszesz że Euro był zły, bo wierzył w nienordyckiego demona. A może Euro był Żydem ? Tak, na pewno na prawdę nazywał się Abraham Aarsethstein i w wolnych chwilach czytał Torę.
Twoje pytanie, które można by strawestować "Wolicie nazistę czy komunistę ?" jest bez sensu ( bo czy pomiędzy ww ustrojami są na tyle istotne różnice ? ), podobnie jak określenie muzyki MayheM mianem "kulmadafakoskiej muzyczki dla nastolatek". Jeżeli "De Mysteriis..." określasz w ten sposób, to idź słuchać sobie Perunwita a metal zostaw metalom. Zauważyłem zresztą, że ostatnimi laty większość pozerów słucha tylko Burzum, a MayheM, powiedzmy sobie szczerze, to już dla nich za duża ekstrema.
Dodajmy jeszcze na koniec: Euronymous stworzył black metalowe podziemie w Norwegii. Gdyby nie on, to Varg po dwóch, góra trzech latach został by skinem albo drwalem, a Burzum nigdy nikt by nie usłyszał. Wszyscy dzisiejsi "źli black metale" i "melancholijni poganie" słuchaliby teraz Nickleback albo w najlepszym razie Canninbal Corpse.
No i na koniec ten tekst o sztucznym penisie... Żałosna plota, prawdziwa tak jak to, że Varg przestał grać metal, bo w więzieniu zabrali mu gitarę i bębny. Zabrać to mu zabrali ale nie instrumenty tylko resztki zdrowego rozsądku. Mogłeś to sobie darować.
Żeby nie było niedomówień - powyższy tekst napisał wieloletni fan Burzum, autor strony o Vargu. Jednak kiedy ktoś zaczyna generalizować na zasadzie Varg był OK, Euro błeee, to każdy prawdziwy maniak black metalu powinien zareagować. Obaj byli wielcy, każdy był inny. Obydwaj mieli wady i zalety, obydwaj marnie skończyli.
Perkunie, na początku Twojego tekstu ( a ja zostawiłem to na koniec ) apelujesz o tworzenie anty - pozerskiego frontu w piśmie, które z podziemiem ma naprawdę niewiele wspólnego. Z pewnością napiszą do ciebie jakieś dzieciaki podjarane twoim artykułem na zasadzie "Oooo, On lubi Burzum, oooo !". Z nimi możesz tworzyć jakiś tam front, ale z góry ostrzegam, wszystkie organizacje z tym słowem w nazwie kończą tak jak dwaj bohaterowie naszych artykułów. Marnie.