"...Metale..."


"Widziałem, jak jeżdzili przy Deftones, Offspring czy innej mocnej muzyce..."

"Biedna dziewczynka... Shallya... idzie do znienawidzonej kafejki... siada pomiędzy skejtami... prztyjmuje na klatę ich opinię... wysyła maila... wychodzi... włącza walkmana i zapuszcza sobie Nickelback\Type O' Negative... "

"I wtedy zapuściłem sobie prawdziwy metal- Korn, ja go po prostu kocham..."

"Tym razem zapuściłem sobie coś naprawde mocnego: Slipknot, Coal Chamber, Cradle Of Filth i System Of A Down..."

"Kocham Was bracia metale (podczas pisania textu słuchałam: Hey, Dżem, Pidżama Porno"

Mam już powoli dosyc takich ludzi... Uważają się za nie wiadomo jakich wielkich metali słuchając praktycznie disco-polo... Nie wiem czy to tak fajnie iść np. ulicą w koszulce Mayhemu i spotkać czarnego od góry do dołu człowieka, z toną żelastwa, ćwiekami, długimi włosami i naszywką Nirvany na plecaku... Tu nie ma co się dziwic Hip-Hopowcom, rzeczywiście ich muzyka przewyższa pod każdym względem ten cały lightowy syf...

Kiedyś też od tego zaczynałem, ale skończyła się ta zabawa w dniu, w którym usłyszałem moją pierwszą blackową płytę. Nie mam pojęcia co jest takiego magnetyzującego w ŻAŁOSNYM polskim rocku (chociaż na rock to jest nawet chyba za słabe). Jedziesz na wakacje z blackowcami na biwak, a tam co wieczór grupa metali siada przy ognisku, pije po jednym, małym piwku i śpiewa\gra na gitarze piosenki Dżemu\Hey\Iry\Lady Pank czy Perfectu... Jest to żałosne, śmieszne i dołujące...

Zespoły takie jak wspomniane wyżej Nickelback\Type O' Negative\Slipknot\Korn\Cradle Of Filth\Coal Chamber i MEGA SYF zwany System Of A Down, Marilyn Manson, Children Of Bodom- Nie reprezentują ze sobą NIC, ZERO... poza jednym wielkim brakiem gustu muzycznego... Ludzie tego słuchają a potem walczą ze sobą o gówna (Np. "Slipknot gra Black Metal", "Nie! Nie! On gra czysty Death") WIELU jest takich właśnie ludzi...

Ale nie tylko światowy\polski syf zaczął rządzić... Po śmierci Euronymousa z norweskiego Blacku zrobił się jeszcze większy burdel niż w takiej Ameryce ... np. Dimmu Borgir przypomina mi Limp Bizkit oraz czasy przedszkola, gdzie takie coś leciało na leżakowaniu...

Natomiast lordami głupoty, braku mózgu i percepcji wykazują ludzie w skórzanych płaszczach, 8kg butach, włosach do pasa słuchający takiego pobrzdękiwania Theriona, Nightwisha czy Tiamatu... GOTYK POWINNO SIĘ ZNISZCZYĆ DOSZCZĘTNIE!!! TAKI RODZAJ MUZYKI NIE MA PRAWA ISTNIEC!!!

Ludzie, apeluje do Was!!! Nie chwalcie się tym czego słuchacie, nie identyfikujcie się z bracią metalową jak słuchacie Disco, i nie piszcie takich pierdół jak wspomniane wyżej crew...

Chciałem pozdrowić tych skejtów z poczekalni w kafejce... Trzeba było Shallyię zabić na miejscu...


Athyad