Witam bardzo ciepło po raz kolejny (strasznie wyolbrzymiam. :> To dopiero przecież drugi raz...) Chciałbym przedstawić (skrócić, streścić) w kolejnych numerach książki o młodym czarodzieju Potterze. Już się nie przejmuję, że wołają na mnie maniak na ircu, aczkolwiek ja po prostu kocham tę książkę i czytanie jej co miesiąc sprawia mi taką samą przyjemność. Pierwszą rundę zaczynamy od... =-=-= Harry Potter i Kamień Filozoficzny =-=-= Książka ta mówi o małym czarodzieju - Harrym Potterze, który w wieku 11 lat zostaje poinformowany, że jest osobą o magicznych zdolnościach. Harry, mały i kruchy posturą chłopiec mieszka u swojej rodziny - państwa Dursleyów. Największą zmorą dla małego Harrego jest kuzyn Dudley - wielki chłopiec wyglądający jak obrzydła świnia - gruby, nieczytelny, kochający słodycze, tudzież zabawy polegające na łapaniu Harrego. Ciotka i Wuj również nie lubią, wręcz nienawidzą chłopca. Harry nie miał rodziców, ponieważ zginęli z rąk wielkiego czarnoksiężnika - Toma Marvola Riddle'a. ( Lorda Voldemorta ) W nowym domu Harry nie mógł zadawać pytań. Krewni utrzymywali, że rodzice Jego zginęli w wypadku samochodowym. Harry nie był zwykłym dzieckiem. Wokół niego zawsze działo się wiele ciekawych i niezrozumiałych rzeczy. Na ulicach witali się mu starsi ludzie w pelerynach, jego włosy natychmiast odrastały, mimo że przed chwilą zostały ścięte. To czyniło chłopca niezwykłym. Potter zawsze miał ten sam sen, widział oślepiające zielone światło i krzyk. Myślał, że to po wypadku, w którym zginęli jego rodzice a on miał rok. Inną niezwykłą rzeczą było to, iż do domu Dursleyów dochodziły setki listów przynoszone przez sowy w dzień. Tym bardziej było to dziwne, że krewni Harrego nigdy o nim nie mówili, nikt go nie znał ani o nim wspominał. Okazało się, że te listy są z HOGWARTU - Szkoły Magii i Czarodziejstwa . Harry niegdy by się nie dowiedział o swoim pochodzeniu, gdyby nie wizyta gajowego Hogwartu - Rubeusa Hagrida. To on wyjaśnił młodemu czarodziejowi, że jego ojciec i matka uczyli się w tejże właśnie szkole i że sam jest czarodziejem. Później udając się z Hagridem do Londynu kupił sobie rzeczy potrzebne do szkoły m.in. kociołek i różdżkę. Jednak tym, co cechowało Harrego była mała blizna w kształcie błyskawicy na środku czoła. To Hagrid wyjaśnił mu, że bliznę tę maa po spotkaniu z największym czarnoksiężnikiem - Voldemortem. Tym bardziej było zaskakujące to, że próbując zabić Harreho Voldemort stracił swą moc i przepadł. W następnej części książki mowa jest o przybyciu Harrego do szkoły ( dostał się tam przechodząc przez peron 9 ? - sztuka polegała na niegu na wprost barierki tak, żeby nikt nie widział), poznaniu przyjaciół - Rona Weasley'a i Hermiony Granger. Najważniejszą chwilą dla Harrego było przydzielenie do domu w Hogwarcie. Mieściły się tam takie cztery : Gryffindor, Slytherin, Ravenclaw i Hufflepuff. Aby dostać się do jakiegokolwiek domu trzeba było założyć na siebie Tiarę Przydziału, która poprzez patrzenie w umysł przydzielała uczniów. Ron i Hermiona od razu zostali przydzieleni do Gryffindoru. Gdy czas przyszedł na Harrego Tiara zaczęła gorączkowo się zastanawiać, gdzie go przydzielić. Usiłowała wmówić Harremu, że pasowałby do Slytherinu, jednak ten nie dopuszczał do siebie takiej mysli, ponieważ wiedział, że tam chodzili sami najwięksi czarnoksiężnicy. Nie chciałby być również tam z powodu Draco Malfoya - obrzydłego Ślizgona, który nienawidził Harrego. Harry jednak trafił do Gryffindoru. Dalsza część książki mówi o nauce, lekcjach z profesorami ( Harry nienawidził Snape - ten również ) i spotkaniach z Hagridem i perypetiach z jego smokiem Norbertem. Dziwnym zbiegem okoliczności mały Harry i przyjaciele zostają uwikłani w wielką zagadkę. Otóż uciekając przed woźnym Filchem trafiają na zakazane do chodzenia III piętro. Ku ich zaskoczeniu jest tam wielki pies - Puszek, którego Hagrid wygrał onegdaj podczas gry w karty. W wyniku zbiegu okoliczności młodej trójce przypada zadanie pokrzyżowania planów Riddle'a i sprowadzenie spraw do należytego porządku. O ich zamiarach i planach grono nauczycielskie dowiaduje się dopiero po jakimś czasie, kiedy sam Potter musi stawiać czoło Voldemortowi, praktycznie bez żadnego wsparcia. Udaje mu się... jak? Nie będę zdradzał, zalecam za to pójście do księgarni i wypożyczenie książki oraz zapoznanie się z treścią. Maksymalnie idei książki Wam zdradzać nie będę... zawsze pozostaje przecież nutka zaciekawienia powstała w wyniku niedokończonej treści... Skracał pierwszą część... Sly Za
miesiąc, jeśli nic nie pokrzyżuje mi planów, powinniście
ujrzeć z moich rąk streszczenie części drugiej... | |