|
Paulo Coehlo - Demon i panna Prym |
|
"Demon i panna Prym" to pierwsza książka Coehlo, którą przeczytałem. Powoli przymierzam się do "Alchemika", ale na razie nie udało mi się go uzyskać... Niemniej z dużym zaciekawieniem siadłem do tej książki. Wiedziałem, czego mam się spodziewać. Głównym tematem powieści jest walka Dobra ze Złem. Ha, i nie mówcie mi, że nie znalazł się nikt, kto w tej chwili uznał to dzieło za banalne aż do bólu. Niby prawda, ale jednak nie do końca - przynajmniej dla mnie. Do małego miasteczka Viscos, położonego w Pirenejach, przybywa nieznajomy. Wieść o nim szybko rozeszła się wśród ludzi. Mimo wszystko nie byłoby w nim nic nadzwyczajnego, gdyby nie jedna rzecz. Nieznajomy ciągnął za sobą DEMONA... Nieznajomy nie jest zwykłym podróżnikiem. Szuka on odpowiedzi na dręczące go pytanie. W tym celu składa mieszkańcom wstrząsającą propozycję: w ciągu tygodnia ktoś z nich musi popełnić zbrodnię. Tą największą z możliwych. Ktoś musi zostać zamordowany... Wtedy otrzymają oni sztaby złota, które nieznajomy ukrył w wielkich lasach. Bogactwo to zapewniłoby dobrobyt mieszkańców i rozwój miasteczka przez wiele lat. Ludzie stają przed wielce niewygodną decyzją... {Brzmi jak zwykły plagiat z "Wizyty starszej pani" Friedricha Durrenmatta - Phnom Penh} Czy człowiek jest z natury dobry czy zły? Czy każdy jest skażony złem, czy jest ktoś, kto może oprzeć się pokusie? Jeśli tak, to czy sprawiedliwe byłoby nie obdarzanie tą umiejętnością innych? Książka nie jest długa, ma ok. 200 stron, a czcionka nie należy do najmniejszych. Ja przeczytałem ją w jeden wieczór. Inna sprawa, że musiałem zdążyć, bo następnego dnia brat musiał oddać ją koledze :). Jednak i tak przeczytałem ją z zapartym tchem. Autor naprawdę ma coś w sobie! Widać, dlaczego osiągnął tak wielką popularność. Może konflikt Dobra i Zła jest już banalny, ale ukazany w taki sposób nabiera wielkich rumieńców! Aż do końca nie jesteśmy pewni zakończenia. Książka ma bardzo specyficzny klimat, przez to jest bardzo oryginalna. Jeśli inne dzieła Coehlo mają taki styl, to podpisuję się pod nimi bez czytania! Nad "Demonem" ślęczałem przez parę godzin i ani razu nie kusiło mnie aby ją odłożyć. Chyba każdy lubi czasem przeczytać coś ambitnego, coś, co pozwoli mu zastanowić się chwilę nad sobą, zmusić do pewnych refleksji. To właśnie jest główny atut "Demona". Mimo, iż o walce Dobra i Zła każdy czytał setki książek (no trochę przesadziłem...), to w tym wypadku cała sprawa wprost emanuje "świeżością". Wszystko to sprawia, że jest to pozycja naprawdę warta polecenia! Nie mogę porównać tej książki do innych dzieł Paulo Coehlo, dlatego ci bardziej oczytani muszą sami sprawdzić jakość powieści. Jednak z perspektywy początkującego mogę powiedzieć tylko jedno: WOOOW :-O !! Burok |
|