Dowód na
istnienie Boga
¾¾¾¾¾¾¾¾¾¾¾¾¾¾¾¾¾¾¾¾¾
Powitać everybody! Na widok nagłówka tegoż arta niektórym
zapewne już zrzedły miny, ponieważ temat ten jest tak oklepany przez
wszelakiego rodzaju
Rydzykowe owieczki i inne „głęboko wierzące osoby”, jak ładna
dziewczyna na chłopskim weselu. Ja
tutaj jednak nie będę chrzanił o żadnym mistycznym
doświadczeniu Boga, ani o dociekaniach teologicznych o
„ODWIECZNEJ WALCE DOBRA I ZŁA”. Nie, ja podam jedyny znaleziony przez mnie w
miarę
jednoznaczny dowód na istnienie boga. I to nie jakiegoś tam
boga, ale o istnienie Boga, którego imię zawarte jest w świętym
tetragramatonie „JHWH”, tego,
który powiedział o sobie:
EHJE ASZER EHJE.
Co jest tym dowodem?
Jest nim kod Biblii. I nie chodzi mi tu o rozważania jakiegoś ruskiego chłopa,
dotyczące długości równika i kąta nachylenia Ziemi oraz
tym podobnych bzdury. Chodzi mi o odkrycie dokonane parę lat
temu przez matematyka, doktora Elijahu Ripsa. Eli Rips jest adiunktem
Uniwersytetu
Hebrajskiego w Jerozolimie, a także jednym z największych na
świecie specjalistów w dziedzinie teorii grup. Jego badania nie są jakimiś
niepotwierdzonymi
teoriami. Dowodu dostarczył fizyk Doron Witztum. Dowód ten
sprawdzili je m. in. główny specjalista do łamania szyfrów z Narodowego Urzędu
Bezpieczeństwa
Harold Gans; redaktor naczelny pisma „Statistical Science” –
Robert Kass (profesor Uniwersytetu Carnegiego-Mellona) i profesorowie Harvardu,
Yale i
Uniwersytetu Hebrajskiego (oraz moja „pani od matematyki”;))).
Wszystko się zgadza.
Czym jest kod Biblii?
Aby na to pytanie odpowiedzieć, należy najpierw powiedzieć kilka słów o języku
hebrajskim. Otóż ten język należy do języków
semickich a te mają pewną skłonność, mianowicie większość z nich
nie stosuje w zapisie samogłosek. Dla przykładu, gdybym w taki sposób chciał
zapisać zdanie:
„Nie lubię poniedziałku.” Wyszło by: N LB PNDZŁK. O tym, że
pisze się go od prawej do lewej nie muszę chyba wspominać? Żydzi w celu
ułatwienia nauki
hebrajskiego języka około 800 roku wprowadzili system
wokalizacji, w którym samogłoski zapisuje się nad literami, pod nimi lub obok
nich w formie kreseczek
kropeczek i innych pierdułek, zwanych nikudotami.
Wracając jednak do
kodu Biblii, jeżeli zapiszemy całą Biblię za pomocą języka hebrajskiego i BEZ
nikudotów (tzn. w zapisie pełnym) oraz spacji otrzymamy
ciąg liter. Jeżeli z tak zapisanej Biblii zaczniemy wybierać co
którąśtam literę (np. co 6, co 10) to otrzymamy ciekawe efekty. Np. w pewnym
miejscu Biblii znajdują
się słowa: Prezydent Kennedy zaraz w tym samym fragmencie
krzyżuje się z Ma umrzeć i Dallas. Miła odmiana od
niejednoznacznych i lekko zajeżdżających
chorymi wizjami przepowiedni Nostradamusa i innych wieszczów,
nieprawdaż? O prezydencie Kennedym to jeszcze nie wszystko, w innym fragmencie
znaleziono
następującą
przepowiednie: Oswald na lewo od tego imienia słowa Strzelec
i Nazwisko zabójcy, który zabił. Prawda, że konkretne?:)
W Biblii znajduje się wiele
przepowiedni o rzeczach które się zdarzyły (np. wojna w Zatoce Perskiej:
Ogień 3 Szwat [18 stycznia 1991], Hussajn
[wyznaczył dzień], rakieta, wojna, Saddam, wróg) miały się zdarzyć (np. III wojna
światowa: wojna światowa, w 5760
[2000]) i mogą się zdarzyć w
przyszłości (np. zagłada ludzkości?: w 5873[2113], pusty,
wyludniony, opuszczony, dla wszystkich wielka groza: ogień, trzęsienie ziemi).
Przepowiednie
zawarte w Biblii nie zawsze się sprawdzają, jak na powyższym
przykładzie dotyczącym wojny nuklearnej można się domyślić. Biblia tylko
ostrzega, co MOŻE się
stać, a nie co MUSI się stać. Reszta należy do ludzi.
Z kodu Biblii można
odczytać prawie wszystkie ważniejsze wydarzenia: jest o Albercie Einsteinie i
jego teorii względności, jest o braciach Wright, jest o
Szekspirze... Ba, jest nawet o zagładzie dinozaurów (dinozaur,
asteroid, smok, to uderzy w Rahaba*:)))). Zapewne wielu z was teraz
zastanawia się, ile jest
przepowiedni dotyczących końca świata (ew. czy jest tam mowa o
siedmiogłowym smoku, wielkiej wszetecznicy, czterech jeźdźcach i innych takich
bzdurkach
:PPPP). Otóż są(ale bez wszetecznic i siedmiu trąb;).
Jeżeli was
zainteresowałem tym tematem, tedy kupcie książkę Michaela Drosnina pt.”Kod
Biblii”, wyd.CiS & Wyd. W.A.B. rok 1998. To książka,
w której oprócz omówienia całego Kodu i jego historii
(dokładniej, niż ja to zrobiłem;) zawiera matematyczny dowód opracowany przez
Dorona Witztuma,
Eli Ripsa i Joawa Rosenberga oraz fragmenty Biblii zawierające
przepowiednie (fragment po hebrajsku w zapisie pełnym + zaznaczona
przepowiednia i jej
tłumaczenie). Oto jest dowód na istnienie Boga, bo któż, jeżeli
nie On mógł takie coś uczynić?(w tle muzyka Wagnera:))) Kosmici? (A miło mi,
panie Daniken.
Del jestem:)))
*- Rahab to imię smoka, który ponoć został zabity przez Boga,
zanim stworzył żyjące dziś zwierzęta
Del (np. Black Sabbath – Vol 4)
Ps.1: Jeżeli Bóg chciał w taki sposób zawrzeć w Biblii informacje, tekst
właściwy(ekumeniczny) musi być tak dopasowany, aby kod istniał. Zatem na pewno
w
Starym Testamencie znajdują się przekłamania, niedomówienia itp.
Nie można zatem brać słów ST za objawione i zawsze zgodne z prawdą.
Ps.2: Gdyby choć jedna literka w jakiejś księdze została
zmieniona, cały kod szlag by trafił. Zatem jeżeli ciągle znajdujemy kod,
oznacza to, że ST nie zawiera
interpretacji i pomyłek jakiegoś skryby, ale jest niezmienny od
ponad 3000 lat. Tak jak chciał Bóg. Proszę więc mi tu nie plimkać, że ST był w
ciągu wieków
wielokrotnie zmieniany, oki?
Ps.3:Czy przebadano inne książki pod kątem tego kodu?
Oczywiście! Pod lupę wzięto „Wojnę i pokój” L. Tołstoja i dwa inne, równie
długie utwory, oczywiście
w języku hebrajskim. Zgadnijcie, jaki był wynik?;)))
Ps.4: Wszem i wobec ogłaszam, że nie jestem katolicką rydzykową
owieczką, świadkiem Jehowy, scientologiem, pieprzniętym muzułmańskim
fundamentalistą, neonazistą, skatem ani bolszewikiem.
Ps.5:Gratulacje, że dotrwałeś/aś do tego momentu. Jesteś
naprawdę wytrzymały/a;))).
Ps.6: Chcesz podzielić się refleksami na temat mojego
arta?:)))))) Tedy oto jest mój mail: dhellan@op.pl