![]() | |||||
.:: Pierwszy raz .:: Powrót do przeszłości .:: Przestańcie nas objeżdżać .:: Speed Mój pierwszy raz.
Dosyć często można usłyszeć narzekania graczy, że gry, które
ukazują się teraz nie trzymają klimatu. A ja wam mówię - sratatata. Ileż razy to
słyszałem, że GTA III nie trzyma klimatu pierwszej części. Albo co jeszcze
dziwniejsze słyszałem, że grą wszechczasów jest - "GALAXIAN". Ci, którzy prawią
takie herezje mają, albo coś z głową, albo są kłamcami, którzy chcą pokazać jacy
to oni starzy wyjadacze. Powiem teraz jedno. Przypomnijcie sobie pierwszą
randkę, pierwszą imprezę w życiu lub pierwszy pocałunek. Zawsze "pierwszy raz"
jest najlepszy bo jest po raz pierwszy. Jeżeli coś się powtarza nie zaskakuje
nas czymś nowym. I chociaż nie wiadomo jak twoje koleżanki (lub koledzy) by się
starali, kolejne pocałunki nie będą tak wspaniałe jak ten pierwszy. Chodzi mi
oto, że patrzymy przez pryzmat pierwszego razu, a nie czasu teraźniejszego. I
choć ja sam czasami łapię się na "pułapkę pierwszego razu" to staram się być w
miarę obiektywny. Oczywiście jeżeli dana gra jest słabsza od pierwowzoru to nic
jej nie pomoże. Sam nigdy nie zapomnę pierwszej partyjki w GTA. Czułem się jak
Bóg. Rozjeżdżałem ludzi, kradłem samochód jaki mi się w danej chwili podobał i
słuchałem coraz to nowej muzyki. Musimy sobie zdać sprawę, że w tym momencie
jest ciężko wymyślić coś zaskakującego i nowego. Czasami to sprawa niechęci do
zmian, a czasami strach oto, że dany produkt może nie przypaść do gustu masowemu
odbiorcy. Ja właśnie po raz kolejny przechodzę Mafię i oczywiście już nie bawię
się tak dobrze jak za pierwszym razem gdy z drżącymi rękoma wyczekiwałem
kolejnej misji nie wiedząc co się wydarzy. Kiedyś dawno temu grałem na mojej
Atarynce w grę pt. "ZORRO". Przed napisaniem tego tekstu spróbowałem zagrać w
moją ulubioną gierę jeszcze raz i wiecie co? Po piętnastu minutach wyciągnąłem
kabel zasilający z kontaktu bo wiała straszna nuda. I nie chodzi mi tylko o
grafikę, ale ogólny poziom rozgrywki. Zbierz klucze, dojdź do drzwi, otwórz je i
do następnego poziomu. I tak w kółko. Teraz ciężko mi uwierzyć, że uważałem
kiedyś tą grę za najlepszą. Na tamte czasy gra wymiatała lecz teraz jest do du...
wyrzucenia. Tak więc gry niestety coraz mniej ewoluują i niestety musimy się z
tym pogodzić. Bo już nigdy (mam nadzieję, że się mylę) nie spotka nas w grach to
cudowne uczucie nowości i tej ponadczasowości. Może (na pewno!) kiedyś nadejdą
czasy wirtualnej rzeczywistości i hologramów, wtedy także będziemy mówić, że
coraz to nowsze gry są odtwórcze chociaż będą rozbudowanymi sequelami. A więc
apeluję. Ludzie grajcie i cieszcie się z tego co jest teraz bo w przyszłości
może być gorzej. Nie porównujcie gier do tych z tamtych czasów bo tracicie
połowę zabawy. Oczywiście od czasu, do czasu można (a nawet trzeba) sobie
powspominać te wspaniałe momenty gdy byliśmy ciągle zaskakiwani. Lecz nie
zapominajmy o tym, że te czasy już odeszły... |
.::Wstępniak
|