Toy Story
No tak, znowu jeden z tych dobrych filmów animowanych... Tym razem jest to opowieść o zabawkach Endiege, które, gdy tylko nie ma w pobliżu ludzi, ożywają.
W filmie, zrealizowanym w całości techniką komputerową, nie występują aktorzy. Podkładają jednak oni głos pod postacie. Oto niektórzy z nich: Chudy - Robert Czebotar, Buzz Astral - Tomasz Konieczny, Pan Bulwa - Jan Kulczycki, Cienki - Krzysztof Krupiński, Rex-Tomasz Sapryk, Bou - Edyta Jungowska, Andy - Łukasz Wytrębowicz, Sid - Grzegorz Drojewski. Niektórzy są dosyć (aż za bardzo to nie, ale...) znani, np. Edyta Jungowska. Głosy są dobrze dopasowane do postaci, a i same postaci - interesujące.
Akcja filmu toczy się w kilku pomieszczeniach: w Pizza Planet, pokoju, kuchni w domu Andiego, w pokoju Sida, a także na podwórku. {A pościg ulicą? ;)} Według mnie tych miejsc jest trochę mało. Weźmy na przykład Shreka - przecież tam akcja nie tylko toczy się w pomieszczeniach, ale i w różnych miejscach na dworze.
Film, jak już mówiłem, jest dobry, ale są czasami zdarzają się wręcz głupie sytuacje. Jak Buzz może być tak naiwny i uwierzyć w to, że jest kosmicznym komandosem (taki mały???). {W końcu to tylko bajka ;).}
Całość obejrzałem z przyjemnością, podobnie zresztą jak równie dobrą drugą część. Podsumowując - film animowany dla dzieci (i nie tylko), który jest po prostu (jak dla mnie) hitem.
Minusy:
- akcja toczy się tylko w kilku pomieszczeniach
- zdarzają się głupie sytuacje, słabsze sceny
Plusy:
-głosy są dobrze dopasowane do postaci
-film ma bardzo dużo humoru
Moja ocena: 9/10