Puchar Świata w Oberstdorfie
Jak zwykle miały być skoki. Na dworze odwilż, w Oberstdorfie też. W kwalifikacjach Polacy mieli dużo pecha. Małysz był dopiero 16, a Tonio i Bachleda ledwo awansowali do finałowej "50". Pochwale zabrakło kilku miejsc. Dodam, że śnieg na skoczni był sztucznie zmrażany. Organizatorzy nie przewidzieli tylko tego, że może padać deszcz i trudniej będzie się wybić. Usiadłem na sofie włączam telewizor, a tam gęba Szrona (Szaranowicz) i coś tam gada. Już miałem nadzieję, że pan Miklas na dłużej się zadomowi w stoisku komentatorskim skoków narciarskich. Jak zawsze Szaranowicz pierniczył o zasadach, o zawodach. O czym on nie mówił...Mniejsza z nim. Wracam do konkursu. W Turnieju Czterech Skoczni są inne zasady niż w normalnych Pucharach Świata. Obowiązuje system KO - dwóch skoczków rywalizuje ze sobą i gorszy odpada (a jeśli będzie w 5 najlepszych, którzy odpadli, to jako tzw. "lucky looser" będzie skakał w drugiej rundzie). Pierwszy z Polaków skakał Bachleda. Rywalem Marcina był Norweg, Siggurd Pettersen. Marcin skoczył beznadziejnie. Pettersen zresztą też słabo, ale spokojnie awansował. Później skakał Adam. Rywalem był też Norweg, Anders Bardal. Co się ze mną porobiło, że nie wierzyłem w Adama i bałem się, że nie doskoczy do punktu K (115 metrów). Na szczęście Adam skoczył 118 metrów i na koniec pierwszej serii zajął 8 miejsce. Najgorsze było jednak to, że warunki były zmienne. Raz bardzo dobre, raz słabe, a jeszcze innym razem były złe. Małysz nie miał najlepszych. Pod koniec pierwszej serii skakał Tonio. Rywalem był Japończyk, Noriaki Kasai. Tonio skoczył prawie tak jak Bachleda i obaj znaleźli się pod koniec stawki. Pierwszą serię wygrał Sven Hannawald. Drugi był Ahonen, a trzeci Hoellwarth. Słabo skakali natomiast Ammann i Widhoelzl, którzy minimalnie wyprzedzali swoich rywali. Widhoelzl w drugiej próbie skoczył też słabo i ostatecznie uplasował się na 28 miejscu. Pettersen, który też był daleko, skoczył bardzo dobrze i nadrobił swoją stratę. Zajął on miejsce pod koniec drugiej dziesiątki. Wszyscy czekali na Adama. Adam po raz pierwszy w tym sezonie miał dwa razy bardzo dobrą prędkość i pokonywał w niej nawet Hannawalda! Szkoda tylko, że nie prędkość się liczy w konkursie. Adam skoczył zaledwie 113 metrów i spadł o 5 miejsc niżej. Czołówka była najgorsza jaka mogła być. Wygrał Hannawald, drugi był Hoellwarth, a trzeci Ahonen. {Najlepsza nie była, bo nie było w niej Małysza, ale Hannawald, Hoellwarth i Ahonen to znakomici skoczkowie, więc chyba to im się należało...}Lepiej by było gdyby Ahonen awansował, ale stało się. Małysz do Pettersena i Widhoelzla ma tylko kilka punktów straty, więc jeśli na konkursie w Ga-Pa wyprzedzi ich obu o kilka miejsc, awansuje na trzecią pozycję Pucharu Śwata.
W nie najlepszym humorze będę musiał przedstawić błędy komentatora, organizatorów i operatorów. Czytając moje wcześniejsze teksty (przede wszystkim o PŚ w Engelbergu) znacie moje "uznanie" dla Szrona. Dzisiaj też pierniczył jak najęty. Czy zarząd TVP nie widzi, że Szron nie nadaje się na komentatora skoków? A może ma wtyki i daje w łapę? Nic nie wiadomo. Dzisiaj nie tylko Szron popełniał błędy. Nie uniknął ich inny reporter, Kurzajewski. Chodzi mi głównie oto, że nie umie rozróżnić miejsca ósmego od siódmego. To tyle wyżywania się na komentatorów. Przyszedł czas na organizatorów. Ale się zrymowało :). Największym błędem było zamrażanie śniegu, ponieważ przy deszczu system ten przeszkadzał i organizatorzy musieli ciąć śnieg (!), by woda miała odpływy. Oprócz tego nie było większych kłopotów technicznych. Nawet komputery działały szybciej. Operatorzy na początku konkursu zrobili fajny eksperyment. Mianowicie na kasku jednego z przedskoczków zamontowano kamerę! Dzięki temu mogliśmy oglądać to co widzą skoczkowie. Oczywiście nie dokładnie tak jak oni, ale to był niezły pomysł. Tylko dlaczego taką kamerę miał tylko jeden przedskoczek? Ogólnie konkurs w Oberstdorfie był dobrze przygotowany, ale błędy komentatorów i zły występ Małysza spowodował, że konkurs ten nie został dobrze przez nas odebrany.
Matys
adam-matysiak@wp.pl