Filmy - prezent od św. Mikołaja

Było już o wakacyjnych powtórkach, więc będzie też o filmach świątecznych. Każdy wie, że święta to taki okres (bardzo krótki, ale zawsze) w życiu telewidza, którego nie można uznać za dobry. Być może trochę przesadzam, ale co roku telewizja w tym magicznym okresie zawodzi mnie. Związane może jest to też z tym, że zbyt dużo wymagam od naszej skromnej TV. To prawda - w święta, gdy ma się po uszy wolnego czasu, można sobie pooglądać trochę filmów. Tylko jest jeden kłopot - takich filmów nie ma! Ktoś powie, że jak to nie ma? Dobra, ale co mi z takiego filmu jak ja w połowie zasypiam z nudów, albo nie mogę wytrzymać przez 10 minut bez zmieniania pozycji. Ale czy naprawdę jest tak źle? Przekonajmy się.

Co proponuje nam TV w te trzy wyjątkowe dni? Popatrzmy, co za filmy będziemy mieli około godz. 20. TVP 1 oferuje nam film o życiu Jezusa. Jak dla mnie niezbyt ciekawa pozycja. Dalej mamy Klan - wydanie świąteczne. Tego komentować nie będę. Później "Uzdrowiciel z tropików". Nie wiem, nie kojarzę (w WT 9 ukazał się mój art. Pisałem tam, że wartościowe filmy pokazują zbyt późno. Tawka zgodziła się ze mną i napisała, że takie filmy nie powinny zaczynać się później niż 22. "Uzdrowiciel z tropików" zaczyna się o 21.50 doliczjąc reklamy wyjdzie nam 21.55. No coment). Kolejna stacja to TVP 2. I tu dopiero śmiech na sali. Pierwszy wartościowy film zaczyna się o 22.30!!! Ta, może obejrzę sobie pierwsze 30 minut. Polsat - panowie to już było!!! Zarówno jeden jak i drugi film, może coś nowszego? Jedyne ciekawe propozycje dają nam Canal+ i HBO. Jest tylko jeden mały kłopot - ja nie mam tych dwóch stacji.

Boże Narodzenie. TVP 1 - cały dzień to albo filmy, które się przejadły ("Biały Kieł"), albo superprodukcje, które można tak było ocenić 5 lat temu. Obejrzałbym sobie tylko "Questa" - ech, ta późna pora. TVP 2 znęca się nad widzem późnymi porami nadawania. Ci ludzie z ramówki chyba sądzą, że wszyscy ludzie siedzą w święta do 3 w nocy! Ludzie, trzymajcie mnie!!! Polsat daje to samo co TVP 1 - chyba się zmówili i chcą, żeby wszyscy, co do jednego, obejrzeli te same filmy, a to, że niektórzy obejrzą sobie dany film już dwudziesty raz to inna sprawa. Jedyne filmy, które ciekawie się zapowiadają to "Ostatni sprawiedliwy" (TVN), "Młode wilki 1/2" (TV Polonia). Ta, znowu jest problem - te dwa filmy nadawane są o tej samej porze. I znowu Canal+ i HBO zachęcają do ich wykupienia ("Shrek" i "Ja cię kocham a ty śpisz"). {"Shrek" - zgoda. Ale "Ja cię kocham a ty śpisz"? Już nawet TVP pokazywała to parę razy, a ja zdążyłam nagrać to sobie na wideo. Swoją drogą - świetny film. Ale za pierwszym, drugim, noo, góra trzecim razem. Chyba, że ktoś jest takim nieuleczalnym miłośnikiem komdeii romantycznych jak ja ;).}

Drugi dzień świąt. TVP 1 o 20 daje nam "Tunel" - niby nowość na polskich ekranach, tyle, że ja ten film chyba 3 lata temu na video oglądałem, ale mylić się mogę. Nic poza tym ciekawego nie ma. TVP 2 na ostatni dzień się poprawiła. Mamy tutaj takie filmy jak "Poszukiwany poszukiwana" czy "Bliźniacy", tylko dlaczego ja te filmy widziałem rok wcześniej? Polsat - to samo co poprzedniego dnia, czyli nic ciekawego. A za to TVN wpadł na pewien pomysł. Film "Trzęsienie Ziemi w Nowym Jorku" podzielony jest na dwie części. Między jedną a drugą częścią możemy obejrzeć sobie Milionerów. Tak, ciekawy przerywnik. A poza ty to mamy "Akademię Policyjną 6" - dobrze, że nie 24. W tym dniu przestawię się chyba na TVP 3. O 12.45 będzie film z Loui de Funesem (czyli dla mnie pozycja obowiązkowa) i "Powrót muszkieterów". A i mam dla was ciekawostkę. Wiecie, że w tym dniu TV Polonia i TVP 3 wyemitowały ten sam film, tylko o różnej porze. Powiem więcej - emisja jednego nachodzi na emisję drugiego. Kto zgadnie, jaki to film?

Podsumowując, te święta nie dają telewidzowi zupełnie nic. Dobrze, że nikt nie dał nam po raz kolejny "Kevin sam w domu", bo od kiedy pamiętam święta kojarzyły mi się z tym filmem. {Spokojnie, mamy za to młodszego braciszka Kevina - Aleksa. ;)} Święta jeszcze przede mną. Wieczory zamierzam spędzić, albo z rodziną, albo przed komputerem oglądając filmy, które sam sobie wybrałem.

Dishman
dishman@poczta.fm