Niewolnicy telewizora

Nie wiem, czy zauważyliście, ale telewizja coraz bardziej nas wciąga. Pojawia się coraz więcej filmów, a my nie możemy się im oprzeć i oglądamy nawet po 50 razy w roku ten sam film. {Taaa, a co mamy zrobić, gdy ukochana TV raczy nas 50 razy tym samym filmem :(} Wiem, że filmy są dobre, ale nie można przesadzać z tymi samymi! Z drugiej strony nawet, gdybyśmy chcieli na dłużej pożegnać się z którymś tytułem, i tak stacje telewizyjne najpóźniej za dwa miesiące go powtórzą. Podobnie jest z serialami czy telenowelami. Tyle, że tu mamy po kilkaset albo nawet po kilka tysięcy odcinków (mam tu na myśli "Modę na sukces"). Co gorsza, ten sam odcinek możemy obejrzeć po parę razy. Czasami włączamy serial (czy film) tylko po to, żeby zobaczyć, ile zapamiętaliśmy albo co się wydarzy w danym momencie serialu (filmu).

Tak było z pięć lat temu, kiedy w Polsce było tylko kilka stacji telewizyjnych. Teraz na szczęście powstają ciągle nowe stacje, mamy dużo nowych filmów. {Niezwykle optymistyczna wizja, szczerze mówiąc :). Ja czasami mam wrażenie, że z roku na rok jest coraz gorzej. Ech. :( } Zazwyczaj każda stacja emituje inne seriale, filmy, programy. I tak stajemy się niewolnikami telewizora....

MATI
andrzej.mecenas@post.pl