Na zakończenie mojej działalności mam zamiar zrecenzować gazetę, którą to tak kiedyś Tawananna zachwalała. Zamiar ten realizuję w trybie natychmiastowym.

Przegląd gazet #5 - Gazeta Telewizyjna.

W piątek przed świętami szukałem gazety, w której opisany będzie wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zabużan - jako że sprawa mnie też dotyczy. Wpadłem na pomysł, by kupić "Wyborczą" (nie "Wyborową"!). :) Przy okazji zobaczyłbym to cudo ("Gazetę Telewizyjną"), co to miało być takie dobre. Pierwsze zdziwiło mnie to, że znalazł się w środku... gadżet. Wiem, że nazwanie gadżetem sianka na wigilijny stół może się komuś nie spodobać, ale już mnie denerwuje, że do coraz większej ilości tytułów prasowych dołącza się prawie wszystko. Zwłaszcza, kiedy to gadżety w 90% są niepotrzebne. No, ale jakoś to przeboleje. Gazeta Michnika, on prawicowiec - ciężko by w gazecie nie znalazł się jakiś świąteczny akcent.

Przejdźmy do meritum - czyli do samej gazety. Pierwsze wrażenie jest słabe. Pierwsza i ostatnia kartka na takim sobie papierze - a środek na jeszcze gorszym. Takim, jaki ma "To&owo" wewnątrz. Ale że "To&owo" wyróżniał wysoki poziom, to mnie to nie zraziło. I prawidłowo zresztą - jeśli chodzi o poziom to właśnie GTv ma najwyższy, jaki do tej pory widziałem w innych gazetach telewizyjnych!!! Artykuły rzetelne, opinie w felietonach trafne. Wszystko jest jak trzeba. Do zamieszczonego programu telewizyjnego też nie można się przyczepić. Chociaż w sumie... NIE! To na sam koniec.

Ja bym gazetę podzielił na dwie części: część "artykularno-felietonowo-rozrywkowa" i część z programem telewizyjnym. Z przewagą tego pierwszego, ponieważ sam program schodzi tak jakby na drugi plan. Artykuły nader ciekawe i (co ciekawe) trzymają się tematu związanego z telewizją. Mnie ucieszył zwłaszcza art "O wyższości telewizji w PRL", gdzie opisano, co kiedyś leciało w telewizji za czasów octu i zapałek. Tym bardziej, że sam się interesuję tym okresem naszej historii. Godna podziwu jest ilość i jakość felietonów. Są one pisane przez znane, _ciekawe_ osobistości - pozwólcie, że wymienię tutaj Kazika Staszewskiego, Filipa Łobodzińskiego czy Jacka Fedorowicza - a to przecież nie koniec listy. Oprócz artykułów i felietonów skrzętnie zebranych i obanderowanych jako coś "DO POCZYTANIA", znajduje się tu takie indywiduum jak "PRAWDA CZASU, PRAWDA EKRANU", gdzie znajdziecie teksty na każdy temat (byleby związany z tv - choć nie zawsze). Znajdziemy tu tekst m.in. Michała Ogórka. Za coś niezwykłego trzeba też uznać "Pamiętnik gosposi" pisany przez gosposię Marię Kiri. Wprawdzie tytuł tego odstrasza i przywodzi na myśl jakąś tandetną telenowelę - ale jest to bardziej mylne niż wiara w obniżenie podatków.

Ale jest też parę rzeczy, które mi się nie podoba. Zacznę od programu telewizyjnego. Wprawdzie nie znalazłem jakichś rozminięć między tym co przeczytałem, a tym co leciało w telewizji - jednakże kilka rzeczy jest tu "be". Po pierwsze mała ilość stacji telewizyjnych (no niech Wam będzie, że średnia); po drugie nazwa kolumny z zagranicznymi stacjami (brzmi ona "NIE PO POLSKU", co jest trochę zabawne - lepiej by brzmiało "ZAGRANICZNE" czy coś w tym stylu). Przy programie stacji zagranicznych (czy też "NIE PO POLSKU" jak kto woli ;) ), wszystkie tytuły pozycji zostały przetłumaczone na język polski, przez co miesza mi się to niesamowicie, gdy szukam jakiegoś niemieckiego tytułu. Zwłaszcza gdy tłumaczenie jest niepoprawne. No i w tych stacjach "nie po polsku" nie ma podawanego PEŁNEGO programu. Przeważnie jest podany od popołudnia. Zostawiając już program w spokoju, to jeszcze nie mogę papieru przeboleć. I tego, że nie ma nic o telewizji satelitarnej (no, poza okrojonym programem). No i niestety pojawiła się też tu krzyżówka. I parę innych drzazg, które kaleczą pełną dziesiątkę.

Jednak i tak warto kupić, gdyż jest to jedna z najlepszych gazet tego typu. A najlepsza, jeśli nie jesteś zajadłym telemaniakiem.

sZakOOu

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

Plusy:
- wysoki, niespotykany poziom tekstów
- podawany program zgadza się w stu procentach
- i w sumie wszystko bo nic więcej do szczęścia nie trzeba :)

Minusy:
- brak bardziej szczegółowych artów (np. na temat sprzętu, tv satelitarnej, itp.)
- okrojony program tv zachodnich stacji
- papier

Ocena: 8/10