SEN
Postanowiłem napisać o snach, ponieważ przeczytałem w książce
do języka angielskiego pewien tekst, a nawet parę. Przedstawię swoje wiadomości
na ten temat na podstawie moich doświadczeń, przemyśleń i wniosków.
Całym tym
dziadostwem zacząłem zajmować się gdzieś około 12 roku życia. Na początku
tylko zapisywałem swoje sny w dzienniku. Gdy zebrała się już spora ich część,
zacząłem analizować to wszystko. Wnioski były niezbyt odkrywcze, gdyż już
wszystko zostało odkryte. Badałem związki snu z wydarzeniami w przeszłości
(np. czy można doświadczyć czegoś, czego się nie zna, czuć zapach, który
nigdy dotąd nie czuliśmy), czy sny mają związek z przyszłością lub
zawierają paranormalne elementy. Rozumienie snów jest sprawą podstawową, ale
jest zależne również od osoby je odczytującej (jak z dziełami literatury).
Ale już działania mające na celu po obudzeniu się wrócenie do poprzedniego
snu i kontynuowanie go, kontynuowanie w następny dzień albo kontrola nad tym,
co ma się we śnie pojawić (mniejsza lub większa) jest interesujące.
Nie jest to
może zachowanie w pełni świadome, bardziej podświadome, lecz chcąc unieść
się i latać po prostu o tym myślałem, osoby mówiły to, co według mnie by
powiedziały lub chciałbym to usłyszeć.
Absolutnie
dziwnym zjawiskiem jest obudzenie się podczas snu. Nie takie, że śniło nam
się, że coś nam się śni, tylko zyskanie świadomości o tym fakcie, że śnimy.
Więc w pewnym momencie zdajemy sobie sprawę, że to jest sen. Jest to naprawdę
fascynujące uczucie. Mi zdarzyło się kilka razy, ale po tym przebudzeniu
zazwyczaj długo nie mogłem cieszyć się swobodą. Zaraz po przebudzeniu sen
kończył się, lub zapominałem jego dalszy ciąg. Utrzymanie stanu świadomości
(jeśli jest dodatkowo wysoki) może być bardzo trudne. Mózg wtedy rozpoznaje
to, że wiemy iż to jest sen, więc automatycznie przerywa go. Jeśli nie, to
po zdarzeniu, na które musi odpowiedzieć odpowiedni środek w mózgu, a jest
on wyłączony lub aktywny inaczej, mogą powstawać błędy. Wtedy to już nie
będzie sen, tylko pewna przestrzeń wirtualna, o ograniczonej kontroli. Aby nie
stracić samego snu, należy zachowywać się według odpowiednich reguł, i nie
dać do zrozumienia swojemu mózgowi, że się go rozszyfrowało. Ostatnio
rzadko kiedy śnię lub inaczej mówiąc pamiętam sen (istnieje możliwość,
że jest pewien stan, kiedy nie śnimy, a mózg podświadomie analizuje wszystko
lub najzwyczajniej odpoczywa).
A w
dzisiejszym śnie kolejny raz zyskałem świadomość, ale zaraz po tym obudziłem
się. Analiza rzeczywistości okazała się tak skuteczna, że na samym początku
snu dowiedziałem się o swoim stanie. Mogłem badać ten świat, ale każdy
nieprzemyślany ruch (taki, którego nie zrobiłbym nie wiedząc, że to sen) kończyłby
się obudzeniem. Mózg nie potrafiłby generować losowego świata i równocześnie
odbierać moje reakcje. We śnie jakby oglądamy film. Możemy niby coś robić,
ale to są nasze zachowania, które mózg określa jako typowe. Więc nasza wola
tam nie istnieje. Mózg wie, jak byśmy się zachowali, tak też robimy. Każde
inne działanie poza schematem może doprowadzić do zakończenia snu, który właśnie
jest jakby rzeczywistym wyobrażeniem marzeń, uczuć, lęków i innych stanów.
Gdy czujemy świat realny, nie możemy dalej marzyć. Czytając książkę możemy
wczuć się w bohaterów, a patrząc podczas czytania na świat nas otaczający
możemy zerwać tą więź, stan, w którym uważamy się za kogoś innego, przeżywamy
coś innego i uznajemy to za naszą rzeczywistość.
A tak w ogóle
to o snach czytałem tylko w podręczniku do j. angielskiego (o tytule MATRIX), nie czytałem
żadnej literatury naukowej ani nie odwiedzałem stron WWW na ten temat. Pewnie
dlatego, że wolę kierować się własnymi obserwacjami i doświadczeniami, niż
z góry narzucać sobie odpowiedzi i starać się dopasowywać wszystko do
wiedzy. I w taki sposób odkryłem wiele rzeczy wcześniej już odkrytych (kiedyś
napiszę o moich wynalazkach już odkrytych).
Strata czasu? Nie, bo sam do tego dochodziłem i może czegoś się nauczyłem
(to już kompletny bezsens i kłamstwo w żywe oczy!) W nawiasach dopisuje się
ON, to znaczy moje drugie JA. Ej, TY, co się dopisujesz. MY pisaliśmy, a WY,
to znaczy JA, a już pogmatwałem się. Czwarta osoba w gramatyce.
Slavik
Jeśli uważasz, że Q3 < UT lub UT > UT 2003, napisz
beholder_3@wp.pl
Slavik_1@wp.pl