"BOŻE CHROŃ KRÓLOWĄ" - ARGUMENTY OBRONY
DECYZJA SĄDU NAJWYŻSZEGO ODNOŚNIE WYROKU W SPRAWIE AXELA PRUBAJ
HOOLAYNOGI OSKARŻONEGO PRZEZ ERYKA I MUMINA O ZNIEWAŻENIE MUZYKI
KRÓLOWEJ
Sąd Najwyższy po dogłębnym rozpatrzeniu sprawy stwierdza, że dopuszczo-
no się w jej toku rażących uchybień formalnych. Po pierwsze - sędzia
zupełnie nie skrywał się z trzymaniem strony oskarżyciela, co uczyniło
proces komedią i obrazą sprawiedliwości. Po drugie - sędzia wielokrot-
nie dopuszczał się obrażania oskarżonego. Demonstrowana przez niego
postawa domaga się przywołania go do porządku. Po trzecie wreszcie -
oskarżonemu nie zostało zapewnione prawo do obrony. Mając na względzie
wszystkie te okoliczności Sąd Najwyższy uchyla wyrok względem oskarżo-
nego, przywołuje sędziego do porządku i nakazuje ponowne rozpatrzenie
sprawy. Jako obrońcę z urzędu dla oskarżonego wyznacza się mecenasa
Donalda.
MOWA OBROŃCZA PRZED SĘDZIĄ MUMINEM WYGŁOSZONA W DNIU 3 STYCZNIA 2003
PRZEZ OBROŃCĘ AXELA PRUBAJ HOOLAYNOGI
Wysoki Sądzie!
Na wstępie pragnę wyrazić swoje zadowolenie z decyzji Sądu Najwyższego
która sprawiła, że proces ten, od początku perfidnie wyreżyserowany
i pod każdym względem wypaczony, może z powrotem stać się procesem w
prawdziwym znaczeniu tego słowa, a mój klient odzyska wiarę w sprawie-
dliwość. W mojej mowie pragnę wykazać, że wypowiedziane przez mojego
klienta zdanie, w którym przyrównał muzykę Królowej, będącą zarazem
ulubioną muzyką oskarżyciela, do "przedpotopowego badziewia" zostało
odebrane całkowicie źle. Przytoczę kolejne argumenty oskarżenia a nas-
tępnie przedstawię swój pogląd.
Oskarżyciel: Oskarżam Axela Prubaj Hoolaynogę o to, że... w miesiącu
sierpniu wcześniej wymieniony publicznie nazwał muzykę naszej najuko-
chańszej Królowej przedpotopowym badziewiem! Przedstawię wszelkie
dowody na potwierdzenie moich oskarżeń, bezsprzecznie dowiodę, że
oskarżony jest niegodziwcem, wstrętnym elementem społecznym, który
zasługuje na najwyższy wymiar kary.
Obrońca: Takie formułowanie oskarżenia nie może mieć racji bytu, gdyż
w kraju, w którym panuje wolność słowa, każdy może swobodnie wyrażać
poglądy i nie może go za to spotkać żadna kara. Rozumiem że oskarżyciel
poczuł się dotknięty obrazą Królowej, ale nazywanie mojego klienta
"niegodziwcem, wstrętnym elementem społecznym, który zasługuje na
najwyższy wymiar kary" mija się z celem i jest z gruntu niesprawiedli-
we. Axel Prubaj Hoolajnoga nie uczynił nic, co godziłoby w czyjekolwiek
dobro, skorzystał jedynie ze swego prawa do wolności słowa.
Oskarżyciel: (...) Aby nie przedłużać przejdźmy do dowodów.
Otóż w numerze sierpniowym w 2002 roku, w magazynie internetowym
zamieszczanym na płytach CD, dołączanych do magazynu CD-Action,
Action Mag znalazł się artykuł oskarżonego pt.: "Porwany przez
kosmitów", w którym na końcu odnajdujemy takie oto słowa:
Cytat z tekstu oskarżonego: "Myślicie, że w Tajnym Rządowym Ośrodku
Do Spraw Resocjalizacji słuchamy Queenu czy innego przedpotopowego
badziewia?"
Obrońca: Na temat tego, że mógł wyrazić własny pogląd, wypowiedziałem
się wyżej. Pozostaje tylko kwestia - czy oskarżyciel słusznie poczuł
się dotknięty takim sformułowaniem myśli przez mojego klienta, co
dawałoby mu prawo do wystapienia przeciw niemu? Moim zdaniem uniósł się
on dumą, nie był w stanie spokojnie sformułować myśli widząc że ktoś
wypowiada cokolwiek przeciw muzyce Królowej. W takim stanie umysłu epi-
tet "przedpotopowe badziewie" mógł się wydać mocniejszy niż jest w
rzeczywistości. Królowa zniknęła ze sceny muzycznej w roku 1991, a od
roku 1995 nie została wydana żadna płyta z nowymi utworami. Od tego
czasu, tj, od 1995 roku w wielu miejscach na świecie mielismy do czy-
nienia z większymi lub mniejszymi powodziami i potopami, że wspomnę
tylko powódź w Polsce z 1997 roku czy w Niemczech pięć lat później.
Jak więc Wysoki Sąd widzi, mój klient użył tego określenia zupełnie
prawidłowo, wszak Królowa zakończyła grać przed potopem! Więcej
problemów mozna mieć z interpretacją słowa "badziew". Gdy ktoś je
wypowiada, oznacza to, że ma ujemny stosunek do zjawisk lub rzeczy
które tym mianem określa. Ale czy za sam, jak to określiłem "ujem-
ny stosunek" moe grozić kara tak surowa jak ekspedycja na Syberię
z wyrokiem w jedną stronę?
Oskarżyciel: Tak, wysoki sądzie. Taka jest z niego perfidna, wredna,
obrzydliwa, chamska, niewychowana, nie posiadająca krzty gustu, ani
rozumu bestia. I ten cytat jest na to dowodem! Dowodem, że człowiek
ten - którego z trudem przychodzi mi nazywać człowiekiem - spiskował
przeciwko Królowej, że knuł podłe, zdradzieckie plany.
Obrońca: Jedyne, o czym wiadomo obu stronom postępowania to fakt, że
mój klient wypowiedział jedno zdanie na temat muzyki Królowej, zdanie
jak już wykazałem, zupełnie nieszkodliwe. Co do "podłych i zdradziec-
kich planów" o których mówi oskarżyciel, mam jedno pytanie - GDZIE
DOWODY? Jeśli ich nie ma - jest to zwykła potwarz i jako taka zasłu-
guje na potępienie!
Oskarżyciel: Długo nad tym myślałem i w końcu postanowiłem, że miast
wysyłać go na Marsa, skierujemy go do jednoosobowej grupy badawczej,
poszukującej płyt analogowych z przed epoki lodowcowej na Syberii
- będzie szukał, aż znajdzie!
Obrońca: Od kiedy to oskarżyciel decyduje o wymiarze kary? Jaki
sędzia zgadza się na karę zaproponowaną przez obrońcę? Pozostaje mi
tylko cieszyć się, że Sąd Najwyższy uchylił wyrok wobec mojego
klienta. Jeśli zaś jesteśmy przy czynieniu parodii z wymiaru spra-
wiedliwości, niech Wysoki Sąd pozwoli mi zabawić się w wymyślenie
"kary" dla oskarżyciela - otóż za bezpodstawne oskarżenie i wszyst-
kie niegodziwości których dopuścił się wobec mojego klienta,
skazałbym go na dożywotnie pozbawienie możliwości słuchania muzyki
Królowej połączone z obowiązkowym razem z Wysokim Sądem założeniu
duetu disco-polo, przefarbowaniem włosów na różowo i śpiewaniu
piosenek w wesołym chodnikowym stylu.
Inne "argumenty" oskarżenia nie wnoszą nic konstruktywnego do sprawy
i skupiają się głównie na poniżaniu, umniejszaniu godności, mieszaniu
z błotem, szykanowaniu, lżeniu, znieważaniu i złorzeczeniu mojemu
klientowi ,dlatego uważam za bezsensowne podejmowanie na ich temat
dyskusji. Mam nadzieję że udowodniłem Wysokiemu Sądowi, że mój klient
wyraził tylko swoją opinię, do czego miał pełne prawo, a słowa jakimi
się posłużył nie ubliżają w niczym muzyce Królowej. Dlatego wnoszę
o uniewinnienie go. Z zaciekawieniem posłucham także riposty oskarży-
ciela, mam nadzieję że ochłonął już z zacietrzewienia i dalsze zarzu-
ty wobec mojego klienta, o ile jeszcze jakieś ma, przedstawi w formie
nie uchybiającej wymogom sprawiedliwego procesu.
Donald, obrońca z urzędu Axela Prubaj Hoolaynogi
5-01-2003
(Oskarżony Axel: Chciałbym jeszcze tylko zwrócić uwagę Wysokiego Sądu
na fakt, iż do określenia przeze mnie muzyki Królowej "przedpotopowym
badziewiem" doszło podczas mojego pobytu w Rządowym Ośrodku d.s.
Resocjalizacji, gdy daleki byłem od pełnej sprawności intelektualnej.
Mówiąc krótko, nijak nie byłem świadom znaczenia wypowiadanych przeze
mnie słów. Powinno to w znaczącym stopniu wpłynąć na wyjątkowe
złagodzenie wyroku - tymczasem nic takiego nie miało miejsca.)