Najciekawsze ustawy świata (czyt. Polski)

Przez 13 lat wolności przeszło przez polski parlament wiele ustaw. Niektóre były mądre, inne niezbyt. I o tych drugich chciałbym napisać w tym arcie.
Jako pierwszą na tapetę wezmę ustawę o ochronie języka polskiego. Nie ukrywam, to jedna z moich ulubionych. Miała ona za zadanie chronienie języka polskiego przed napływem nowych słów z języka angielskiego, mających polskie odpowiedniki. I np. nie powinno się mówić "standing ovation" (tak to się pisze?), a "owacja na stojąco". W sumie zgadzam się z założeniami tej ustawy, bo wkurza mnie niesamowicie np. sposób komentowania zawodów sportowych przez pana Szaranowicza, który nie powie po polsku "waleczny zawodnik", tylko "fighter". Ale niestety, mimo że ustawa przeszła, to z jej egzekwowania nie wychodzi nic. Jest właściwie jeszcze gorzej. Szaranowicz jak mówił, tak mówi "fighter", a, jak zauważył mój kolega, już ostatnie bary zostały przechrzczone na puby. Tak więc pomysł dobry, ale, niestety, nie ma kto tej ustawy egzekwować.
Teraz pora na kolejny hit. Ustawę o ochronie w trzeźwości. Tutaj nie przyłączę się do chóru narzekaczy, którzy ciągle tylko zrzędzą, że tą ustawę to o kant d**y można potłuc i tak dalej, że to bez sensu... Otóż nie zauważacie, narzekacze, genialności tej decyzji! Wiadomo, że w Polsce nie ma pieniędzy na waloryzację rent i emerytur, i rząd z tą ustawą wyszedł emerytom i rencistom naprzeciw! Stanie sobie taki dziadzio przed sklepem i stoi. Nagle przychodzi trójka młodzieńców (po 10 -11 lat). Nazwijmy ich Marek, Darek i Arek. Marek, Darek i Arek chcą się napić piwa (oczywiście bezalkoholowego, w końcu ustawa...). Podchodzi Arek do sprzedawcy i mówi:
UWAGA! TERAZ FRAGMENT SPECJALNIE DLA FANÓW PROGRAMU "BAR 2"!!!
-Dawaj k***a pieńć k***a browarów! A jak nie k***a, to w ryj, k***a!
Na to sprzedawca pokazuje palcem naklejkę z napisem "nieletnim alkoholu nie sprzedajemy". Arek myśli. Postanawia poprosić dziadka o kupno piwa w zamian za resztę pieniędzy. Dziadzio się zgadza. No i wszyscy są zadowoleni, dziadek -bo dostał resztę, Arek, Darek i Marek -bo mają browary, sprzedawca -bo opylił w końcu przeterminowane piwo, które leżało w magazynie od pięciu lat (to malutki sklepik osiedlowy), rząd -bo ściągnął akcyzę. A dzięki temu, że wszyscy młodzieńcy będą mu dawali resztę, dziadzio dorobi do emerytury. Genialne w swej prostocie!
Poza tym wszyscy wiemy, jak źle jest w światku polskiej kultury. A dzięki temu ludzie o artystycznych duszach potrafią dorobić tworząc reklamówki alkoholu. Przecież trzeba mieć niesamowite zdolności do myślenia abstrakcyjnego, by stworzyć "Łódkę Bols" (teraz Sport). Albo WTK Soplica (Wypoczynkowa Turystyka Konna :-)) Tak więc mamy upieczone dwie pieczenie na jednym ogniu -i emerytury, i kulturę. A to wszystko dzięki jednej ustawie!
Teraz czas na dzieła mojego ulubionego ministra -Grzesia Kołodki :-)) Na pierwszy ogień pójdzie odpuszczenie długów. Pomysł na pierwszy rzut oka szlachetny i piękny, ale jest jeden szkopuł -on jest przeciw wolnej konkurencji. Wyobraź sobie, że pan X i pan Y mają firmy zajmujące się produkcją skarpetek. Oboje wzięli kredyt -pan X o wartości a, a pan Y o wartości 2a (czyli dwa razy więcej). Pan X dzięki wyrzeczeniom spłaca dług, pan Y nie oszczędza i jego dług jeszcze się powiększa do wartości 3a. I wtedy to pojawia się minister Kołodko ze swoją ustawą. Pan Y podpisuje parę papierków i już państwo spłaca jego dług. Jako że pan X oszczędzał, by spłacić dług ma teraz gorsze maszyny niż pan Y, mniej pracowników itd. Dzięki temu pan Y pozbywa się konkurenta. I to jest oszustwo. W Polsce jest gospodarka wolnorynkowa i taka powinna pozostać. Jakakolwiek ingerencja państwa w strefę gospodarczą powinna zostać zabroniona.
O abolicji nie będę nawet pisał, bo gdyby prezydent podpisał to, byłaby to wtedy po prostu pralnia pieniędzy dla kolegów pana ministra. Na szczęście Trybunał Konstytucyjny określił ustawę jako niezgodną z konstytucją i ją zablokował.
Oczywiście przykładów bezsensownych, bądź nie do końca przemyślanych ustaw jest dużo więcej. Nie będę ich tu wszystkich wymieniał, bo nie o to chodziło w tym arcie. Chciałem tylko pokazać, że chwila refleksji i szczypta inteligencji może pomóc w tym, "Aby Polska rosła w siłę, a ludzie żyli dostatniej."1

Słuchałem: Queen
1 -E. Gierek

Kefir