Gates. Bill Gates. Jeden z najbogatszych ludzi na świecie, Człowiek który
zdobył fortunę na rzeczy, która kiedyś wydawała się niedochodowa .
Konkretnie na przemyśle komputerowym. Są różne głosy na temat tego, jak
Gates i jego Microsoft są uczciwi. Jedni uważają go za dusigrosza, oszustę ,
a inni za "zbawiciela" współczesnej informatyki. Żeby dotrzeć do prawdy,
trzeba cofnąć się o kilka lat wcześniej, kiedy to Microsoft był małą, nikomu
nieznaną firmą. Wtedy, to właśnie ta firma napisała swój pierwszy komercyjny
produkt- DOS. Wiem, wiem- w dobie Windowsów ten wyraz przyprawia o wybuchy
śmiechu, ale kiedyś był to potężny system operacyjny. Przy tym bardzo
prosty, (co później stało się domeną Microsoftu) jak na ówczesne czasy, ale
na tym się nie skończyło. Informatycy z Redmont zaczęli iść dalej. Wymyślali
coraz, to nowsze produkty i chociaż wielu uważa, że popełniali olbrzymią
ilość plagiatów i oszustw, to właśnie Microsoft zawojował świat. Jak, to się
stało? Jak zapewne starsi z was pamiętają, kiedyś komputery były używane
tylko na potrzebę nielicznych biur i placówek. Dopiero dzięki firmie Apple,
kompy zaczęły coraz częściej pojawiać się w naszych domach.
Rozpowszechnienie produktów elektronicznych, jakie nastąpiło w latach
80-siątych, było głównym skutkiem wielkiego sukcesu jaki odniosła ta firma.
Za nią poszli w ślady także IBM, Unix i Microsoft. Pierwszy z nich (IBM)
zdecydowanie przeważał, bo zajmował się produkcją sprzętu na masową skalę.
Natomiast Micosoft i Unix zajmowali się systemami operacyjnymi. Nie
zapominajmy też o firmie Apple, która zajmowała się zarówno sprzętem jak i
oprogramowaniem.
Wiadomo było, że tylko jedna z nich mogła odnieść sukces. Pytanie: która?
Oczywiście najsprytniejsza. Microsoft od razu "zgapił" pomysły Apple
Computers, za co był z resztą publicznie oskarżany. Z kolei firma z
jabuszkiem, produkująca Mecintoshe, też nie pozostawała bez zarzutu,
ponieważ również brała swoje pomysły od innych.
Na początku lat 80-siątych wszystkie większe firmy zajmowały się zarówno:
reklamą swoich towarów, jak i tworzeniem na nie sprzętu i oprogramowania.
Wszystkie, z wyjątkiem Microsoftu. Strategia tej firmy polegała na
połączeniu sił z twórcą hardware'u, Intelem. Jak, to się mówi: razem zawsze
raźniej. I w ten sposób te dwie firmy propagując nawzajem swoje towary w
zatrważającym tempie rozrastały się. W końcu Micorsoft wylansował następcę
starego już MS DOSa, czyli popularnego dzisiaj Windowsa. Pierwszy Windows
był tak nieudany, że początkowo zaniechano produkcji jego kolejnych wersji.
Doszło nawet do tego, że bardziej Microsoftowi opłacało się produkować
nakładkę na DOSa, niż spróbować stworzyć odrębny system. Po kilku nieudanych
próbach (super beznadziejny Win 2.0), w końcu trzeba było ruszyć głową, w
końcu konkurencja nie śpi. Opracowano nowy, Win 3.11. Od razu podbił on
serca młodych informatyków. Cechował się nie tylko wspaniałą, jak na tamte
czasy, grafiką, ale też łatwą dostępnością do Internetu i akcesoriów. Po
sukcesie Win 3.11, Microsoft mógł zrobić tylko jedno: stworzyć godnego
następcę, który rozwinie nowatorskie funkcje swoich poprzedników.
Tak powstał Win95 (pierwszy z popularnej rodziny 9x), który nie tylko był
oddzielnym systemem, a nie jak wcześniejsze Windy, nakładką, ale też
uproszczonym do granic możliwości. Stwarzało, to nowe, potencjalne zyski
jakie przypadały Intelowi i Microsoftowi ze sprzedaży komputerów wraz z
oprogramowaniem. Co stało się dalej- każdy z was wie. Gigant z Redmont jest
obecnie największą firmą komputerową, zatrudniającą osoby z całego świata i
pobierającą największe zyski z przemysłu elektronicznego.
Czy Microsoft jest uczciwą, bezkonkurencyjną firmą, czy tylko sprytnym
oszustem, który wykorzystał swoją szanse? Na to pytanie musicie sobie
odpowiedzieć sami. Ja powiem, tylko jedno: nawet kraść, to trzeba umieć. ;)
PS. A ja tam lubię Microsoft. Póki mam tam wujka, który przysyła mi gry,
programy i sprzęt, to mogą oni nawet zmonopolizować rynek spłuczek do WC ;)
Ti-mon