Odezwa na powitanie nowego roku 2003 p.n.e.

 

            I mamy nowy rok 2003 p.n.e. Dlaczego p.n.e.? Otóż człowiek cofa się w rozwoju. To stwierdzenie może wydawać się całkowicie bezsensowne w świetle ogromu wynalazków i stanu wiedzy o otaczającym świecie, lecz co nam z tych osiągnięć?! Tak, mamy nowe lekarstwa, ale i nowe środki masowej zagłady opracowywane w laboratoriach. Naukowcy pracują nad nowymi technologiami, lecz próbują również bawić się w Pana Boga mieszając w genetyce, opracowują AI, czyli sztuczną inteligencję. Obiektywnie patrząc na człowieka całkiem prawdopodobne, że stanie się jak na filmie scienice-fiction – inteligentne maszyny widząc co człowiek czyni z własną planetą pozbawią go życia. Który gatunek w przyrodzie zwalcza sam siebie z tak błahych powodów? No tak, ludzie są PONAD wszystkimi gatunkami, a właściwie pod. Jak roślinom potrzebne związki nieorganiczne i energia ze światła, rośliny potrzebne są roślinożercom, organizmy żywe mięsożercom, tak na co komu człowiek? Mógłby chronić wszystkie gatunki, a on wyniszcza je. Dopiero teraz, kiedy ludzie zdają sobie sprawę ze swoich uczynków starają się uchronić zagrożone zwierzęta od wyginięcia. A o problemach ekologicznych nie wspomnę, żeby w tak krótkim okresie wykorzystać tyle nieodnawialnych surowców mineralnych, które tworzyły się przez miliony lat... Gdzie stoi – tam papierek. Lasy płoną od butelek. Co zostanie przyszłym pokoleniom? One chyba wyprą się takiej przeszłości i będzie nowa teoria o ewolucji – z naczelnych do homo egoistus, następnie homo sapiens niekoniecznus myślatus (człowiek rozumny niekoniecznie myślący) i wreszcie do ludzi.
            Czym to wszystko jest spowodowane? Otóż złym wychowaniem. Trudno w dzisiejszych czasach ustrzec się egoizmu, gdyż stał się on podstawą przetrwania. Społeczeństwo jest tak wypaczone, że rzeczy nie do pomyślenia wiele lat temu oraz wiele lat w przód uznawane są za coś normalnego, stają się codziennością. Ktoś kogoś pobił, okradł, zgwałcił, zabił... Szara rzeczywistość. Jednak coraz ciemniejsza.
            Nasz język ojczysty jest zagrożony nie tylko ze strony wulgaryzmów powszechnych w wypowiedziach jak znaki interpunkcyjne, ale również zachodnich zaborców. Nie atakują wojskiem, lecz gospodarczo i kulturowo. Należy znać granicę pomiędzy własnym językiem a obcym. Czasami zastanawiam się w jakim kraju mieszkam, czytam teksty przez x, widzę widok przez v, a kultura ma się dobrze przez q. Jak ludzie mają rozwijać się intelektualnie przy ograniczonym zasobie słów, jak mają wyrazić swój przekaz myślowy (jeśli takowy istnieje)?
            Media tylko kreują nieprawdziwy wizerunek rzeczywistości, pokazując wzorce zachowań odbiegające od faktów albo negujące prawa naturalne, tkwiące w każdym człowieku. Czy ludzie naprawdę stają się mądrzejsi poprzez pogłębianie wiedzy nie związanej z życiem? Tak wiele wiemy, lecz wciąż za mało. Znamy historię, więc dlaczego powielamy wciąż te same błędy? Czy nie umiemy zbierać doświadczenie, obserwować zjawiska i zmiany oraz wyciągnąć z tego wnioski? Człowiek cofa się moralnie, a i z nauką nie jesteśmy tak do przodu jak wyobrażano sobie kiedyś rok 2000. Skolonizowanie Księżyca, Marsa... A i w starożytności poziom wiedzy nie był zerowy, wiele odkryć zostało tylko zdublowanych.
            Korupcja sięga szczytów, kłamstwo wdziera się w najmniejsze nieścisłości prawdy, które to istnieją jako niebyt - wyłącznie w naszym umyśle, gdyż prawda jest nieskazitelna, a nasz obraz jest dziurawy dzięki iluzji propagandy zła. Przez maleńkie dziurki obalane są prawa moralne, przykazania.
            Tak jak my uznajemy wszystkich przed nami za nieco zacofanych, tak sami możemy zostać osądzeni przez następne pokolenia. Czas płynie szybko, nie możemy go chwycić w dłoń. Staramy się mierzyć go stworzonymi w tym celu przyrządami według wymyślonych jednostek. Mimo wszystko idziemy do przodu. Nasz kierunek przyszłość, ale czy zwrot właściwy? Tak szybko mijają wydarzenia, a my gdzie zmierzamy? Do tyłu, stereotypy kierują naszym zachowaniem, mówią jak oceniać innych ludzi. Ciągle człowiek jest w centrum zainteresowania, a nie cała ludzkość.
            Tak, tyle zła i niesprawiedliwości, wiemy o tym. Jednak cieszymy się z nadejścia nowego roku, gdyż przynosi nam nadzieję. Nadzieję na lepsze czasy. Czy tylko tyle nam zostało? Nie, to my tworzymy rzeczywistość, jest ona od nas zależna. Sprawmy, aby ten rozpoczynający rok był jak najlepszy dla każdego z nas oraz bliskich osób.

 

             Napisałem już tekst na temat nowego roku 2003 p.n.e., lecz był to tylko nic nie znaczący wstęp. Nie były tam podane konkretne argumenty, nie trzymało się to kupy. Ten tekst jest typową odezwą do narodu, jakie to zwykł czynić Kane w C&C:TS. Dzisiaj pozwolił mi przemówić, a ja głoszę ideę pisanie wszędzie roku 2003 wraz z dopiskiem p.n.e., chociażby w nawiasie. W razie problemów w szkole czy pracy można powołać się na moje nic nie znaczące słowa oraz niedorzeczne dowody. Człowiek zrobił krok naprzód. Tylko że ktoś obrócił go wcześniej do tyłu. A nawet jeśli kroczymy prawdziwie do przodu, czyż to nie przepaść przed nami? Jeśli stoimy w miejscu a wszystko idzie do przodu, np. mijają lata, to praktycznie cofamy się. Łatamy dziurawy SYSTEM, lecz odrywając kawałki z innych miejsc. Ustawa o zmianie ustawy zmieniającej ustawę o zmianie ustaw. Jest coraz lepiej, ale dla tych, co jest im lepiej. A dla tych co mają gorzej – jest coraz gorzej. Kogo jest więcej? A o kim głośniej się mówi? O czym wy ludzie marzycie? Macie marzyć o tym i o tym, a nie jakieś dobro na Ziemi. Szkoła, praca, pieniądze, rodzina. I tak nic nie możecie, a zamartwianie nie pomoże. Tylko można krzyczeć, że wkroczyliśmy w kolejny poprzedni rok.

 

Slavik

Slavik_1@wp.pl