wYchOwYwAć bez StReSu

 
Zastanawialiście się kiedyś nad tym co w przyszłości może przynieść nam bezstresowe wychowywanie dzieci? Ja pomyślałem właśnie dzisiaj i doszedłem do pewnego wniosku...

Moim zdaniem przez to, że niektóre dzieciaki dzięki temu sposobowi wychowywania mają przechlapane. Po pierwsze - w przyszłości okazać się może, że są wielkimi ciamajdami i nie potrafią stawić czoła wyzwaniom (najczęściej fizycznym). Po drugie - przez podejście ich rodziców do nich samych mogą nauczyć się zdobywania wszystkiego szantażem. Dlaczego tak myślę? Kiedy robiłem przedświąteczne zakupy, wybrałem się do sklepu z zabawkami aby kupić coś najmłodszym w rodzinie. Rozglądałem się po półkach i mimowolnie zauważyłem pewną scenę. Mały dzieciak bardzo chciał, aby mama kupiła mu najnowszy model klocków Lego z Harrym Potterem. Mama odmawiała, lecz bachor wciąż usiłował zdobyć zabawkę. W końcu doszło do tego, że położył się na podłodze i powiedział, że nie wstanie dopóki mama nie kupi mu klocków. Byłem bardzo zdziwiony. Może nie tak bardzo tym, że gówniarz położył się na podłodze (tacy robią różne dziwne rzeczy), ale słowami jego matki, która próbowała namówić go aby wstał. Brzmiało to mniej więcej tak: "Ależ wstań kochanie. Mateuszku, mama i tak nie kupi ci klocuszków." Ja to bym takiego chwycił i wyprowadził ze sklepu, a nie namawiał słowami "wstań kochanie". Kiedyś może stać się tak, że grupa studentów wejdzie do sejmu i położy się na posadzce w ramach protestu o obniżenie cen biletów komunikacji miejskiej. Myślę, że dzieci powinno wychowywać się normalnie już od urodzenia. Normalnie nie znaczy codziennie lać, ale karać a nawet czasem postraszyć klapsem :). 

 

Š the_cheSt_Of_pResIdeNt
gg: 2625807
www.wojthp.prv.pl