-Przecież to był sen! Nie zabiłem żadnego gołębia! A jeśli się mylę? Co jeśli pomyliłem sen z rzeczywistością? Nie, nie możliwe. Umiem odróżnić sen od jawy, tak jak umiem odróżnić dobro do zła. Świat marzeń sennych jest tak inny od realiów naszego ziemskiego świata. Pomylić je to tak jak powiedzieć o sobie, że się jest wariatem... psychopatą. Nie! Nie zabiłem żadnego gołębia! To był tylko sen! Tylko sen!...
Ciało zmęczonego młodzieńca spoczywało w bezruchu na mięciutkim łóżku.
Dręczony wyrzutami sumienia umysł powoli zapadał w senny letarg zamykając
za sobą drzwi do świadomości. Był pewny, że sen przyniesie mu upragnione
ukojenie rozdrażnionych zmysłów, i że kąsające jego umysł jak węże myśli
odejdą w zapomnienie wraz z wkroczeniem w świat marzeń. Niestety jego oczekiwania
okazały się tylko złudną nadzieją...
-Zabiłeś!
-Kto to powiedział?
-Morderca!
-Kim jesteś? O czym ty mówisz?
-Czyżbyś zapomniał co zrobiłeś?
-Ale to był tylko sen, obudziłem się w chwili gdy zapałka spadała na ziemie.
-Nie kłam! Zabiłeś go! Umierał w okropnych męczarniach. Jak myślisz? Postanowił uciekać czy może spalił się żywcem?
-Nic się nie stało to był tylko sen! Daj mi spokój.
-Zabiłeś z premedytacją...
-Nie!
-Zastanów się, czym Ci zawinił!
-Odejdź, nic nie zrobiłem.
-Porozmawiajmy na spokojnie. Znałeś go?
-Przecież to był tylko gołąb.
-Jak to... gołąb?
-No... gołąb. Przecież o niego Ci chodzi. Prawda?
-Nie, o tego łysego faceta, którego torturowałeś podobnie jak gołębia za to, że nie odpowiedział Ci jak powiedziałeś mu "dzień dobry".
-Ale faceta torturowałem naprawdę, dlaczego robisz mi o niego wyrzuty, przecież to gołąb mi się śnił.
-A, no to sorry, pomyliłem sprawy. Ale ze mnie głupie sumienie, jak mogłem się czepiać prawdziwego zabójstwa, a nie tego, które ci się przyśniło.
Wybacz, ale ze mnie głupie sumienie, a właściwie sumień bo jestem mężczyzną.
-No, żeby mi to było ostatni raz. Bierz przykład z Elf, ona mnie oskarża, że w śnie torturowałem gołębia. Ucz się od niej, i nie zawracaj mi głowy morderstwami, które naprawdę popełniłem.
-Jeszcze raz przepraszam.
-No
to spadówa sumienie. Już!
=====
Tekst ten dedykuje Elf, która oskarża mnie o zabicie gołębia we śnie, na dodatek w zmyślonej historii.
Elf pyta czy ja nie mam sumienia.
Cóż
Elf... mam, ... sama widzisz.
Andrew
( andreandrew555@wp.pl )