CZERWONE TŁO

 

            Widzisz czerwone tło. Jaskrawe. Co widzisz? NIC NIE WIDZISZ. Bo tylko patrzysz... Czy zastanawiasz się, dlaczego jest właśnie czerwone, czy coś symbolizuje? Czy wiesz, dlaczego właśnie takie ustawiłem, może podobało mi się ono, może ma związek z treścią? Wyobrażasz sobie w jakich okolicznościach ustawiałem je, jak to zrobiłem, w jakim programie robiłem swój tekst? Widzisz czerwone tło. Widzisz już jego historię, wiesz jak powstało i czym była spowodowana właśnie taka decyzja. Coś już widzisz. Widzisz czerwone tło. Czy zastanawiasz się, jaki ma ono na Ciebie wpływ, co dzięki niemu zyskasz lub stracisz? Czy masz całkowitą pewność, dlaczego właśnie takie zostało użyte, w jakim celu? Czy wywarło ono na Tobie jakieś wrażenie, może dopiero to się stanie? Co ono daje w przyszłości, jakie będą skutki jego zastosowania? Widzisz czerwone tło. Widzisz jego przeszłość, jak je ustawiałem w opcjach. Widzisz jego przyszłość, że jest ono skierowane do Ciebie i co dzięki niemu stanie się z Tobą. Widzisz czerwone tło? Widzisz coś więcej. To tło stało się już częścią Ciebie, przeżyłeś jego życie swoimi oczami. Od powstania aż do przeczytania. Więc dlaczego jest czerwone? Zastanawiaj się, każda odpowiedź będzie poprawna. Nawet ta, że kojarzy się z sierpem i młotem (przez żółtą czcionkę), również aby zostało lepiej dostrzeżone. A jeśli nie podoba Ci się ono, możesz je przecież zmienić (zakładając, że masz chociaż notatnik i przerobisz tło ręcznie). Ja tylko zastanowię się dlaczego to zrobiłeś i co ta zmiana tła daje. Może bolały Cię oczy, a teraz czytasz tekst z większym zainteresowaniem? Może to świadczyć dla mnie o tym, że to tło wywarło na Ciebie jakiś wpływ. Nie ważna do czego dojdę i jak bardzo będzie to bliskie prawdy. Ważne, że zastanawiałem się. Wyłącz komputer. Co widzisz? Czerwone tło (chyba, że zostało ono zmienione). Widać, jeszcze go nie wyłączyłeś. Więc zrób to, ale najpierw skończ czytać, skoro już tu jesteś. Przechodzimy teraz do sensu całego paplania powyżej.
  
         Czym jest czerwone tło? To człowiek. Ma powody do określonych uczynków, które to wywołują określone skutki. Umiesz patrzeć, umiesz też widzieć. Nie spoglądaj na sam fakt, staraj się go w pewien sposób zrozumieć. Musiała istnieć przyczyna pchająca do konkretnego zachowania, a i cel musiał istnieć, zdarzenie to miało wpływ na wiele rzeczy. Możliwe, że i na inne zdarzenia. To też należy przewidzieć. Czym jest to widzenie? Poznawaniem prawdy o przeszłości, przyszłości i teraźniejszości. Widzisz czerwone tło (lub inne, czyżby daltonizm?). Może być ono równie dobrze niebieskie. Czy to inny człowiek, czy ten czerwony się zmienił. Popatrz na niego. Tak, widzisz go. Nie tylko siebie. Bo spojrzałeś.
            PRZYKŁAD 1.
Wydarzenie. Terrorysta wysadził się zabijając 20 (nie powiem niewinnych, ja sędzią nie jestem, aczkolwiek nikt nie zasługuje na śmierć) osób. Widzisz to. Widzisz jak uruchamia zapalnik detonując się. Tyle. NIC NIE WIDZISZ. Pomyśl, jakbyś to Ty był tym terrorystą. Zacznijmy np. od początku. Rodzisz się jako mężczyzna w typowej muzułmańskiej rodzinie. Rozwijasz się pogłębiając swoją wiarę. Przypadkiem okazuje się, że twój wujek pracuje w Hamasie. Uważasz tą organizację za jedyną deskę ratunku dla Twojej kultury. Od najmniejszych lat wpajają Ci to do głowy. Wstrętni Amerykanie niszczą Twoją ojczyznę oraz cały świat arabski. Została wypowiedziana święta wojna. Jako silny mężczyzna dostajesz za zadanie wysadzić się w kawiarni, gdzie przebywa około 20 osób. Wierzysz w słuszność swojej misji, spotkanie z Allachem. Znasz już tego terrorystę, który mógł być dobrym człowiekiem, tylko z wpojoną nienawiścią do USA czy Izraela. Być może znasz też możliwy powód zamachu. A jakie ciągnie to za sobą skutki? Rozważ to też z jego perspektywy (o co nie będzie trudno - śmierć i co dalej?). Skutki znamy, więc nie ma sensu się rozpisywać. Chciałbym również oświadczyć, że nie popieram terroryzmu, tylko staram się go zrozumieć. Rozważam jedną z możliwości, gdyż aby mieć pewność należy ich wiele rozważyć.
           
PRZYKŁAD 2.
Wydarzenie. Pewna wyprawa krzyżowa. Powinno pójść łatwo. Wcielamy się w przeciętnego rycerza, który walczy za wiarę/ojczyznę (jak i rodowici Amerykanie z Indianami, Japonią, Wietnamem itp.)/bogactwo/sławę/rzeźnię. Wiemy co nim kierowało oraz jak to się skończyło. To tylko dziwny przypadek, że jesteśmy kim jesteśmy, mamy taki a taki obraz rzeczywistości. A gdybyśmy tak urodzili się jako mieszkańcy Chin, RPA, czy jakiego innego kraju? Jakie mielibyśmy poglądy? Te same? Miałbym wątpliwości.
            Przykładów wystarczy, przecież to tylko przykłady. Można wcielać się i w złodzieja, osobę pobitą, kogokolwiek. Patrzysz wtedy oczami innej osoby. Jakie zauważasz podobieństwa?
            Dobrze. Masz już wiele punktów widzenia, co daje lepszą pozycję do patrzenia i dostrzegania prawdy. Aby utrzymać klimaty szkolne zadaję zadanie: Przeprowadzić analizę dwóch dowolnie wybranych osób na podstawie czterech dowolnie wybranych zdarzeń. Prace mają mieścić się w zakresie 2-4 strony A4, Times New Roman 12. Praca nadobowiązkowa. Można przesyłać na mój adres podany poniżej najpóźniej do numeru 36 AM. A dowiadując się wiele o ludziach można dowiedzieć się czegoś o sobie (i odwrotnie). Od razu inaczej będziesz patrzeć na każde zdarzenie. Wreszcie będziesz coś widzieć. NIE PATRZ Z ZAMKNIĘTYMI OCZYMA!

PS. Widzę czerwone tło, widzę czerwone tło, widzę czerwone tło i białe myszki PS/2. Nie, przepraszam. To są CHOMIKI rasy (p.) Husky. Za formę i treść ponosi odpowiedzialność moja ukochana szkoła, gdyż ten tekst pisałem na brudno podczas oglądania filmu o sztuce greckiej i rzymskiej na historii. Może temat i ciekawy, ale co do jakości filmu miałbym wątpliwości. Pewnie będę za swój uczynek pytany!

Slavik

Slavik_1@wp.pl