=-=-= Zagłębie Lubin - spadek? =-=-=
Mieszkam w pobliżu Lubina,
jakieś dziesięc kilometrów. Często jeździłem na mecze
"miedziowej" jedenastki, podobała mi się ich gra.
Obserwowałem na żywo mecz z Milanem podczas pamiętnych
sukcesów jedenastki prowadzonej dziś przez Wiesława Wojno. Co
się stało z tymże zespołem, ongi wielkim i zasłuzonym dla
polskiego piłkarstwa? Raczej nie ma na to pytanie jednoznacznej
odpowiedzi. Patrząc na tabelę pierwszej ligi można odnieść
wrażenie, że to kłamstwo, że wzmocnienia klubu przed sezonem
i kupno kilku piłkarzy pozwoli na wyrównaną walkę o
Mistrzostwo Polski. Kibice z Lubina i sympatycy przecierają oczy
z przerażenia i niedowierzania, że ta runda była tak słaba w
wykonaniu Moskalewicza i reszty.
Będę się powoływał na pewne
(w miarę) źródła, a mianowicie na wujka, wielkiego kibica,
dawniej chuligana. Kilka miesięcy temu jak wiadomo, zarząd
wykupił kilku piłkarzy takich jak: bracia Zającowie,
wspomniany Moskalewicz, Drumlak i jeszcze kilku. Większa
część to byli zawodnicy krakowskiej Wisły, jeszcze przecież
dwa miesiące temu trenerem był Nawałka, asystentem Iwan, a
reszta załogi, masażyści itp. również przywędrowali na
Dolny Sląsk z terenów bliskich wicemistrza kraju. W Lubinie do
dziś się śmieją, że fundamenty zespołu to "krakowskie
przedmieście". :)) Ale nic, wszyscy obiecywali sobie
wspaniałej gry okupionej zwycięstwami w pięknym stylu,
czołówka tabeli. Ale niestety kibice nie otrzymali etgo, co
chcieli. Nowi gracze dostali niebotyczne pieniądze za kontrakty,
znacznie przewyższające starych już wyjadaczy Zagłębia jak
Grzybowski. Wujek mówił, że ci własnie postanowili stajkować
prezentując słabą postawę boiskową, domagając się
większych pieniędzy dla siebie... Ja poniekąd się z tym
zgadzam.
I zespół gra tragicznie,
przegrywa u siebie, na wyjeździe również. Jest pośmiewiskiem
dla całego kraju. Przecież KGHM - wielkie pieniądze, a tutaj
Szczakowianka jest wyżej w ligowej tabeli... Kibice nie mogą
wręcz tego znieść, że kpi sobie z nich cały kraj, przecież
taki kapitał, możliwości... KGHM od dawna sponsoruje ekipę
Zagłębia i nadal trzyma na swoim. W trakcie rozgrywek
kilkakrotnie powoływano zebrania mające na celu omówienie
aktualnej sytuacji klubowej. Jednak praktycznie do niczego one
nie prowadziły - trzeba to przyznać. Zmieniano jak mi wiadomo
prezesów klubu i spółki akcyjnej, ale w żaden sposób nie
widać na razie wyraźnej poprawy. Ale wiecie co... Tak naprawdę
Lubińska jedenastka i tak nie spadnie z ligi, to jest
niemożliwe i jeśli dobrze wytęży własny umysł - pytanie
"Dlaczego?" i odpowiedź na nie nasuwa się
błyskawicznie. Jak wszyscy wiedzą władza sponsora Zagłębia
jest duża. Dlatego bez najmniejszych problemów firma wraz z
porozumieniem jeszcze kilku polskich gigantów może przekręcić
tak wynikami ekstraklasy, że nawet pan Listkiewicz się nie
zorientuje. Powiedzmy sobie w twarz - on tutaj nie rządzi, jest
tylko takim nikłym przedstawicielem. Mimo wcześniejszych
zapowiedzi, że korupcja zniknie z boisk, że liga wreszcie
stanie się normalna ligą na poziomie, gdzie wszystko odbywać
się będzie na prawdziwych i wiarygodnych warunkach, jednak jest
inaczej, choć może się wydawać, że to błędna opinia...
Zagłębie nie musi się co
bać. Ja tam wierzę, że swoją grą w następnej rundzie
zapewnią byt w lidze spokojnie, a nawet powalczą o puchary mimo
kilkupunktowej straty. Jednak gdyby coś nieoczekiwanie nie
wyszło, KGHM w "sojuszu" z innymi firmami
sponsorującymi zagrożonymi klubami, zakręca wynikami i będzie
po sprawie, a typowy laik piłkarski nawet się nie zorientuje.
Może te słowa są brutalne i okrutne, ale taka jest raczej
prawda...
sly