=-=-= Powstanie Sport Cornera =-=-=
Wszystko zaczęło się już dawno. Ale zacznimy od początku. Każdy chyba zna moje nieporadne początki w Action Magu, tudzież pisanie Polska z małej litery. Zamierzchłe czasy, godne poniżenia. Na stałe chciałem się wkomponować w wir i otoczkę AM, codziennie więc praktycznie bywałem na ircu na oficjalnym kanale. Zapoznawało się kilka osób, z czasem przeciągałem na swoją stronę coraz więcej. Było coraz lepiej, kontakty z niektórymi (Caleb, Tawananna, Luke50) są naprawdę niezłe. Od zawsze kochałem sport, po dziś dzień uprawiam futbol z dużym szczęściem. Narzekałem, że nigdy nie było dobrego kącika o tej tematyce, przeważnie jeśli się już pojawiły - tryskały beznadziejnością, niedopracowaniem, a ich poziom przerażał, na in minus. Miałem się już zabrać za tworzenie cornera, kiedy to zobaczyłem w AM30 link i zaprzestałem. Ktoś mnie wyprzedził. No nic, trudno się mówi. W następnym numerze już jednak nie ujrzeliśmy kolejnego numeru, co po raz kolejny dało mi do myślenia i znowu ponowiłem próbę. Nawet nie wiedziałem, czy robiąc to mam gwarancję, że to się ukaże. Ślepy los... Popytałem kilka osób o następne numery Sportu w AM, a jakoże te się nie ukazywały, podjąłem maksymalną inicjatywę. Pisałem, pisałem, pisałem... Strasznei dużo tego w miesiąc było, jakies 1MB czystego tekstu. Zrobiłem pierwszy numer i wysłałem do Qnika. Sprawdzając pewnego ranka skrzynkę dostałem odpowiedź i już myślałem, że dostałem tę fuchę, a... wystąpiły niespodziewane komplikacje. Otóż to samo co ja chciała prowadzić jeszcze jedna osoba. Szef oczywiście zaproponował współpracę, niemniej początkowo z niej nie skorzystałem. W między czasie wysłałem drugi numer, sam nie wiem, po co. Napisałem jednak maila do tej drugiej osoby i ustaliliśmy kilka punktów. Ja jestem naczelnym :>, składam numer, obsługuje pocztę, odpowiadam na listy, czytam teksty. Bedzio (tak ma ta druga osoba) natomiast zajumuje się kampanią reklamową, pisze, miał prowadzić dział Newsy, aczkolwiek i tutaj znowu pokrzyżowało nam (mu :>) plany...
Dostałem maila od Qnika, żebym wykonał jeden fachowy numer, ponieważ tamte się zdezaktualizowały itp. Początkowo mnie zszokowało, tym bardziej, że deadline już za kilka dni, a ja sporo będę miał pracy. Ustalono warunki. 150 kb po spakowaniu. Najpierw myślałem, że tyle ma ważyć niespakowany corner. Ale Qnik cierpliwie mi wytłumaczył, powiedział co i jak... Miałem troszkę inne mniemanie o Nim, ale drastycznie się zmieniło. I tak w 20 minut wymieniliśmy 8 maili. :> Gdybyście wiedzieli, jak to fajnie wyglądało: re re re re re re re re Kącik o Sporcie. :> No nic, ciężko będzie, ale nie można załamywać rąk. Jednocześnie uzupełnił mi wywiad, który Mu przesłałem, oczywiście połowę pytań opuścił, ale to szczegół, niewarte wzmianki. ;> Gdzie się nie pojawiłem, zachęcałem do pisania na adres amsport@o2.pl - na ircu, w mailach, na stronie Actionmaga, tudzież w księdze gości. Wysłałem jakieś 50 maili do osób z prośbą o wypełnienie wywiadów. Prawie wszyscy odpisali, wspaniałe uczucie. :> Co ja mam więcej powiedzieć? Kącik rusza!!!
sly