=-=-= Skocznia nie taka mała znowu... =-=-=

Nie lubię oglądać zawodów na skoczniach tzw. małych, czyli o punkcie konstrukcyjnym K-90. Z pozoru takie obiekty wydają się małe, niepozorne i śa tylko cieniem przy tych większych. Nikt chyba nie darzy sympatią krótkich skoków, a kochamy długie, ekscytujące i na fenomenalne odległości, żeby nasze oko mogło nacieszyć się całym lotem, techniką zawodnika... I ja też tak sądziłem, póki nie pojechałem na wycieczkę do Karpacza, a tam jednym z punktów naszej eskapady było właśnie zwiedzanie remontowanej wtedy, skoczni. Weszliśmy na obiekt od tyłu, z boku fajnie wykonana winda służąca do przewożenia zawodników na górę. I właśnie gdy przechyliłem głowę ku niebu, lekko się załamałem i troszkę zacząłem się bać. Gdybyście wiedzieli, że ta skocznia to kolos!!! A tak chciałem skakać kiedyś na wzór Adama, jednak po pierwszych oględzinach lekko zwątpiłem nie w swoje możliwości, ale przełamanie bariery strachu. Nie wyobrażam sobie, jak mógłbym usiąść na krzesełku i zaraz ruszać i... Ale nic, przeszedłem kilka metrów dalej ku buli. Stanąłem na niej, a nad moją głową widniał zjazd, dosłownie dwa metry, jak nie niżej. Próbowałem się wspiąć, jednakże operacja nie powiodła się. :) I tak, gdy stałem na progu, mało ze strachu mi serce nie pękło. Kilka kroków w przód, wychyliłem maciuteńko głowę i...

Powiem jak Ferdek: O żesz w mordę! PRzecież na dół, na sam koniec skoczni było dobre kilkaset metrów, a z góry wydawała się ona potężna!!! Tego nie da się opisać, a to trzeba zobaczyć na własne oczy. I tak z buli powędrowałem na dół i zajęło mi to dobre dwie minuty, zanim się tam zjawiłem. Dostałem później reprymendę od przewodniczki, że to niebezpieczne etc. ale ja lubię trudne wyzwania. ;) I z samego dołu znów ujrzałem ten obiekt, wybijający się ku górze, naprawdę robił na mnie kolosalne wrażenie. I ja tam teraz diametralnie zmieniłem swoje zdanie o skoczniach tego typu. Bo małe to one na pewno nie są. Nie wierzysz- pojedź, zobacz, oceń. Jużsobie wyobrażam, co by musiało się dziać, kiedy moje nogi stanęły na buli obiektu o punkcie konstrukcyjnym K-185. Aż strach pomyśleć...

sly

Jeśli macie jakieś doświadczenia z tym związane, chętnie poczytam.