=-=-= Premier League Stars 2001 =-=-=

Po przeczytanie recenzji bodajże Elda o tej grze, lekko oniemiałem i nie mogłem uwierzyć, że ta wogóle nieznana mi gra możę być lepsza od FIFY 2000, że już od 99 nie wspomnę. I końcowa ocena bardzo wysoka - całe dziewięć oczek na dziesięć. A więc pozostało mi jako wiernemu fanomi piłki kopanej zapoznać się z tym tytułem i przetestować pod kątem pewnych opcji. I pożyczyłem grę od kolegi w nadziei, że czas spędzony przy niej nei będzie zmarnowany i że to nie jakieś dziecinne fanaberie redaktora CDA. :) I instaluje, troszkę długo, w końcu mój sprzęt kupiony ponad dwa lata temu i konfiguracja patrząc na dzisiejsze możliwości nie prezentuje się zbyt okazale. Ale przetrwałem i uruchamiam...

Pierwsze wrażenie niezbyt imponujące. Koleś od grafiki miał chyba zły dzień, wszystko jakieś takie kolorowe. :) Próbowałem zmieniać kolory używając mego wspaniałego monitora, ale ciągle odnosiłem wrażenie, że jednak za bardzo chcieli przycudować. Ale nic, brnę dalej. Kilka opcji, może nei tak dużo jak w Fifce, ale da się żyć. :) Klikam, później moim oczom ukazuje się fajny tańczący ludzi o głowie wielkości piersi Pameli Anderson. Wyraźnie to nieproporcjonalne, ale śmieszne i podobało mi się. Przeglądam jeszcze kilka opcji, a kilku poważnych ta gra nie posiada. I tak spędzając kilkanaście minut na same zapoznanie się z grą wreszcie zacząłem samą rozgrywkę. Już w tym miejscu po dotychczasowych oględzinach miałem ochotę na znacznie więcej. (nie myślcie o seksie) Kilka razy coś ta gra na moim kompie się zawieszała, ale kiedyś RAZ bez żadnego szwanku i komplikacji uruchomiła się sama rozgrywka i...

... jestem szczerze mówiąc strasznie zawiedziony. Ja nie wiem, jak ta prymitywna dla mnie mogła dostać w CDA aż taką notę! Na jakiej zasadzie konstruowano podania i celność podań, bo nie wiem... Niby miała być to gra rodem z podwórka, dająca radość, tylko w kierunku bramki. Tak tak, oczywiście, bajeczki to ja lubię... Grafa wcale mnie nie powaliła, a jeszcze dała do myślenia, że Ea mogło zrujnować w jakiś sposób element, który zawsze z nimi dobrze się kojarzył. Grywalność jest wręcz dla mnie zatrważająco niska i nie wiem, jak ta gra możę dawać radość. Owszem, jest na pewno jakąś odskocznią od innych gier sportowych ze stajni Ea, ale dla mnie to jeden z największych niewypałów. Co do strzelania pięknych bramek też mam jakieś tam zastrzeżenia, gdyż albo nie są takie jakie być powinny, czyli rewelacyjne, albo ja nie umiem strzelać i udać się powinienem na emeryturę. :) Nawiasem mówiać, ja tej grze podziękuje i raczej już jej nie uruchomię więcej. Starczy mi stara dobra FIFA 99...

sly