=-=-= Pet Soccer =-=-=

Znowu zacznę może od tego, iż zapowiedź przeczytałem w CDA. :) Szum wokól tej gry jest wprost niemiłosierny, gdzie się nie pojawie, to koledzy mnie pytają czy nie mam przy okazji tej gry. Nie mam, jak zawsze pożyczyłem. :) Zapowiedź mnie naprawdę zainteresowała, a była merytorycznie prawie taka sama jak recenzja Premier League Stars, czyli gra podobno dostarczyć nam ma wiele fajnej zabawy. Po kilkunastu dniach poszukiwań sam nie wiem jakim cudem, ale udało mi się skądś tą grę wziąć. Pozdrowienia dla Mordy.

Nie ma tutaj prawdziwych zawodników, czyli zwolennicy realizmu i grania swoimi pupilami takimi jak Zidane czy Aimar poczują zapewne lekki niesmak i niedosyt. Wcale jednak nie oznacza to, iż gra nie jest do takowych kierowana. Osobiście mogę powiedzieć, że z tytułem może zapoznać się, a wręcz powinien, każdy szanujący się gracz machinalnie grający w gry sportowe. Przejdźmy jednak do samych wrażeń. Już sam początek mnie rozśmieszył, a intro moża każdego do łez rozśmieszyć. Nazwy drużyn są ciekawie przekręconą formą prawdziwych drużyn. I tak zamiast Panathinaikosu mamy Giraffinaikos. :) A poszczególne loga zespołów też wyglądają całkiem okazale. Każda z drużyn, których troszkę jest, ma swoje i tylko swoje własne umiejętności pozwalające im w chwilach kryzysowych odrobić stratę do przeciwnika. Prościej mówiąc - oszukują jak tylko się da. I tak takie Strusie Pędziwiatre czy coś ku temu podobne :) czasem nagle przyspieszają i nabierają takiej prędkości, że nawet się nie zorientujesz, kiedy ci strzelą bramkę. :) Ale szczególnie rozbawiła mnie jedna sytuacja. Jestem pod swoją bramką i odpieram ataki przeciwnej druzyny, przejąłem piłkę i natychmiast włączyłem szybszy bieg i "goście" zostali za mną a ja sam pędziłem ku ich połowie. Już zadowolony, że strzelę gola nagle osłupiałem. Te straszne kanalie zasłoniły swoją "twierdzę" murem i przez jakiś czas nie można wpakować im gola. Toż to mnie lekko wzięło... ale po kilku chwilach zrozumiałem, że to nawet jest śmieszne i ciekawe. Fajne innowacje. Grafika może nie jest jakoś piorunująca, ale zadowolić może, kolorowa, nawet płynne animacje. Ale poziom trudności też troszku przegięty...

I na koniec jeszcze coś, co góruje nad wszystkimi innymi zaletami tej gry. Komentowanie meczy. Wyskakuje ci jakaś papuga i zaczyn krzyczeć, wariować, śmiesznie opisując sytuacją na boisku. Po prostu z niektórych jej komentarzy aż łza mi w oku się zakręciła, ponieważ nie mogłem powstrzymać śmiechu. Nie przytoczę wam jej fraz, sami kupcie tytuł i przekonajcie się. Miła niespodzianka jak dla mnie, ale do pierwszej piątki moich ulubionych tytułów raczej się nie przebije...

sly