Wodny elf
Bardzo szybko pracował nogami. Był wodnym elfem, musiał więc
pływać. I to pływać bardzo szybko... Tym razem trenował, nie, jak zwykle,
uciekał przed kłusownikami. Kochał swoje życie, wodę, swoją rasę. Czuł się
wyróżniony, jako jeden z trzystu, którzy w wyniku eksperymentów genetycznych
stał się mutacją zwykłego elfa. Stał się elfem przystosowanym do życia w wodzie.
A i życie na ladzie nie sprawiało mu problemów.
Jego dostojny, łagodny,
pogrążony w rozmyślaniach ruch nogami rozpędził go na tyle, że bez wahania nazwać
można go było “ptakiem w wodzie”.
Nie kochał, pływał.
Prądy niosły go
tam, gdzie
niosła go wolność.
Wolność.
Woda.
Wiara.
Wierzył w
swoją przyszłość, wierzył w pojednanie. Wierzył, że pogodzą się ci, którzy
walczyli z nim i jego rasą.
Shardac