To JEST głupi tekst
*zawiera wulgaryzmy*
Jak RPG się ZEMŚCI na tobie
Postacie:
Laska - super mega hiper bajer full bla bla bla laska, że o ja i w ogóle cool! Stwierdzono blondynizm postępujący.
MG- baardzo zły mistrz gry, ma ksenofobię i nie lubi nikogo wprowadzać. Podejrzewany o schizofrenię, satanizm, heroinizm, kokainizm i jeszcze jakiś tam "izm".
Gracze - trwają debaty czym właściwie jest Gracz. Niektórzy twierdzą, że to ma swoje prawa i nawet, że jest człowiekiem. My przyjmiemy, że owe stworzenie (niektórzy uważają to za osobne organizmy) nie posiada żadnych praw.
Holy Graczka - osoba zajmująca się RPG. Jest ładna i za inteligentna, żeby wzbudzić zainteresowanie Graczy.
Radio - Powszechnie uważane za rzecz, lub stację radiową.
SCENA I:
Laska, MG, Gracze
Wchodzi Laska. MG siedzi razem z Graczami w pokoju. Losują właśnie postacie do kolejnej kampanii MG-a.
Laska : Cześć.
MG : Blcxzkdahxdfxzndfsjf... satan.
Gracze (wśród ryków) : Cześć.
Laska : Co robicie?
MG : A co ciebie to obchodzi ?
Gracze : Gramy w erpegie...
Laska (ironicznie - jakby była na tyle inteligenta, żeby pojąć znaczenie tego słowa) : To jakaś zabawa TYLKO dla mężczyzn?
MG (na stronie do Graczy) : Niech spierdala.
MG (do Laski) : Nie. Mogłabyś...
Gracze (wcinają się) : Chcesz zagrać ?
Laska : Okej.
MG (zrezygnowany wstaje i idzie załatwić potrzebę) : Idę do kibla.
Gracze (starają się wyglądać bardzo profesjonalnie) : Więc... Żeby zagrać musisz mieć kartę postaci.
Laska : Czyli, że co?
Gracze : Poprowadzimy cię.
Laska : Okej.
Gracze (spokojnie, jak do dziecka) : Najpierw wybierz sobie imię. Gramy w Łorhamra, więc niech będzie to imię pasujące do konwencji fantasy.
Laska : Śmiesznych słów używacie.
Gracze (z większym naciskiem): Podaj imię?
Laska : Kasia.
Gracze : Nie twoje. Twojej postaci?
Laska (udaje zastanowienie) : Aaa... Nie wiem.
Gracze (z nadzieją) : Może Udfdzfdfzczfsfs'sharadcesfkdere'ush Zar ? - Będzie pasować MG-owi do kampanii.
Laska (jakby miała przebłysk inteligencji) : Xena.
Gracze (z kompletnym brakiem nadziei do końca sceny) : Może być. Teraz wybierz rasę.
Laska: Czarna.
Gracze (nie zważając na to co przed chwilą usłyszeli) : Elf, człowiek, halfling,... ?
Laska (poważnym tonem - jakby rozumiała dyskusje) : Zdecydujcie.
Gracze : Elfka. Dobrze. Resztę ci uzupełnimy.
Laska: Okej.
Gracze : Co chcesz mieć...
Laska (przerywa) : Ale z jakiej okazji?
Gracze : Miecz, czy topór ?
Laska (znowu poważnym tonem) : Zdecydujcie...
Gracze : Miecz...
Gracze (do siebie) : Pisz... 3k6 -2
Laska : Śmiesznych literek używacie.
Gracze : To są cyferki.
Laska : A no tak. Miałam to na końcu języka.
Gracze : Dobra. Poczekaj na MG-a. On zdecyduje, czy będziesz mogła grać?
Laska : Okej.
Gracze (profesjonalnym tonem) : Może teraz coś o samej grze ?
Laska : Okej
Gracze : To jakby połączenie teatru i pisania na bieżąco książki. MG mówi, a ty reagujesz na sytuacje opisane przez niego.
Laska : Śmiesznych słów używacie.
Wchodzi MG z grobową miną (Laska zabrała mu 12.342(34) minut sesji - to o 12.342(34) minut za dużo) i podchodzi do Laski.
MG : Spierdalać...
SCENA II:
Gracze, MG
Postacie:
MG (nastawia muzykę) : Mordy...
Gracze I (z kąta prawego) : Zaraz, zaraz. Idę się odlać...
MG (do siebie): Bydło...
Gracze II (z kąta lewego) : Nie mogłeś tego zrobić wcześniej ?
MG : Bydło...
Gracze I : Uważaj co mówisz, bo ci pokażę.
MG : Bydło...
Gracze II : Jak?
MG : Bydło.
Gracze I (wytykając środkowy palec dłoni) : Tak!
MG : Bydło.
Gracze II : Nie chcę z nim grać.
MG : To nie graj.
Gracze I (opuszcza pokój) : Zaraz wracam.
MG : Zaczniemy bez ciebie.
Gracze III i Gracze IV : Nie czekamy na Holy Graczkę ?
MG : Rzeczywiście.
MG (dalej do siebie): Bez niej ta przygoda nie miałaby sensu. Dlaczego o niej zapomniałem? Czy to ta herbatka ? Hmm...
Gracze I (wchodzą do pokoju) : Możemy zaczynać.
MG : Czekamy na Holy Graczkę.
Gracze (razem) : Okej.
MG (do siebie): Co ja tutaj robię?
Scena III:
MG, Holy Graczka
MG (z drzwi prawych przez całą scenę) : Gdzie byłaś?
Holy Graczka (z drzwi lewych przez całą scenę) : Nigdzie.
MG : Aha.
Scena IV:
Gracze, MG, Holy Graczka
Gracze: Cześć.
MG (do siebie przez całą scenę): Gdzie jest Nigdzie?
Holy Graczka : Witam...
MG : Może to jakaś metafora...
Gracze : Gdzie byłaś?
MG: Może chce mi coś powiedzieć...
Holy Graczka : Nigdzie.
MG: Nigdzie... Nigdzie... Dziecko ?!
Gracze : Aha...
Scena V:
Radio, MG, Holy Graczka, Gracze
Radio (powtarza, aż do końca sceny): Piekło ! Piekło ! Piekło ! Piekło ! Piekło ! Piekło !
MG : Ścisz to gówno i gramy.
Holy Graczka : Nie wypada tak mówić przy damach.
MG : My sobie jeszcze pogadamy... Damo...
Gracze : Ale to jest fajne...
MG : Ale mnie wkurza.
Holy Graczka : Nie musisz myśleć tylko o sobie ? Przynajmniej raz!
MG (do siebie): Co ja tutaj robię?
Gracze (nucą): uu...
MG (żywiej - do wszystkich): To ma być sesja RPG !
Holy Graczka : Nie bądź taki samolubny! To jest lepsze. Nie musimy zawsze grać.
MG (do siebie): Co ty tutaj robisz ?
Radio : Wcale nie piekło, tylko trochę szczypało.
Scena VI:
Gracze, MG, Holy Graczka
Gracze : Fajnie było.
MG : No...
Holy Graczka : Pa...
MG : No...
Gracze : Na razie!
MG : No...
MG (do siebie): Tak wygląda zemsta RPG na człowieku...
TrOOl